Czy Olsztyn nocą jest bezpieczny? Tych miejsc trzeba unikać

2021-07-09 15:52:55 (ost. akt: 2021-07-13 15:58:08)

Autor zdjęcia: Zbigniew Woźniak

Olsztyn jest dość bezpiecznym miastem. Większość olsztynian, niezależnie od wieku i płci, czuje się tu bezpiecznie. Są jednak takie miejsca, które lepiej omijać, szczególnie nocą.
Napisał do nas czytelnik, który znalazł się w takiej sytuacji.

Niebezpieczną okolicą w Olsztynie jest fragment ulicy Kościuszki, pomiędzy dawnym akademikiem „Bratniak” a Stowarzyszeniem Pomocy Dzieciom i Rodzinie „Arka”. To fragment ulicy, który zabudowany jest starymi kamienicami. Ten fragment jest jakby w wąwozie i są tam stare, zakurzone, odcięte od ulicy podwórka i alejki. Kiedyś szedłem tam w biały dzień, po 16, i trzech wyrostków siedzących na murku zaczęło za mną krzyczeć i przeklinać. Chyba zaczęli za mną iść, nie oglądałem się za siebie, ale przyspieszyłem, wyszedłem za róg, a tam już była ruchliwa ulica i byłem bezpieczny, nie ruszyli za mną dalej. Ja tam, w tej dzielnicy mieszkałem prawie całe życie i gdy byłem młody, nic mi się nigdy tam nie stało. Ale dzieciaki, które — kiedy ja byłem młody — biegały w pieluchach, teraz dorosły i są chuliganami. Także wystrzegałbym się chodzenia tamtędy — przestrzega nasz czytelnik.

Zapytaliśmy naszych czytelników, czy są w Olsztynie takie miejsca, które trzeba omijać. Wielu internautów zwracało uwagę, że miasto jest bezpieczne, a chodzenie nocą po ulicach nie jest niczym niebezpiecznym. Były jednak wyjątki.

Nasz czytelnik wskazał, że niebezpiecznym miejscem jest ul. Grunwaldzka, gdzie zdarzały się pobicia. Omijać należy również okolice ul. Mazurskiej, Partyzantów i Warmińskiej, gdzie na samotnym spacerze po godz. 21 można oberwać. Nasi czytelnicy wymienili również ul. Skłodowskiej-Curie.

Czytelnicy zwrócili natomiast uwagę, że dużo większym zagrożeniem są dziki niż ludzi. Po internecie krąży wiele nagrań pokazujących, jak beztrosko chodzą po Olsztynie, ale ataki z ich strony są rzadkością.

Kiedyś tytuł "niebezpiecznego osiedla" na dobre przykleił się do Zatorza. Od wielu lat ten mit jest jednak skutecznie obalany. Mieszkańcy Zatorza czują się tak samo bezpiecznie jak mieszkańcy innych dzielnic. Jedna z naszych czytelniczek napisała: Będąc mężczyzną, proponuję ubrać różową koszulkę i wybrać się na Zatorze. Internauci szybko jej odpowiedzieli, że Zatorze jest spokojną dzielnicą i nikt nie musi bać tam spacerować.

Karol Grosz




Komentarze (2) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się.

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Ola #3070933 14 lip 2021 11:45

    Starówka to dopiero jest niebezpieczna nocą za darmo można dostać zęby wprawdzie jest monitoring ale tego nikt nie kontroluje ani nie pilnuje nocą Starówka zamienia się w horror patroli policji brak są tylko pijani agresywni ludzie zombie

    Ocena komentarza: warty uwagi (5) odpowiedz na ten komentarz

  2. abc #3070906 13 lip 2021 17:30

    A ja mieszkam na Grunwaldzkiej i niczego tak sie nie boje jak rowerzystow pedzacych po i tak waskim chodniku. Bedzie kiedys wypadek... bo duzo starszych ludzi mieszka i musi chodzic ta ulica ale rowerzysci sa najwazniejsi i jada z gory jak szaleni i bez ostrzegania przechodniow. Powinny byc postawione znaki zakazu wjazdu na chodniki dla rowerzystow przy tej bardzo ruchliwej i niebezpiecznej ulicy.

    Ocena komentarza: warty uwagi (26) odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (2)