Czas pożegnać się ze starą Uranią w Olsztynie. Od 1 czerwca powoli będą ją przejmowali budowlańcy

2021-05-31 21:15:53 (ost. akt: 2021-05-31 21:30:01)

Autor zdjęcia: Karol Grosz

Hala Widowiskowo-Sportowa Urania powstała w 1978 roku i była wtedy jednym z najnowocześniejszych obiektów sportowych w Polsce. Powstała przy okazji dożynek centralnych i "gospodarskiej wizyty" Edwarda Gierka w Olsztynie.
Czas upływał, a Urania wciąż wyglądała tak samo, tyle że jej kondycja z roku na rok była coraz słabsza. Co zresztą było widać gołym okiem. Wciąż jednak brakowało pieniędzy na łatanie dziurawego dachu nowoczesnej niegdyś hali. Projekt jej modernizacji wybrano w konkursie architektonicznym jeszcze w 2016 roku, ale wtedy nie udało się uzyskać dofinansowania.

Urania w swojej długiej historii gościła wiele sław, nie tylko sportowców, ale również gwiazdy muzyki czy ludzi kultury. Na uwagę zasługuje chociażby mecz tenisowy Pucharu Davisa z Finlandią w marcu 1979 roku.

Urania to nie tylko boisko. To też m.in. Muzeum Sportu, którego oficjalne otwarcie nastąpiło 12 maja 1989 roku. W placówce działa sześć działów. Działy sportu w Olsztynie i sportu na Warmii i Mazurach obejmują historię poszczególnych dyscyplin i zawierają dokumenty, wydawnictwa, wycinki z gazet, albumy. Kolejny dział jest poświęcony „Ludziom sportu”. Obejmuje życiorysy, notatki biograficzne, fotografie i inne pamiątki zawodników, trenerów, sędziów i działaczy sportowych. Trzeci, przyciągający większość z odwiedzających muzeum, to dział dokumentacji fotograficznej. W kolejnym, czwartym dziale, nazwanym „Sport polski”, jest przedstawiona historia i osiągnięcia sportu w kraju. Dwa ostatnie z działów to biblioteka i wideoteka. W muzeum, oprócz wystawy stałej, co kwartał zmieniają się wystawy czasowe. Organizowane są również spotkania ze sportowcami, wernisaże, a także lekcje dla młodzieży. Teraz zbiory muzeum trzeba obfotografować, opisać, skatalogować, starannie spakować i przechować na czas remontu.

Urania to nie tylko budynek, to przede wszystkim ludzie i wspomnienia. Przez długie lata funkcjonowania hali przewinęły się przez nią tysiące osób, z których każda wiąże z nią wyjątkowe wspomnienia.

— W 2001 roku tata zabrał mnie i moją siostrę wraz ze śp. wujkiem Andrzejem na nasz pierwszy mecz AZS Olsztyn. Było to spotkanie z Mostostalem, pamiętam to do dziś, ale głównie wspominam słynne nazwiska, takie jak Sebastian Świderski, Marin Prus, Paweł Papke czy Robert Szczerbaniuk. Za dzieciaka hala Urania kojarzyła mi się głównie ze sklepami, jakie było moje zdziwienie, że tam jest hala sportowa. Aktywne kibicowanie podczas meczu tak mi się spodobało, że zapisałam się do Klubu Kibica akademików gdzie poznałam wielu wspaniałych ludzi. Przeżywaliśmy niejednokrotnie zawały serca, traciliśmy głosy po spotkaniach, były też łzy porażki, a także nieopisana euforia po zwycięstwach. Spędziliśmy w Uranii ponad kilkadziesiąt godzin na szykowaniu opraw meczowych. Żałuję, że nie dane mi było zobaczyć jak biało-zieloni sięgają po mistrzowski tytuł, ale może w nowym miejscu to się uda. Urania była moim drugim domem i za to jej dziękuję — mówi Kasia Grzegorzewska, kibicka AZS-u Olsztyn.

Część hali nie była przeznaczona dla odwiedzających, jednak w pełni oddaje specyfikę tego miejsca. Są to chociażby miejsca przeznaczone dla komentatorów, konsola do sterowania światłami, pomosty pod kopułą czy ogromne wentylatory. Zdjęcia wszystkich ciekawych zakamarków hali znajdziecie w galerii zdjęć poniżej.

Z Uranią związanych jest kilka pokoleń olsztynian. Przez długie lata hala była naszym miejscem spotkań w którym przeżywaliśmy niezapomniane chwile. To koniec pewnego rozdziału, jednak nie koniec Uranii. Hala wróci w nowym, innym wydaniu i — miejmy nadzieję — znowu będzie powodem do dumy dla wielu mieszkańców Olsztyna.

Od autora:
Patrząc na zdjęcia Uranii zawsze czuje specyficzny zapach tego miejsca. Jako mieszkaniec Olsztyna i kibic AZS-u Olsztyn wiąże z tym miejscem wiele niepowtarzalnych emocji — od dumy po zwycięstwie po goryczy porażki, jednak zawsze czułem się w niej jak we własnym domu.
Trzeba to otwarcie powiedzieć: Urania w obecnym stanie jest ruiną, śmierdzi i do tego zimą trzeba kibicować w kurtkach, ale przez lata ją kochałem taką, jaka jest. Może dlatego, że nie miałem wyboru, a może dlatego, że takich miejsc już nie ma. Do zobaczenia, staruszko!

Karol Grosz


Komentarze (3) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się.

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Insomnia #3067652 1 cze 2021 10:15

    A na sam koniec postawili budkę, zatrudnili człowieka do obsługi parkingu... i tak kilkanaście-dzisiat tysięcy poszło w błoto, bo raptem kilka aut tam stało (większość pracowników). Kto odpowie za tą niegospodarność?

    Ocena komentarza: warty uwagi (3) odpowiedz na ten komentarz

  2. Zdzisław Miezian #3067642 1 cze 2021 08:33

    Mówienie i pisanie ,że Uranię wybudowano na dożynki jest grubą przesadą.Dobrze pamietam rozpoczęcie budowy pięknej hali(1973 r.) i nikt nawet nie wspominał o dożynkach.Decyzja o obchodach rolniczego "świeta" w Olsztynie zapadła parę lat póżniej.

    Ocena komentarza: warty uwagi (7) odpowiedz na ten komentarz

  3. zxc #3067639 1 cze 2021 08:33

    Dopóki budżet na remont nie będzie dopięty na 100% to nie mają prawa nic robić z Uranią. Niech zgadnę - będzie tak, że rozwalą obecny budynek, kasy na nowe prace jednak nie uda się tak szybko zebrać i Olsztyn zostanie bez żadnej hali widowiskowej na długie lata. Podobnie jak z tramwajami - kupili nowy tabor, który będzie jeszcze długo stał, bo nie ma dla niego infrastruktury. Olsztynianie, nie pozwólmy na takie cyrki w naszym pięknym mieście!

    Ocena komentarza: warty uwagi (2) odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)