Sędzia Juszczyszyn wraca do pracy?

2021-04-19 07:40:15 (ost. akt: 2021-04-19 07:45:12)

Autor zdjęcia: Zbigniew Woźniak

Sędzia Paweł Juszczyszyn w rozmowie z „Gazetą Olsztyńską” nie krył radości. W poniedziałek chce wrócić do pracy. Sąd Rejonowy w Bydgoszczy orzekł, że ma do tego prawo.
Paweł Juszczyszyn już ponad rok temu musiał powiesić w szafie swój łańcuch sędziowski i togę. Został zawieszony w prawach do orzekania przez Izbę Dyscyplinarną Sądu Najwyższego. Sęk w tym, że sędzia, jak duża część środowiska sędziowskiego, nie uznaje prawa tej Izby do wyrokowania.

— To prawda, że się cieszę. Wyrok wydany przez Sąd Rejonowy w Bydgoszczy to dla mnie powrót do pracy sędziego
— mówił nam w piątek po południu sędzia Paweł Juszczyszyn.


Sędzia, komentując orzeczenie z Bydgoszczy, wyraził opinię, że tamtejszy Sąd Rejonowy przychylił się do jego interpretacji, według której Izba Dyscyplinarna SN nie ma prawa do orzekania.

Jeszcze w piątek składałem w Sądzie Rejonowym w Olsztynie pismo z żądaniem przywrócenia do pracy. Robię to regularnie od ponad roku — mówi sędzia Paweł Juszczyszyn. — Jednak już w poniedziałek rano stawię się normalnie do pracy.


Według informacji uzyskanych od sędziego, wyrok, choć może być złożone na niego zażalenie, musi być natychmiast wykonany. W poniedziałek rano do Sądu Rejonowego w Olsztynie, powinno dotrzeć pismo z Sądu Rejonowego w Bydgoszczy z wyrokiem przywracającym go do orzekania.

Sędzia Paweł Juszczyszyn spodziewa się, że zażalenie w imieniu Sądu Rejonowego w Olsztynie złoży jego prezes sędzia Maciej Nawacki. I nie myli się. Prezes olsztyńskiego Sądu Rejonowego w rozmowie z „Gazetą Olsztyńską” nie wyklucza złożenia zażalenia zaraz po zapoznaniu się z treścią orzeczenia wydanego w Bydgoszczy.

To orzeczenie mnie nie dziwi, bo bydgoski Sąd Rejonowy już wcześniej wydawał orzeczenia, z których wynikało, że tamtejsi sędziowie nie uznają władzy Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego — powiedział nam sędzia Maciej Nawacki. — Po otrzymaniu pism z Bydgoszczy zdecydujemy o składaniu zażalenia — dodał.

Przez ostatni rok sprawa zmian wprowadzonych przez władzę w systemie sądownictwa już nie budzi takich emocji społecznych jak wcześniej, jest jednak nadal aktualna.

Zawieszony ponad rok temu sędzia był ikoną sprzeciwu wobec, jak to określał — „upolityczniania wymiaru sprawiedliwości”. Wszystko zaczęło się od zmian w sposobie wyboru Krajowej Izby Sądownictwa, która mianuje sędziów. W sprawie tych zmian interweniował Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

Przypomnijmy, sędzia Paweł Juszczyszyn stał się znany w całej Polsce, kiedy wykorzystał jedną z prowadzonych przez siebie spraw do składania wniosków mających podważyć prawomocność nominacji sędziowskich sędziów powoływanych przez nowy KRS. Żądał też udostępnienia podpisów potrzebnych do nominacji sędziów z samego KRS. Nakładał grzywny na szefową kancelarii sejmowej, która tych list mu nie przesłała. Groził też grzywnami ministrowi Zbigniewowi Ziobrze.

Sędzia został rok temu bezterminowo ukarany zawieszeniem w prawach do orzekania i zmniejszeniem wypłaty o 40 procent z około 10 tys. złotych na ok 6 tysięcy złotych. Sprawa sędziego Juszczyszyna w połowie marca trafiła do Sądu Rejonowego w Bydgoszczy z wnioskiem o zabezpieczenie jego roszczenia o przywrócenie do orzekania.


Stanisław Kryściński
s.kryscinski@gazeta olsztynska.pl

Komentarze (2) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się.

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. pim #3065160 20 kwi 2021 07:51

    Jeden wielki bałagan i kuriozalne wyroki w zależności od opcji politycznej. Czas to posprzątać.

    Ocena komentarza: warty uwagi (2) odpowiedz na ten komentarz

  2. Kaj Wychodek #3065112 19 kwi 2021 08:37

    Przecież on nie uznaje polskiego prawa.To według jakiego bedzie sądził

    Ocena komentarza: warty uwagi (2) odpowiedz na ten komentarz