Bez snu i przerw wpław. Krzysztof Gajewski na Mazurach atakuje rekord świata [WIDEO]

2021-08-16 11:35:05 (ost. akt: 2021-08-16 14:01:57)
Krzysztof Gajewski chce pobić rekord świata w pływaniu non stop

Krzysztof Gajewski chce pobić rekord świata w pływaniu non stop

Autor zdjęcia: https://www.facebook.com/plywaniebezpiany

172 kilometry, bez przerw, snu i wychodzenia z wody. Taki cel postawił przed sobą Krzysztof Gajewski, który w poniedziałkowy poranek wypłynął na jezioro Mamry i zamierza dopłynąć do jeziora Śniardwy, a potem wrócić tą samą trasą.
Punktualnie o piątej rano Krzysztof Gajewski z Wrocławia wszedł do jeziora Mamry niedaleko Węgorzewa na Mazurach. Przed nim 172 kilometry, około 70 godzin bez snu i przerw. Pływak chce pobić rekord świata w kategorii "The Longest Lake Swim".

— Zasady: jeden pływak, jedne kąpielówki, czepek i okularki. Cały dystans pokonywany bez dotykania dna i jednostek asekurujących przeprawę — czytamy na fanpage’u Krzysztofa Gajewskiego.

W czasie płynięcia szacuje się, że Krzysztof Gajewski przyjmie 50 tysięcy kalorii. Pływak będzie jadł płynąc. Strata masy ciała może wynieść nawet 10 kilogramów.


Czy pływak ma szanse? Krzysztof Gajewski rok temu pod Wrocławiem płynął przed dwie doby bez przerwy, dzięki czemu ustanowił dwa nowe rekordy: Guinnessa i Europy. Zgodnie z zasadami Marathon Swimmers Federation pływak nie mógł ani na chwilę wyjść na ląd, stanąć na dnie, dotknąć pomostu lub innej osoby. W 48 godzin przepłynął wpław 109 kilometrów. Dziś zasady są takie same.

Dwa lata temu Krzysztof Gajewski też próbował pobić rekord świata na Mazurach. Ale udało mu się dopłynąć do jeziora Śniardwy. W tym roku liczy, że pokona całą trasę. Płynie Szlakiem Wielkich Jezior Mazurskich. Wystartował z jeziora Mamry, następnie siecią jezior i kanałów przepłynie przez Giżycko i Mikołajki do jeziora Śniardwy. Nawrót trasy zaplanowano przy moście w Okartowie, a powrót tą samą trasą.

— Analogicznie, jak w 2019 roku, płynę do Giżycka, Mikołajek, potem do Okartowa nad Śniardwami, tam zawracam i z powrotem na północny brzeg jeziora Mamry. Całość powinna mi zająć około 70 godzin — mówił mediom przed startem Krzysztof Gajewski.

Trasa, jaką pokona Krzysztof Gajewski
Fot. https://www.facebook.com/plywaniebezpiany
Trasa, jaką pokona Krzysztof Gajewski

Czy tym razem da radę? Na wtorek prognozy pogody nie są optymistyczne. Zapowiadane jest ochłodzenie i burze, co na pewno utrudni pływanie.

— Chcielibyśmy, aby woda miała około 24 stopni, a powietrze 25-30. Mamy wodę 21-23 stopnie, ona się jeszcze ochłodzi, ponieważ zapowiadane są deszcze. To jest element tego sportu i też do tego się przygotowuję. Trening to nie tylko pływanie, to też adaptacja do ekstremalnych warunków. Płynę bez pianki, nie dopuszczamy stawania w wodzie, dotykania łodzi — podkreślał przed startem Krzysztof Gajewski.

Kluczowa będzie druga noc, wtedy mogą pojawić się halucynacje i zwidy. Pływak będzie musiał walczyć nie tylko z żywiołem, ale i własnym umysłem.

Pływak będzie miał przy sobie cały czas nadajnik GPS. Dzięki niemu można śledzić jego pozycję i sprawdzać, jaki dystans udało mu się pokonać.

— Chciałbym zaapelować, żeby nie podpływać do nas zbyt blisko, ani też nie wytwarzać dużej fali w naszym pobliżu, bo może utrudniać pływanie — podkreślił przed startem pływak.



ar