Blisko do Warszawy, daleko do serca Polski: przed beatyfikacją prymasa Wyszyńskiego

2021-05-09 12:12:00 (ost. akt: 2021-05-08 17:30:56)
Kościół w Orzechowie (gmina Olsztynek)

Kościół w Orzechowie (gmina Olsztynek)

Autor zdjęcia: Michał Kozarzewski

Papież Franciszek podał dokładną datę beatyfikacji kardynała Stefana Wyszyńskiego. Prymas Tysiąclecia dostąpi tego zaszczytu wraz z Różą Marią Czacką 12 września 2021 roku o godzinie 12 w Warszawie. W jego życiorysie są również miejsca związane z Warmią.
Stoczek Klasztorny w gminie Kiwity, w którym przebywał w odosobnieniu po aresztowanie przez służbę bezpieczeństwa. Gietrzwałd, gdzie koronował w 1967 roku obraz Matki Boskiej Gietrzwałdzkiej. Oraz Orzechowo w gminie Olsztynek, w którym wypoczywał od 5 do 15 sierpnia 1953 roku. Najmniej publikacji ukazało się o pobycie księdza prymasa w Orzechowie właśnie.

On sam pobyt ten upamiętnił po latach w swoich wspomnieniach. Tutaj, na skrawku Warmii, dokonał bardzo ciekawych spostrzeżeń, dotyczących między innymi polityki władz PRL w tamtych latach wobec Warmiaków, których jako jeden z pierwszych wziął pod obronę, oraz lokalnego życia społecznego i religijnego.

Kard. Stefan Wyszyński w trakcie uroczystości w 1969r.
Zdjęcie dzięki uprzejmości ks. proboszcza Mieczysława Rozmarynowicza
Fot. Archiwum parafi pw. Św. Anny
Kard. Stefan Wyszyński w trakcie uroczystości w 1969r. Zdjęcie dzięki uprzejmości ks. proboszcza Mieczysława Rozmarynowicza
]Przyjechał tu w środę 5 sierpnia 1953 roku.Oto jego pierwsze wrażenia: „Na godzinę 10.00 przybył ks. infułat Wojciech Zink, z którym wjechałem do Orzechowa pod Olsztynkiem.

Ksiądz Zink przygotował tutaj pustą plebanię, wśród lasów i jezior na miejsce kilkudniowego wypoczynku. Mam do dyspozycji kościół z Najświętszym Sakramentem, duży dom plebański, dwie siostry z Olsztyna z seminarium, które prowadzą nam gospodarstwo. Ksiądz kanonik Padacz jest mi towarzyszem, a ja uchodzę tutaj za Profesora”.

Po rozejrzeniu się po terenie ksiądz prymas odnotował, że we wsi, która po wojnie jest bardzo wyludniona, mieszka tylko 20 kobiet i jedyny mężczyzna. Kościołem opiekuje się staruszka Warmiaczka.

Fot. archiwum Władysława Katarzyńskiego

Dużo spacerował po okolicy. Zachwycał się jeziorami Pluszne i Świętym, ale przede wszystkim szukał kontaktów z Warmiakami. Napisał potem, że naród jest tu wysoce religijny. Pilnie też szukał w tej części Warmii śladów polskości. Niczym Melchior Wańkowicz w swojej reporterskiej podróży po Prusach Wschodnich w 1935 roku, zbierający materiały do książki „Na tropach Smętka”.

Chciał przez to Stefan Wyszyński uświadomić polskiemu społeczeństwu, że na tym skrawku Warmii, nadal zapomnianym, żyją potomkowie dawnych Polaków. Stwierdził, że prawie wszyscy napotkani ludzie w Orzechowie i w okolicznych wioskach mówią po polsku. Nie spotkał nikogo, ko by polskiego nie rozumiał.

"Najlepiej mówią chłopcy po wojsku, znać że otarli się o mowę literacką i ludzie starsi. Najgorzej mówią dziewczęta, które z Polską niewiele miały do czynienia” — pisał.

Uwagę księdza prymasa zwróciły tabliczki na ławkach w kościele z polskimi nazwiskami a także ogromny drewniany żyrandol w kształcie dzwonu, pomnik poległych w latach 1914-1918, ufundowany przed ostatnią wojną przez Związek Kombatantów w Pluskach. Widnieją na nim 43 nazwiska, w tym 30 w brzemieniu polskim, jak Kowalewski, Wieczorek, Popowski, kilku Baczewskich, czy też z rodziny babci Ryszarda Popławskiego, Marii Popławskiej z domu Kowalewskiej.

Pan Ryszard, miłośnik Warmii, z rodziny zasłużonej dla polskości, wspomina o tym na portalu Miłośnicy Plusk. Polskie nazwiska można również spotkać na nagrobkach cmentarnych w Orzechowie.

Fot. archiwum Władysława Katarzyńskiego

„Tak blisko stąd do Warszawy, a tak daleko do serca Polski” — pisał gorzko prymas.

Zauważył, że Warmiacy używają zarówno polskich modlitewników diecezjalnych, jak i przedwojennych śpiewników niemieckich.

I dalej: „Łudzi się rząd, że można repolonizować tych ludzi na lekturze o Marksie i Engelsie, Stalinie i bohaterach Polski Ludowej — pisał. — Nieszczęściem dla Polski jest, że Warmia wróciła w okresie komunizowania Polski”. Uważał, że w zamian trzeba dać miejscowym to, co wzbudzi ich zaufanie. Miał na myśli między innymi książki wielkich polskich autorów. Wyraził nadzieję, co było w tamtych czasach odważnym stwierdzeniem, że jak Warmiacy przeszli germanizacje, tak przejdą i komunizm.

Prymas odprawił mszę w miejscowym kościele, udzielał też spowiedzi i komunii. Żywo interesował się życiem codziennym miejscowej ludności, jej problemami. Skarżyli mu się na przykład, że „wysokie pany” z Warszawy zabrały im „flinty”, (prawdopodobnie z II wojny światowej), więc nie mają czym bronić zbiorów przed dzikami.

Fot. ze zbiorów Gertrudy Kijańskiej

Zauważył także autor wspomnień, że ludność jest nękana przez UB. Jako przykład podaje, jak to w nocy przyszli po chłopa, który wyrąbał kilka drzew w lesie na ogrodzenie płotu. Grozi mu rok więzienia. A tymczasem ludzie ubolewali, że wyciętych przez drwali drzew nikt nie zabiera, leżą, usychają i gniją.

„Nasz proboszcz orzechowski, autochton, też siedział w polskim więzieniu 8 miesięcy” — zanotował Stefan Wyszyński.

Wyjechał z Orzechowa 15 sierpnia 1953 roku. W tym dnia odprawił jeszcze dwa nabożeństwa. Żegnali go wierni, w tym dzieci z kwiatami, którym wręczył obrazki. — Moja babcia często wspominała „księdza profesora”, jego szacunek dla „tutejszych” i troskę o ich życie religijne w obliczu nagonki komunizmu — opowiada na wspomnianym portalu Ryszard Popławski.

25 września Stefan Wyszyński został aresztowany i osadzony w Rywałdzie, a następnie przebywał w kolejnych ośrodkach odosobnienia. Nikt wtedy nie mógł przypuszczać, że później Orzechowo, niegdyś ludna wieś, która nawet miała własną orkiestrę, w związku z tworzeniem w pobliżu ośrodka wypoczynkowego w Łańsku i zamiarze poszerzenia terenów łowieckich, było przeznaczone do całkowitego wysiedlenia pod przymusem. Poprzestano na naciskach, żeby mieszkańcy posprzedawali swoje gospodarstwa, proponując między innymi w zamian paszporty umożliwiające im wyjazd do Republiki Federalnej Niemiec. W sumie wysiedlono ostatecznie pięć wsi. Z czasem we wsi pozostała tylko jedna rodzina, ale i ona opuściła Orzechowo w 1977 roku.

W 1991 roku biskup Edmund Piszcz reaktywował istniejącą kiedyś parafię w Orzechowie z siedzibą proboszcza w Pluskach. Obecnie mieszka tu tylko leśniczy z rodziną. Na kościele, gdzie co roku odbywa się odpust ku czci patrona, św. Jana Chrzciciela, wisi tablica z informacją o pobycie tu latem 1953 roku na wypoczynku księdza prymasa Stefana Wyszyńskiego. Warto dodać, że pięć lat później, w sierpniu 1958 roku, niedaleko Orzechowa w spływie rzeką Marózką uczestniczył Karol Wojtyła, przyszły papież. Dzisiaj w Olsztynku kardynał ma skwer swojego imienia. A w Orzechowie kilka lat temu uczniowie Szkoły Podstawowej nr 1 w Olsztynie przeprowadzili akcję sprzątania cmentarza. I tę opiekę deklarują nadal.

Władysław Katarzyński


Stefan Wyszyński
Urodził się 3 sierpnia 1901 roju w Zuzeli (województwo mazowieckie); biskup diecezjalny lubelski w latach 1946-1948, arcybiskup metropolita gnieźnieński i warszawski oraz prymas Polski w latach 1948-1981, kardynał prezbiter od 1953, zwany Prymasem Tysiąclecia, doktor prawa kanonicznego, kaznodzieja, publicysta, kapelan duszpasterstwa Wojska Polskiego. Twórca akcji duszpasterskich: Jasnogórskich Ślubów Narodu Polskiego czy Wielkiej Nowenny Tysiąclecia, inwigilowany przez służby bezpieczeństwa Polski Ludowej oraz umieszczony w miejscu odosobnienia przez władze komunistyczne PRL (w Rywałdzie, Stoczku Klasztornym, Prudniku i Komańczy). Pośmiertnie odznaczony Orderem Orła Białego. Zmarł 28 maja 1981 roku w Warszawie.

Beatyfikacja
Łac. beatificare: wyróżniać; akt kościelny wydawany przez Kościół katolicki, uznający osobę zmarłą za błogosławioną, zezwalający na publiczny kult, ale o charakterze lokalnym (np. w diecezji). Akt taki wydaje się po pozytywnym rozpatrzeniu procesu beatyfikacyjnego. We wczesnym średniowieczu beatyfikacji dokonywano spontanicznie, później wymagana była zgoda Synodu Biskupów i Stolicy Apostolskiej. Od roku 1515 (Dekret Leona X aprobujący kult Konrada z Piacenzy) beatyfikację może zatwierdzić tylko papież.

Róża Maria Czacka herbu Świnka
Urodziła się 22 października 1876 roku w Białej Cerkwi. Zmarła 15 maja 1961 w Laskach. Zakonnica, opiekunka niewidomych, założycielka Towarzystwa Opieki nad Ociemniałymi (1911) oraz Zgromadzenia Sióstr Franciszkanek Służebnic Krzyża (1918). Czcigodna Służebnica Boża Kościoła katolickiego.


2001-2021 © Gazeta Olsztyńska, Wszelkie prawa zastrzeżone, GRUPA WM Sp. z o. o., 10-364 Olsztyn, ul. Tracka 5

GRUPA WM Sp. z o.o. realizuje projekt dofinansowany z Funduszy Europejskich w ramach działania 1.5 Dotacje na kapitał obrotowy Programu Operacyjnego Polska Wschodnia 2014-2020.

Unia Europejska

VISA MASTER CARD