Trwa rozbudowa Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Olsztynie

2021-07-20 07:31:51 (ost. akt: 2021-07-19 17:27:59)

Autor zdjęcia: Magdalena Maria Bukowiecka

Rozbudowa Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Olsztynie trwa. A konkretnie w górę pnie się skrzydło północne — jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, w przyszłym roku zostanie oddane do użytku. I przyjmie pierwszych pacjentów.
Budowa skrzydła północnego to trzeci i ostatni etap rozbudowy całego szpitala. Przypomnijmy: projekt ruszył w 2009 r. i wynikał z planu utworzenia na Warmii i Mazurach studiów o profilu medycznym.

Prace budowlane nad skrzydłem północnym rozpoczęły się w lipcu 2020 r. Zanim jednak młoty i dźwigi ruszyły, już wczesną wiosną 2020 przy budynku Centrum Medycyny Eksperymentalnej im. Emila Behringa powstał nowy parking dla pacjentów, ich rodzin i pracowników Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego, wraz z miejscami przystosowanymi dla osób niepełnosprawnych. A potem prace budowlane zaczęły się od terenu wokół dawnej szpitalnej kotłowni.

— Zaczęło się od oddania części placu wokół budowy tak, by zaplecze budowy nie kolidowało z normalną pracą szpitala, a jednocześnie, by prace budowlane nikomu nie zagrażały. Dziś nadbudowujemy kotłownię, a piętro, które wcześniej było nad nią, zostało rozebrane. Tym sposobem zyskaliśmy większy metraż dla kondygnacji od pierwszego piętra w górę, a także możliwość takiego zagospodarowania całej powierzchni, by całość stworzyła logiczny ciąg komunikacyjny. By szybciej diagnozować i skuteczniej leczyć, a potem rehabilitować naszych pacjentów, tworząc jednocześnie unikalne warunki do kształcenia kadr medycznych — mówi dr Radosław Borysiuk, dyrektor USK.

— Stan na dziś to wykonane wszystkie kondygnacje przyszłego skrzydła w stanie surowym, wraz z pokryciem dachu — mówi Małgorzata Jacyno, dyrektor realizacji projektów firmy Adamietz, głównego wykonawcy robót. — Większość ścianek działowych też już stoi. Obecnie trwają zaawansowane prace przy instalacjach sanitarnych, w tym do gazów medycznych, elektrycznych i teletechnicznych. Prowadzone są też roboty tynkarskie. Powoli przygotowujemy się do montażu stolarki okiennej: wstawiamy ramy aluminiowe na pierwszych kondygnacjach budynku, a w dalszej kolejności będziemy je szklić. Ze względu na wilgoć tzw. technologiczną nie spieszymy się ze szkleniem okien, bo chcemy ten budynek jak najbardziej przewietrzyć i wysuszyć. W miarę możliwości staramy się nie montować tych elementów, które mogłyby ulec uszkodzeniom w trakcie prowadzonych na budynku robót tzw. „brudnych”. Korzystamy też z ciepłego lata, które pozwala na prace w budynku bez okien!

Doświadczenia z ostatnich upalnych dni, ale także kilku lat wskazały, że dla najwyższego komfortu pacjentów, ale też lekarzy, pielęgniarek i studentów wszystkie okna powinny być zaopatrzone w rolety wewnętrzne. Zwłaszcza, że większość okien wychodzi na strony słoneczne.

Ale nowe skrzydło, to przede wszystkim nowe pomieszczenia — a razem z nimi więcej miejsca na różnego rodzaju zabiegi, w tym pełnoprofilową neurorehabilitację.

— Dziś mamy na ten duży, wysokospecjalistyczny sprzęt do neurorehabilitacji bardzo mało miejsca, a na takich niewielkich przestrzeniach bardzo trudno z jego pomocą rozwinąć skrzydła. I tak od wielu lat to małe pole manewru to, niestety, nasza codzienność — mówi dr Piotr Siwik, kierownik oddziału klinicznego rehabilitacji neurologicznej i ogólnoustrojowej, tego właśnie, który zyska nowe pomieszczenia zaraz nad kotłownią.

Fot. Magdalena Maria Bukowiecka

Budowane skrzydło ma przede wszystkim za zadanie poprawę komfortu pacjentów hospitalizowanych w USK. Ale nie tylko — będzie też wiele sal multifunkcjonalnych, które wykorzystane zostaną na potrzeby zajęć dydaktycznych dla studentów Collegium Medicum UWM, którzy tam właśnie będą poznawać tajniki zawodu lekarza i pielęgniarki.

— Z pewnością poprawi to nasze warunki pracy — mówi prof. Leszek Gromadziński, dziekan Wydziału Lekarskiego Collegium Medicum UWM. — Oczywiście najistotniejsza jest opieka nad naszymi pacjentami. Dlatego cieszę się, że tu, w nowym skrzydle będziemy leczyć ich w znacznie lepszych warunkach. A do tego równie istotna — czyli dydaktyczna część naszej pracy. W nowych pomieszczeniach zajęcia dydaktyczne prowadzić będziemy również na znacznie wyższym poziomie. Reasumując — wraz z otwarciem nowego skrzydła nasz szpital w pełni sprosta standardom XXI w. To dla nas bardzo duży krok naprzód. Tym bardziej, że długo czekaliśmy na tę rozbudowę.

Nowy budynek składać się będzie z pięciu kondygnacji, w tym jednej podziemnej. Na najniższym poziomie -1 swoje pomieszczenia znajdzie pracownia rezonansu, USG i angiokardiologii. Na parterze zlokalizowana będzie apteka szpitalna, punkt pobrań i laboratorium analityczne. Na piętro 1 trafi oddział rehabilitacji ogólnoustrojowej i rehabilitacji neurologicznej — razem 30 łóżek oraz sale masażu, hydromasażu i sale do ćwiczeń. Na piętrze 2 swoje pomieszczenia znajdzie klinika neurologii — 20 łóżek. Na piętro 3 trafi oddział kardiologii i chorób wewnętrznych — 25 łóżek. A tam, gdzie ten ostatni oddział funkcjonuje dziś, z czasem otwarty zostanie oddział geriatrii, który liczyć będzie 15 łóżek.

— Tak to zostało pomyślane, by lokalizacja poszczególnych oddziałów i klinik była spójna — by oddziały ściśle ze sobą współpracujące znalazły się blisko siebie. Pamiętajmy, że między organizacją ciągów komunikacyjnych a tempem diagnostyki istnieje wielka zależność. Bezpośrednie sąsiedztwo izby przyjęć, laboratorium, pracowni angiografii i pracowni tomografii komputerowej niezwykle skraca czas potrzebny na diagnozowanie pacjentów, ale też znacząco poprawia efektywność leczenia udarów — tłumaczy dr Borysiuk. — Nie zapomnieliśmy też o komforcie pracowników. Na poziomie -1 powstanie z myślą o nich część socjalna, przede wszystkim szatnie i prysznice, gdzie będą przygotowywać się do swojej odpowiedzialnej pracy, a gdzie po pracy będą mogli umyć się, przebrać i udać do domów, na odpoczynek.

— To wysokospecjalistyczne oddziały, najnowocześniejsze, zwiększające możliwości szpitala, a zatem też Uniwersytetu, bo wiążą się nie tylko z polepszeniem infrastruktury szpitalnej, ale również dydaktycznej. Jest bardzo duża potrzeba zwiększenia limitów przyjęć, m.in. na kierunek lekarski , więc to kolejna cegiełka do tego, aby te oczekiwania spełnić. Niezwykle istotne jest także profesjonalne leczenie pacjentów nie tylko z naszego regionu, ale jak sądzę, także z całego kraju. Ten szpital daje takie możliwości i taką rolę powinien pełnić szpital kliniczny — podkreśla prof. Jerzy A. Przyborowski, rektor UWM.

Zatem gdy tylko nowe skrzydło zostanie oddane do użytku, inni będą mogli brać z przykład, jak w nowoczesny sposób można połączyć lecznicze funkcje szpitala z dydaktyką.

Ze strony USK budowę skrzydła północnego nadzoruje zespół ds. rozbudowy, któremu przewodniczy dyrektor szpitala. Powierzchnia całkowita budynku wyniesie 4,5 tys. mkw., a użytkowa — 2,8 tys. mkw. Zakończenie wszystkich prac budowlanych planowane jest na sierpień 2022 r. Wartość inwestycji to obecnie ok. 53 mln zł.

— Ok. 34 mln zł otrzymaliśmy z Ministerstwa Zdrowia, a prawie 19 mln zł to wkład własny Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego. To duże, ale bardzo dobrze zainwestowane pieniądze. Będą długo służyć wszystkim mieszkańcom naszego regionu, ale też pacjentom z innych stron Polski — podsumowuje dr Borysiuk.

Magdalena Maria Bukowiecka