Polityczny skandal wokół afery pod Grunwaldem

2021-04-21 17:57:10 (ost. akt: 2021-04-21 19:57:48)
Sesja Rady Gminy Grunwald z 31 marca

Sesja Rady Gminy Grunwald z 31 marca

Autor zdjęcia: Sesje Rady Gminy Grunwald

Wójt gminy Grunwald wysłał pismo do premiera Morawieckiego, adresując je również do prezydenta Andrzeja Dudy i prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Dlaczego Adam Szczepkowski zwrócił się do najważniejszych osób w państwie?
Wójt gminy Grunwald Adam Szczepkowski jeszcze w ubiegłym roku skarżył się na swoich radnych wojewodzie warmińsko-mazurskiemu. Pismo najwidoczniej nie przyniosło oczekiwanych efektów, więc samorządowiec zwrócił się do premiera Mateusza Morawieckiego. Co o tym sądzi Jerzy Szmit, prezes struktur lokalnych PiS?

Sprawy lokalne trzeba rozwiązywać lokalnie. Pan prezydent, czy pan premier zajmują się innymi problemami — komentuje Jerzy Szmit. — Ostatnio niestety władze części samorządów, wykraczają poza swoje kompetencje, wypowiadają się na temat polityki międzynarodowej czy tzw. praworządności — zauważa polityk.

Przedstawił się w bardzo złym świetle


Wójt Szczepkowski połączył politykę z orientacją seksualną, ujawniając w piśmie do władz państwowych informacje o tym, że córki dwóch radnych są lesbijkami. Sprawę komentuje profesor Marek Sokołowski, socjolog z UWM.

Na swoich zajęciach wprowadzających do socjologii wprowadzam pojęcie obcego. Od dłuższego czasu dotyczy to wykluczenia społecznego spowodowanego zjawiskiem ogólnie określonym jako LGBT. W młodych ludziach można dostrzec bardzo pozytywny odbiór osób o innych skłonnościach seksualnych. Statystycznie w każdym społeczeństwie około 7 procent populacji ma inne skłonności seksualne. Te osoby po prostu są wśród nas — mówi prof. Sokołowski. — Nie możemy nikogo wykluczać czy stygmatyzować. Twierdzę, że ze strony kogoś, kto przynależy do władzy samorządowe, takie dzielenie jest karygodne. Wykorzystanie orientacji seksualnej dziecka, żeby upokorzyć rodzica, jest dla mnie absurdalne. Jeśli wójt chce toczyć wojnę samorządową w gminy Grunwald, to niech ją toczy, tylko że z otwartą przyłbicą, bez wyciągania na jaw orientacji seksualnej dzieci. One przecież nic nikomu nie zrobiły. Myślę, że tej sytuacji nie należy oceniać w kategoriach skandalu obyczajowego, tylko politycznego. Pan wójt prawdopodobnie tego z nikim nie przedyskutował i wyszło jak wyszło — podkreśla Marek Sokołowski. — Pan wójt przedstawił się w bardzo złym świetle, myślę, że działał pod wpływem emocji.

Tak się nie da pracować na dłuższą metę


Wójt gminy Grunwald toczył indywidualną wojnę z radnymi. Wchodząc w nowe środowisko, które ukształtował jego poprzednik, nie potrafił go sobie zjednać. Adam Szczepkowski od początku swojej kadencji próbował walczyć z radnymi, nie szukając kompromisów. Wysyłając pismo do premiera, działał sam, nie konsultując skutków tego działania z politykami ze swojego ugrupowania, czyli PiS, z rodzinnego powiatu ostródzkiego, którzy — co ciekawe — również potępiają jego działanie.

Zaznaczę to na wstępie: to nie był mój kandydat. Jestem tą osobą rozczarowany. Tak się zachowują ludzie, którzy mają problem z samym sobą. Jego największym kłopotem jest brak jakiegokolwiek porozumienia z Radą Gminy. Tak się nie da pracować na dłuższą metę, to po prostu stawia w bardzo trudnej sytuacji mieszkańców danej gminy — mówi Zbigniew Babalski, poseł PiS z Ostródy.

A senator PiS z Ostródy Bogusława Orzechowska dodaje: — Powinien to napisać, przeczytać, przemyśleć i wysłać to na spokojnie. Działanie w emocjach nigdy nie przynosi dobrych skutków. Kiedy będę miała możliwość, to porozmawiam z wójtem, jak ta sprawa wyglądała od środka. Ja osobiście tego pisma nie czytałam, lecz słyszałam, że zarzucał komuś inne preferencje seksualne. Myślę, że trzeba przypomnieć mu, jaki jest jego zakres obowiązków. Nikt nie odpowiada za sprawy swoich najbliższych, każdy ma prawo do własnych poglądów i preferencji — powiedziała.

Zostawmy nasze dzieciaki w spokoju


Sprawa Adama Szczepkowskiego jest szeroko komentowana w mediach społecznościowych. Głównym zarzutem kierowanym w stronę wójta gm. Grunwald jest homofobia, którą wytknął mu znany pisarz Mariusz Sieniewicz z Olsztyna.

No, i to jest totalne skurwysyństwo (nie przepraszam za wulgaryzm). Po skandalicznym wpisie Pawłowicz, gorliwy lokalny "polityk" — burmistrz Grunwaldu Adam Szczepkowski — pisze list do premiera, w którym informuje, że dwie radne mają córki lesbijki, co jest niby karygodną deprecjacją. Naprawdę?! Naprawdę, idziemy w tym kierunku?! Co za syf! Wobec naszych dzieci, wobec młodych ludzi stajemy się zwyrodnialcami. Panie wójcie, jeśli to prawda, jest pan — nie będę szukał omijających, w imię humanizmu, metafor — zwykłym gnojem. Zostawmy nasze dzieciaki w spokoju. Niech będą, kim chcą: lesbijkami, gejami, anarchistami, lewakami, prawakami, punkami, heterykami, cyklistami, harcerzami. Niech będą, kim tylko zamarzą być. To ich świat, ich życie, ich wrażliwość, ich droga. Po takich doniesieniach, zawsze się zastanawiam: co trzeba mieć we łbie, albo inaczej: czego w tym łbie brak, jakiego konstruktu psychiczno-empatycznego, żeby "bawić się" politycznie kosztem ludzi? Nie chcę podrabiać Jakuba Żulczyka, jednak debilizm i kretynizm się rozrastają, tworząc koniunkturalizm metodyczny — napisał na swoim facebookowym profilu.

Sprawa nabiera coraz większego rozgłosu, a wójt nadal nie wydał oficjalnego stanowiska w tej sprawie. W ciągu ostatnich kilku dni wielokrotnie próbowaliśmy się z nim skontaktować. Bez rezultatu.

Karol Grosz



Komentarze (1) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się.

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. www #3065298 22 kwi 2021 07:03

    Jak zwykle w PUNKT!!! Brawo Mariusz!!!

    Ocena komentarza: warty uwagi (12) odpowiedz na ten komentarz