Młodych i zdolnych nam potrzeba! [FELIETON]

2021-04-07 14:11:00 (ost. akt: 2021-04-22 15:45:57)

Autor zdjęcia: Zbigniew Woźniak

Polska edukacja idzie z duchem czasu. Na Podlasiu mamy już klasę o profilu disco polo, w Słupsku powstaje dla vlogerów. A jaka oferta byłaby szyta na miarę Olsztyna?
W mojej ulubionej komedii „Kogel mogel” mowa o kursach: krawieckim, motorniczego, robienia past twarogowych… Pamiętacie? Jest taka scena, w której główna bohaterka Kasia informuje Wolańskich, że chce się dalej uczyć. Kto widział, ten zapewne kojarzy, a kto nie może sobie przypomnieć, niech raz jeszcze obejrzy. Czasy się jednak zmieniły. Profesje też wypierają te archaiczne. Dziś, gdy mamy ochotę na pastę twarogową, po prostu szukamy przepisu w internecie. Pyk, i już mamy do wyboru, do koloru. Znajdzie się nawet przepis dla wegan.

Dlatego trzeba iść z duchem czasu. Nie bez powodu za trendami podążają też polskie szkoły. I tak na przykład w zeszłym roku w jednym z liceów powstała klasa o profilu disco polo. Na Podlasiu, oczywiście. Tam, gdzie czują te rytmy najbardziej. Trudno pytać o poziom nauki, bo cały czas męczy nas zdalna. Być może rodzą się tam gwiazdy… Być może rodzą się w bólach… Niemniej znowu idzie nowe. Tym razem w Słupsku powstaje pierwsza w Polsce klasa vlogerska. Zastąpi dziennikarską. Młodzi będą zatem szkolić się, jak dobrze prowadzić własną markę oraz jak sprawnie wybić się w mediach społecznościowych. I jak nie nudzić na YouTubie. Przy okazji też jak zarobić. Tym bardziej, że o zarobkach gwiazd internetu krążą legendy. Na przykład w 2014 roku Sylwester Wardęga zbił fortunę. Nakręcił filmik o psie-pająku. Kto widział, ten zapewne kojarzy, a kto nie może sobie przypomnieć, niczego nie stracił. Spekulowało się wówczas, że mógł z tego wyciągnąć nawet 400 tys. zł. Dużo? Są lepsi. Co prawda żyją za oceanem, ale… jako że internet to globalna wioska, więc można o nich wspomnieć. I pokreślić, że dziś, gdy jest się vlogerem, można zarabiać na wszystkim. Świetnym przykładem jest chociażby Jenna Phillips, która rzuciła pracę i… utrzymuje się z udawania psa. Z kolei Asian Andy wybrał nieco inną drogę i zorganizował transmisję… swojego snu. Podczas gdy youtuber spał, widzowie wysyłali mu datki oraz próbowali go obudzić. Spał jak kamień i w ten sposób wzbogacił się o... szesnaście tysięcy dolarów. Da się? To znacznie lepsze niż kurs robienia past twarogowych. Chociaż, wracając do tematu, filmy na ten temat też są dostępne w sieci… Profesjonalni kucharze i amatorzy dwoją się i troją, żeby przyciągać uwagę widzą. Bo dziś trzeba wszystko robić z przytupem. Z pieprzem.

Za oceanem mamy więc gwiazdy jak ze snu. Czy takie narodzą się też w pobliżu polskiego morza? Oferta słupskiego liceum mówi konkretnie: absolwenci będą mieli kwalifikację, żeby zostać "youtuberem, vlogerem, influencerem, dziennikarzem, fotografem lub dobrym marketingowcem". Nauka jest tu więc warta tego grzechu…

Mamy więc Podlasie, mamy Słupsk… Pomiędzy jest Olsztyn, w którym też jest sporo dobrych szkół. Czym zatem mogłoby zasłynąć liceum ze stolicy Warmii i Mazur? Disco polo tu nie w modzie. Vlogerów może i jest kilku, ale żeby od razu tworzyć dla nich całą klasę? O robieniu past twarogowych też już sporo powiedziano… Może zatem przydałby się nam kurs motorniczego tramwaju? W końcu przed nami budowa kolejnej linii tramwajowej. To jest dopiero challenge!

ADA ROMANOWSKA
a.romanowska@gazetaolsztynska.pl

Komentarze (1) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się.

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Magda #3064040 7 kwi 2021 16:27

    Wszyscy zajmijmy się tańczeniem, śpiewaniem, robieniem sztuczek, wrzucaniem roznegliżowanych fotek na insta, jest zdecydowanie za mało patocelebrytów!

    Ocena komentarza: warty uwagi (4) odpowiedz na ten komentarz