Warto zobaczyć w piątek: zerwany most na Łynie

2021-08-27 14:11:47 (ost. akt: 2021-08-27 14:16:19)

Autor zdjęcia: Igor Hrywna

To taka moja, bardzo osobista atrakcja. Po prostu lubię to miejsce. Zapewne państwo się tam nie wybierzecie, ale przynajmniej obejrzyjcie na foto.
Kiedy jeżdżę rowerem po podolsztyńskich lasach często mi się zdarza trafiać na stare warmińskie drogi, które kiedyś dokądś prowadziły, a teraz hulają po nich tylko leśne zwierzaki. Zdarza mi się też odkryć bruk pod warstwą piachu. Zresztą nie tylko wokół Olsztyna, bo też i na Mazurach.

Czasami o tym, że kiedyś zamiast sosen w tym miejscu mieszkali ludzie świadczą już tylko kamienny próg czy zdziczałe owocowe drzewo. To niesamowite uczucie, kiedy jadąc jesienią leśną ścieżką, nagle widzisz drogę zasypaną śliwkami czy malutkimi jabłkami.

Zerwany most na Łynie tkwił mi w głowie niczym drzazga od czasu kiedy w necie zobaczyłem jego zdjęcie. I w końcu dojechałem tam rowerem. I jestem do tej pory zauroczony tym miejscem.

Most zbudowano w połowie XIX wieku. Przetrwał do lat 80 ubiegłego wieku. Zachowane do dzisiaj jego kamienne podstawy
zaświadczają, że kiedyś przez niego prowadziła dokądś droga, do ludzi. Przez wieki w jego pobliżu istniała tam niewielka osada Soyka (Sójka), która swoimi korzeniami sięgała czasów średniowiecza. Most połączył ją z Rusią. Był tam młyn, tartak, karczma.


Gdy w latach 70 chodziłem po Lasach Łańskich, tutaj miałem pierwszy odpoczynek, pamiętam dom, studnie z żurawiem i stodołę, dom od rzeki z werandą opleciony dzikim winem. Później została stodoła, przechowywano w niej siano, gospodarstwo zniknęło, podwórze zarosło, w tej stodole czasem się nocowało, był jeszcze solidny most drewniany, droga do niego biegła od wsi Ruś, boczna droga skręcała na most była brukowana, przed mostem szła z lewej strony droga do gospodarstwa, byłej leśniczówki Sójka - takie wspomnienie znalazłem na stronie Lasy Łańskie Historia. Tajemnice Leśne. Wiadomości

Dzisiaj pozostały już tylko te kamienne fundamenty. Nie ma już Soyki, tak jak nie ma pobliskiego Jełgunia. Z tym, że jego znikanie trwało dłużej. Była to spora wieś, która swój rozkwit zawdzięczała hucie szkła. Wtedy mieszkało tam ponad 200 osób. Kiedy hutę zlikwidowano w 1876 roku, zostało ich nie więcej jak 20.

Most znajdziecie na mapach Googla. Z takim optymistycznym dopiskiem: Tymczasowo zamknięte….

Igor Hrywna

Jak dojechać?

Jedziemy drogą 598 w kierunku Butryn. Mijamy Leśniczówkę Zazdrość, a potem pierwszy skręt w prawo (leśny parking). Potem jeszcze ze 100 metrów i skręcamy w prawo, przy słupku "Do punktu czerpania wody"

Jedziemy dalej piaszczystą droga. Momentami trzeba poprowadzić rower. Trzymamy się cały czas głównej drogi, aż dojedziemy do rozjazdu, przy którym stoi słupek z napisem "Dojazd pożarowy 9". Tutaj skręcamy w prawo.

Za chwilę dojeżdżamy do wielkiego drzewa, które stoi po lewej stronie drogi. Skręcamy przy nim w lewo i za 50 metrów, na rozjeździe znowu w lewo.

Ta ścieżka doprowadzi was do zerwanego mostu.

Ale: ostatni raz byłem tam dwa lata temu, więc nie odpowiadam za obecny stan ścieżki.Możecie też jechać zdając się na Google Maps: Zerwany most na Łynie

Komentarze (1) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się.

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Wojcieszek #3073801 27 sie 2021 18:13

    Do zerwanego mostu można też dostać się od strony Rusi. Od plaży nad Łyną w Rusi trzeba skręcić w prawo w leśną ścieżkę i pójść pod prąd Łyny. Ścieżka jest trudna ale widoki wspaniałe! Po 3 km. znajdziemy brukowaną drogę i pozostałości mostu.

    Ocena komentarza: warty uwagi (4) odpowiedz na ten komentarz