Olsztyn straci na Polskim Ładzie. Kwota przeraża

2021-08-04 17:16:14 (ost. akt: 2021-08-04 18:41:19)

Autor zdjęcia: Materiały prasowe

Związek Miast Polskich i Unia Metropolii Polskich zauważają, że na zmianach w Polskim Ładzie najbardziej stracą miasta, których budżety są oparte na udziałach w PIT. Do takich miast zalicza się m.in Olsztyn, który corocznie na oświatę wydaje około 200 milionów złotych.
Na stronie Związku Miast Polskich możemy przeczytać, że:

Aż 145 mld zł w ciągu 10 lat stracą miasta na „Polskim Ładzie” — wynika z projektu ustawy o PIT i CIT, który realizuje założenia rządowego programu w zakresie podatków.

Kwota jest o tyle przerażająca, że budżet centralny zyska per saldo jedynie 27 mld zł.


Na specjalnie uruchomionej stronie natwojkoszt.pl możemy sprawdzić, ile pieniędzy straci każde miasto. Niechlubnym rekordzistą jest Warszawa, która straci 1,7 mld zł, Kraków 0,5 mld, Wrocław 400 mln a Gdańsk 250 milionów złotych. Olsztyn straci mniej, jednak nie oznacza to, że tego nie odczujemy. Z opublikowanego projektu ustawy wynika, że Olsztyn straci 76 979 625 zł, czyli prawie 1/3 tego, co każdego roku musimy dołożyć na oświatę. Wyliczenia są przewidywanymi stratami w 2022 roku.

Co taka strata oznacza dla Olsztyna?


Okazuje się, że dużo więcej, niż można byłoby się spodziewać. Polski Ład może doprowadzić do sytuacji, w której wybudujemy ulicę Nowobałtycką, a zabraknie nam pieniędzy na kulturę czy oświatę. Wyjaśnia to prof. Mirosław Gornowicz, ekonomista i olsztyński radny.

— Ograniczenie dochodów ma swoje skutki — mówi. — Ja chciałbym zwrócić uwagę na jedną rzecz, która nie jest powszechnie znana. Budżet miasta nie jest jednym wielkim workiem. On się dzieli na dwie przegrody: budżet bieżący i majątkowy. Dla miasta nie jest wielkim problemem bilans dochodów i wydatków majątkowych. Jeżeli dochody majątkowe są mniejsze, to co najwyżej wydatki, czyli inwestycje, będą mniejsze. Dla rozwoju miasta nie jest to komfortowa sytuacja, ale świat ani miasto się nie zawali, przynajmniej od razu.

W moim przekonaniu znacznie groźniejsze i bardziej uciążliwe dla miasta są skutki po stronie budżetu bieżącego. Z jednej strony mamy dochody bieżące, czyli właśnie wpływy z podatku PIT i CIT. Są też inne, ale około 1/4 to dochody z tego tytułu.

Dochody i wydatki bieżące to podatki i opłaty lokalne, PIT, CIT itp. Wydatki bieżące to przede wszystkim oświata (około 40 proc.). My dopłacamy do subwencji oświatowej prawie 200 mln zł właśnie ze środków własnych. Gdybyśmy tego nie dołożyli, to cały system oświaty w Olsztynie ległby, by nie funkcjonował. Pomoc społeczna (około 18 proc.), kultura, transport, sport itp. Nie możemy tutaj powiedzieć, że jak będą mniejsze dochody, to mniej wydamy. To są wydatki obligatoryjne, bo muszą funkcjonować oświata, pomoc społeczna, kultura, sport itd. Tu jest potężne zagrożenie.

Rząd przeznacza 145 miliardów złotych na Polski Ład. Pierwszy konkurs już idzie, my zgłosiliśmy trzy wnioski. Bardzo dobrze, tylko że to jest totalnie inna przegródka! Nawet jeśli cudem dostaniemy pieniądze na Nowobałtycką, to i tak nie spowoduje to, że na oświatę, kulturę i pomoc społeczną będziemy mieli pieniądze. Tutaj w tej sferze widzę największe zagrożenie.[/hightlight]

Prezydent Grzymowicz: Nie będziemy w stanie normalnie funkcjonować


Ten problem nie dotyczy tylko Olsztyna, bo w odniesieniu do samorządów jest to kwota około 14 miliardów złotych rocznie, więc są to ogromne pieniądze dla każdej z gmin, które muszą realizować zadania własne, zadania zlecone i zadania obligatoryjne. Trzeba to powiedzieć otwarcie — wobec braku tych środków nie będziemy w stanie tych zadań realizować, chyba że zostaną zmienione warunki finansowania samorządów. W ubiegłym tygodniu rozmawiałem z wiceministrem Skuzą, który powiedział, że jest przygotowywany w tym zakresie projekt zmian, ale dopóki nie zostaną one wprowadzone, to na dziś absolutnie nie będziemy w stanie normalnie funkcjonować. Nie będziemy mogli realizować usług komunalnych, pomocy społecznej, transportu zbiorowego, nie mówiąc już o edukacji, do której w tej chwili dopłacamy 203 mln zł do subwencji, która wystarcza nam jedynie w 59 proc. procentach. Zakładając, że zostaniemy w Unii Europejskiej i będziemy przestrzegać zasad praworządności, dostaniemy pieniądze unijne. Żeby je wziąć, trzeba będzie mieć własne środki; w odniesieniu do twardych projektów to najczęściej 85 proc. dotacji unijnej i 15 proc. środków własnych. W przypadku zmniejszenia dochodów Olsztyna o ok. 77 milionów złotych z powodu mniejszych udziałów z podatków PIT przekazywanych przez Ministerstwo Finansów, a wpłacanych przez mieszkańców Olsztyna, będziemy mogli zapomnieć o jakichkolwiek inwestycjach. Gdybyśmy mieli stracić tak duże dochody, jak podał Związek Miast Polskich i Unia Metropolii Polskich, to najprawdopodobniej większość samorządów nie będzie w stanie uchwalić budżetu, a więc normalnie funkcjonować — komentuje Piotr Grzymowicz dla "Gazety Olsztyńskiej"

A jak wygląda sytuacja w innych miastach województwa warmińsko-mazurskiego?


Fot. archiwum GO

Olsztyn — 76 979 625 zł
Elbąg — 43 160 684 zł
Ełk — 13 047 332 zł
Iława — 9 230 975 zł
Ostróda — 8 542 078 zł
Giżycko — 7 242 118 zł
Bartoszyce — 5 083 466 zł
Braniewo — 4 086 372 zł
Działdowo— 5 562 095 zł
Gołdap — 3 487 549 zł
Kętrzyn — 6 072 970 zł
Lidzbark Warmiński — 3 973 636 zł
Mrągowo — 5 671 738 zł
Nidzica — 3 906 426 zł
Nowe Miasto Lubawskie — 2 612 489 zł
Olecko — 4 303 443 zł
Pisz — 5 016 609 zł
Szczytno — 5 403 606 zł
Węgorzewo — 3 342 749 zł

Karol Grosz

Komentarze (5) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się.

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Karolinka #3072120 4 sie 2021 21:35

    Niezła bieda panuje w tej wiosce rybackiej skoro każda obniżka obciążeń podatkowych najmniej i średnio zarabiających powoduje rozwolnienie ratusza. Tak samo było jak podniesiono płacę minimalną - płaczu było co niemiara - jakby to filarem planowania budżetu przez Grzymowicza były podatki od najmniej zarabiających. A może tak zrobić nieco bardziej przyjazny grunt pod większych płatników?

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-5) odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

    1. j. #3072110 4 sie 2021 19:06

      To co robi PiS jest jasne i czytelne: Zniszczyć samorządy przez stopniowe odcinanie źródła dochodu! A celem jest zniszczenie samorządów....

      Ocena komentarza: warty uwagi (23) odpowiedz na ten komentarz

    2. Anatol #3072107 4 sie 2021 18:43

      Trzeba było nie zadłużać miasta na tak gigantyczne pieniądze.

      Ocena komentarza: warty uwagi (9) odpowiedz na ten komentarz

    3. Ewa Kurowska #3072101 4 sie 2021 18:17

      No, ja nie rozumiem sytuacji. Tyle było "strategii rozwoju", tyle radości z tego, jak Olsztyn się rozwinął, tyle pieniędzy poszło na inwestycje, a teraz będzie krucho? Czy to oznacza, że np. inwestycja tramwajowa nie przysporzy dochodów?

      Ocena komentarza: warty uwagi (7) odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (5)

      1. AtoJa #3072094 4 sie 2021 18:11

        W jednym zdaniu : władze samorządowe się wyżywią

        Ocena komentarza: warty uwagi (4) odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (2)