Puszcza Piska – odkryj ją na nowo

2021-03-27 05:08:52 (ost. akt: 2021-03-27 05:28:19)
Lasy Puszczy Piskiej to nie tylko przyroda, ale również doskonałe miejsce do uprawiania aktywności fizycznej

Lasy Puszczy Piskiej to nie tylko przyroda, ale również doskonałe miejsce do uprawiania aktywności fizycznej

Autor zdjęcia: Piotr Mierzejewski

Puszcza Piska to klejnot Mazur – tak mówią Ci, którzy choć raz w niej byli. Poza walorami przyrodniczymi, jest też drugim co do wielkości kompleksem leśnym w Europie. Swoim bogactwem natury wciąż zachwyca, a przy tym zachowuje wiele ze swej pierwotnej dzikości. Niezliczone bagna i mokradła, śródleśne rzeki, ukryte w gęstwinie lasów jeziora oraz różnorodność gatunków roślin i zwierząt tworzą niepowtarzalny urok leśnej krainy.
Jańsborska Pusca, czy też Wielka Knieja – bo tak ją kiedyś nazywano — to nie tylko przyroda, ale również doskonałe miejsce do uprawiania aktywności fizycznej. W samym sercu Zielonych Płuc Polski można zapomnieć o codziennych troskach, naładować się pozytywną energią do działania i odkryć (nie)znane skarby. Sezon turystyczny zbliża się wielkimi krokami. Aby przeżyć niezapomnianą przygodę nie trzeba wyjeżdżać na drugi koniec Polski lub Europy.

Lasy Puszczy Piskiej to nie tylko przyroda, ale również doskonałe miejsce do uprawiania aktywności fizycznej
fot.Piotr Mierzejewski

Mamy tyle klimatycznych miejsc wokół, że wystarczy tylko mieć oczy i uszy dokoła głowy. Wyruszając w stronę ścieżki dydaktycznej Brzeziny – Szast, której początek znajduje się w granicach administracyjnych Pisza połączymy przyjemne z pożytecznym. Aktywnie spędzimy czas (samotnie lub w grupie) jednocześnie poszerzymy, za pomocą tablic informacyjnych, swoją unikatową wiedzę przyrodniczą.

Dla niektórych z nas ten obszar kojarzy się z pamiętnym huraganem z 4 lipca 2002 r. Wiatr osiągający momentami 170 km/h spustoszył sporą część puszczy, powodując w sumie zniszczenie 45,4 tys. ha lasów w szesnastu nadleśnictwach. Paradoksalnie klęska, poza ogromem wywołanych zniszczeń, przyczyniła się do eksperymentu naukowego.

Lasy Puszczy Piskiej to nie tylko przyroda, ale również doskonałe miejsce do uprawiania aktywności fizycznej
fot.Piotr Mierzejewski

Dzięki projektowi badawczemu, który zakładał wyłączenie 475 ha obszaru „Lasu Ochronnego Szast” z wszelkich zabiegów gospodarczych możemy przekonać się, w jak naturalny sposób odrodziła się zniszczona przyroda. Efekt był zdumiewający – zdmuchnięte niczym zapałki drzewa „powstały z kolan” i dziś znów pną się do góry. Słuszność tych słów można potwierdzić podziwiając ten widok z 12 metrowej wieży.

Jadąc rowerem, spacerując lub biegając rekreacyjnie warto rozglądać się na wszystkie strony, aby nie przegapić chociażby drogowskazu prowadzącego do tarasu widokowego, zlokalizowanego u brzegu Pisy. Warto tam zatrzymać się na chwilę by nacieszyć się szumem rzeki lub...urządzić grilla w specjalnie przystosowanej do tego wiacie. Unikatowa flora i fauna sprawiają, że możemy poczuć się jak w lesie pierwotnym.

Do tego magicznego miejsca dotrzemy oznakowanymi szlakami rowerowymi o różnorodnym poziomie trudności. Wybierając ponad 33 km szlak niebieski dotrzemy do Wądołka – nieistniejącej już miejscowości, w której w latach 1805-1880 funkcjonowała największa w ówczesnych Prusach Wschodnich huta żelaza. Dziś o dawnych jego mieszkańcach przypominają mogiły na ewangelickim cmentarzu, a także pozostałości fundamentów oraz urządzeń hydrotechnicznych.

Takich „zaginionych wiosek” na terenie Puszczy Piskiej jest więcej. O jednej z nich - Sowimrogu przeczytamy w znanej mazurskiej sadze „Dzieci Jeronimów”. Pasjonatów historii zainteresuje też dotarcie do położonego na skraju lasu, w odległości 2 km od Pogobia Średniego obelisku. Odsłonięty w 1927 r. obelisk upamiętnia tragiczne wydarzenie z 7 czerwca 1919 r.

Tego dnia, wracający z pracy do domu, strażnik leśny Gunter Borse został zamordowany przez dwóch braci Kratz z Pogobia Średniego. Przyczyn zbrodni możemy dopatrywać się w tym, że w owych czasach na pograniczu Prus z Polską panowała bieda, a przemyt, kradzieże i kłusownictwo były na porządku dziennym. Do „Miejsca Puszczańskiej Zbrodni” dojedziemy drogą szutrową prowadzącą do innego niezwykłego zakątka puszczy – Mostu Jana w Dziadowie. Budowlę miniemy też przy okazji wyprawy kajakowej nurtem Pisy, którą można dopłynąć (np. w długi majowy weekend) aż do Nowogrodu. Płynąc w pobliżu Jeży za linią drzew schowane są bunkry z czasów II wojny światowej.

Zapewne na wspomnianych obiektach nie wyczerpaliśmy listy magicznych zakątków Puszczy Piskiej w gminie Pisz. Zachęcamy do ich odkrywania i dzielenia się z nimi z innymi.