Posprzątają i zatańczą dla Ziemi

2021-04-22 15:00:34 (ost. akt: 2021-04-22 15:29:44)
Beata Kulgajuk zaprasza na taneczny flash mob "TańczyMy dla Ziemi"

Beata Kulgajuk zaprasza na taneczny flash mob "TańczyMy dla Ziemi"

Autor zdjęcia: Wolfgan Fotociński

W Olsztynie będzie można obchodzić Dzień Ziemi (przypada w czwartek 22 kwietnia) na różne sposoby. Jedni zachęcają do malowania eko-kamieni i wyjątkowych spacerów z reklamówkami. Inni zapraszają do przyłączenia się do tanecznego flash moba. Będzie się działo.
Facebookowa grupa Olsztyńskie Kamyki specjalnie organizuje się na Dzień Ziemi. Zaprasza na „szczególne” kamykowe spacery. „Szczególne”, bo tym będę się różnić od dotychczasowych, że od 22 do 25 kwietnia jej administratorzy zachęcają, by na spacer — oprócz własnoręcznie pomalowanych kamieni — wziąć ze sobą również reklamówki.

22 kwietnia - przygotuj eko - kamyki dla Ziemi, nie zapomnij o zebraniu śmieci
Fot. Marta Markuszewska
22 kwietnia - przygotuj eko - kamyki dla Ziemi, nie zapomnij o zebraniu śmieci

Każdy, kto ma w sobie choć odrobinę wrażliwości, widzi, jak ten nasz świat jest straszliwie zaśmiecony. I nie trzeba wcale spoglądać daleko, przeważnie wystarczy wyjść przed blok czy na najbliższy skwer, by to zauważyć. Nasza grupa rośnie w siłę. Codziennie wielu olsztynian przyłącza się do wspólnej zabawy. Dlaczego przy okazji nie można byłoby zrobić czegoś dobrego?opisuje Anna Wałukanis, administratorka grupy.


Co dokładnie?


Inicjatorka ekologicznej akcji „Kamyki dla ziemi” (akcja pod tym hasłem do znalezienie na Facebooku) prosi teraz o przygotowanie kamieni o tematyce eko. Może to być jakaś roślina z ekologicznym hasłem, itp. Pomysłów jest wiele. — Kamień można przyozdobić znaczkami recyklingowymi, które będą zachęcały do segregacji śmieci, na kamieniu możemy namalować też naszą planetę — zachęca olsztynianka.

Przepis na dobrą ekologiczną zabawę jest prosty: idź na spacer, zbierz zauważone śmieci i zostaw tam ten piękniejszy ślad z przesłaniem w postaci swojego pięknego, własnoręcznie namalowanego eko-kamienia.
Kto go znajdzie – zawsze choć przez chwilę zastanowi się nad sobą i środowiskiem, w którym żyje. Możesz też zawsze zrobić zdjęcia i zamieścić je na grupie, motywując innych.

To będzie taka ciekawa wymiana: zabierasz brudne śmieci, zostawiasz coś tak naturalnego jak kamień, który może nieść jakąś opowieść, skłonić kogoś do refleksji. I nie chodzi o to, by popadać w skrajności i czuć się w obowiązku zbierania wielkich ilości nieczystości. W tym momencie na grupie jest ponad 1300 osób. Gdyby każdy zebrał choć małą reklamówkę śmieci, razem zrobilibyśmy ogromny krok. A ile pięknych kamieni byśmy w zamian wypuścili w świat. Naprawdę warto się do nas przyłączyć zachęca pani Anna.

Z kolei inny pomysł ma pani Beata.

Mój znajomy Łukasz Wójcicki, z którym od jakiegoś czasu współpracuję przy różnych wydarzeniach zadzwonił z zapytaniem, czy może Olsztyn też miałby ochotę potańczyć dla Ziemi. Bardzo mi się ta idea spodobała, wciąż podkreślam, że trochę za mało w nas radości i spontaniczności, nasze ulice — zwłaszcza ostatnio — są wyjątkowo smutne i szare, więc na przeniesienie pomysłu do nas, nie trzeba było mnie długo namawiaćmówi Beata Kulgajuk, olsztyńska tancerka i choreografka, koordynatorka wydarzenia.
Beata Kulgajuk zaprasza na taneczny flash mob
Fot. Wolfgan Fotociński
Beata Kulgajuk zaprasza na taneczny flash mob "TańczyMy dla Ziemi"

To już nie pierwsze wydarzenie tego typu, w którym będzie uczestniczyła dziewczyna. W październiku można było ją i jej przyjaciół z Olsztyńskiego Teatru Ulicznego spotkać tańczących pod olsztyńską Sceną Staromiejską, z głośnika leciało „Się poruszam” Voo Voo. W Olsztynie dużo się wtedy działo. Były protesty uliczne, a uliczkami w specjalnie zorganizowanym spacerze przechadzały się i przedstawiały swoją twórczość „Półkowniczki”grupa olsztyńskich literatek.

My też w jakiś sposób chcieliśmy zamanifestować wtedy swoją wolność. Wtedy było to takie nasze wydarzenie „ wewnętrzne” i miało troszkę inny wydźwięk niż teraz, bo teraz tańczymy dla Ziemi i zapraszamy wszystkichopisuje tancerka.

Wtedy Voo Voo z jednego głośnika, teraz playlista ze Spotify odtwarzana np. na słuchawkach lub swoim własnym małym prywatnym głośniku. Beata do wczoraj zbierała pomysły, teraz tworzy listę kilkunastu utworów, które połączą tańczących.

Lada chwila ją udostępnię. To nie będzie tak, że będzie jeden głośnik, z którego będzie leciała muzyka i wszyscy mają do niej w tym samym momencie tak samo tańczyć. Wydarzenie nie będzie jakoś specjalnie animowane. Każdy, kto ma ochotę, może przyjść w czwartek o godzinie 16 pod ratusz ze swoim odtwarzaczem, stanąć w bezpiecznej odległości od innych i może tańczyć, jak tylko chce. Jeśli wszyscy przyjdą ze słuchawkami, wyjdzie z tego takie małe „silent disco”mówi Klugajuk. — Wychodzi na to, że wspólna muzyka i wspólny — choć koniecznie w pewnym oddaleniu — i u każdego inny taniec — będzie tylko pewnego rodzaju wspólnym zarysem, wyrazem wspólnej idei ochrony przyrody, dla której zbiorą się tańczący.

Do wydarzenia „TańczMy dla Ziemi – flash mob” na Facebooku dołączają też inne miasta. Na liście oprócz Warszawy i Olsztyna są w tym momencie Poznań i Piła. W tych dwóch ostatnich wydarzenie będzie miało charakter on-line — ktoś nagra taneczny filmik, udostępni zapraszając do tego innych. Beata zdecydowała się jednak na działanie w realu.

Wszyscy jesteśmy już bardzo zmęczeni robieniem wszystkiego w sieci. Siedzimy pozamykani w czterech ścianach niemal od roku. Mamy tańczyć dla ziemi, a czasem już zapominamy, jak ta ziemia tak naprawdę wygląda. Nie podróżujemy, oddychamy przez maski. Pogoda robi się piękna i szkoda życia na siedzenie przed szklanym ekranem. Taniec to także interakcja z innymi, jakiś rodzaj uważności na drugiego człowieka. Chcę o tym przypominać — opisuje.

Oczywiście podczas happeningu każdy musi pamiętać o obowiązującym dystansie i innych zasadach. — Maseczki i dystans minimum dwóch metrów tańczących od siebie będzie obowiązkowy — zastrzega organizatorka. — Mam nadzieję, że pokażemy, że i w reżimie sanitarnym można się dobrze bawićdodaje.

Mimo wymaganego dystansu uczestnicy mogą zrobić jeszcze coś, by poczuć się podczas tańca wspólnotą – podobnie ubrać.

W Warszawie Łukasz namawia, by ubrać się na zielono. Napisał nawet, że interpretacja tej zieleni może być dowolna „od zielonej maseczki po kompletne drzewo”. Ja postulowałabym bardziej za „ziemistymi" kolorami, takimi jak brązy i bordo. Ale tak naprawdę, każdy może ubrać się jak chce, byle mu było wygodnie i dobrze się czuł — jak będziesz na niebiesko, to możesz być oceanem, który pokrywa przecież większą część naszej planety, a jak na czerwono — to kwiatem. Liczy się dobra wspólna zabawa i głośne zamanifestowanie: dbajmy o planetę, mamy ją tylko jedną — podkreśla.

Agnieszka Porowska