Olsztyn jest wdzięcznym tematem, bo ma sporo ciekawych zakątków [ROZMOWA]

2021-03-05 17:01:49 (ost. akt: 2021-03-05 14:41:41)
Wystawa batiku, Stary Ratusz w Olsztynie

Wystawa batiku, Stary Ratusz w Olsztynie

Autor zdjęcia: Lech Tomasz Szepietowski

Od lat tworzy batiki, które dokumentują m.in. historię jej rodziny. O swojej twórczości opowiada Elżbieta Suchowiecka, olsztynianka, a od 15 lat mieszkanka Giedajt. Jej wystawa miała premierę w Starym Ratuszu na początku marca.
— To trochę dziwne czasy dla artysty. Pani wystawę niedawno otwarto w Starym Ratuszu.
— Tak i właśnie czas mojej wystawy przypadł na czas kolejnego zamknięcia biblioteki dla odwiedzających. Mam nadzieję, że jeszcze przed 17 marca, kiedy ma być jej koniec, olsztynianie będą mogli ją obejrzeć. Wiem również, że są już w kolejce następni artyści, więc z pewnością będę szukać kolejnego miejsca, gdzie będą mogły być prezentowane.

Fot. arch. prywatne

— Wybrała pani dość kapryśną technikę malarską — batik.
— Tak, kapryśną i trudną, a także wręcz brudną. Dlatego też batik przygotowuje się w pracowni, gdzie są odpowiednie warunki, by tworzyć prace. To trudna technika, ale również niezmiernie ciekawa. Nigdy nie można przewidzieć efektu. Tutaj nie ma miejsca na poprawki, jak to jest w przypadku innych technik, jak chociażby malowania akrylami.

— Na wystawę w Starym Ratuszu przygotowała pani cykl „Z rodzinnego albumu”, który powstał na podstawie starych zdjęć rodzinnych wykonywanych od lat 50. XX wieku.
— Najwięcej prac związanych jest z Elblągiem, z którego pochodzę. Są tam charakterystyczne elementy, np. pomnik przed Urzędem Miasta. Za inspirację posłużyło moje zdjęcie, na którym na pomniku siedzę z innymi dziećmi. To fotografie, które dokumentowały życie mojej rodziny. Są też batiki do których posłużyły zdjęcia wykonane m.in. przez mojego tatę w Jarosławiu i okolicach. Z tych terenów pochodzi moja rodzina.

— Jest też Olsztyn.
— Jest też element z Olsztyna — brama zamkowa. Zainspirowała mnie tamtejsza kuta, metalowa krata. Teraz zastanawiam się nad kolejnym cyklem i rzeczywiście... może będą to bramy z Olsztyna? Kto wie?
Olsztyn jest również wdzięcznym tematem, bo ma sporo ciekawych zakątków, które można uwiecznić. Zawsze mówiłam, że obojętnie, w który autobus miejski wsiądziesz, zawsze dojedziesz do lasu lub nad jezioro. Teraz mieszkam w Giedajtach, gdzie też jest dużo ciekawych miejsc. Fascynuje mnie przyroda, ale chciałabym też stworzyć prace, których tematem jest architektura.

Fot. Lech Tomasz Szepietowski

— Gdzie uczyła się pani trudnej sztuki batiku?
— Batiki tworzę od 2004 roku w pracowni dr Iwony Bolińskiej-Walendzik działającej w Centrum Sztuk Wizualnych przy Miejskim Ośrodku Kultury w Olsztynie. Biorę udział również w warsztatach rysunku. Przez kilka lat szkoliłam się w rysunku pod kierunkiem dr. Adama Cieślaka w pracowni MOK. Tworzę pejzaże, ale i martwą naturę, kompozycje kwiatowe, motywy taneczne, architektura i sceny rodzajowe.
Inspiracji malarskich dostarczają mi również spotkania z przyjaciółmi, wspomnienia osób bliskich, sytuacje utrwalone na starych fotografiach. Robię też zdjęcia, które potem są kanwą moich batików.
To technika, która nie pozwala tworzyć na żywo, w plenerze, choć udało mi się to raz zrobić. Choć na wystawie znalazła się praca, którą wykonałam, tworząc w plenerze w Worytach. Jednak zwykle posiłkuję się zdjęciem, ponieważ w pracowni zawsze trzeba nanieść kolejne poprawki, dokończyć motyw. Malując i tworząc batiki — po prostu realizuję swoje najwcześniejsze marzenia.

— Jakie są pani plany?
— Chciałabym zaprezentować wystawę w innych miejscach. Może będzie to Elbląg, może Podkarpacie? Dziś trudno jednak coś planować. Jestem też prezesem Stowarzyszenia Klubu Plastyka Amatora „Sąsiedzi”. Chciałabym, żeby klub się rozwijał. To jest dla mnie najważniejsze. Na moją wystawę Iwona Bolińska-Walendzik namawiała mnie od lat. A ja zawsze powtarzałam, że ważniejsi są „Sąsiedzi”.

Katarzyna Janków-Mazurkiewicz


Kto to jest?
Elżbieta Suchowiecka, emerytowana bibliotekarka; twórczością plastyczną zajmuje się amatorsko. Tworzy w technikach: olej, batik, akryl i rysunek. Tematami jej prac są pejzaże, sceny rodzajowe, martwa natura, kompozycje kwiatowe i architektura. Bierze udział w licznych plenerach i warsztatach malarskich. Wzięła udział w ok. 68 wystawach zbiorowych, krajowych i zagranicznych. Obrazy prezentowała również na wystawach indywidualnych. Za swoje prace była wielokrotnie nagradzana i wyróżniana w przeglądach krajowych i wojewódzkich. Od roku 2004 tworzy batiki pod kierunkiem dr Iwony Bolińskiej-Walendzik w pracowni batiku istniejącej przy Miejskim Ośrodku Kultury w Olsztynie. Jest członkiem Stowarzyszenia Klub Plastyka Amatora „Sąsiedzi”, od 2007 roku jest członkiem zarządu, a od 2017 roku pełni funkcję prezesa Stowarzyszenia.

Co to jest?
Batik to technika malarska polegająca na nakładaniu wosku i kąpieli tkaniny w barwniku, który farbuje jedynie miejsca niepokryte warstwą wosku. Dla uzyskania specjalnych efektów proces woskowania i farbowania można powtarzać wielokrotnie.
Źródło: Wikipedia




Komentarze (1) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się.

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. basilo #3061976 6 mar 2021 09:40

    Wielkie uznanie za piękne dziełka.

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) odpowiedz na ten komentarz

2001-2021 © Gazeta Olsztyńska, Wszelkie prawa zastrzeżone, GRUPA WM Sp. z o. o., 10-364 Olsztyn, ul. Tracka 5

Unia Europejska

GRUPA WM Sp. z o.o. realizuje projekt dofinansowany z Funduszy Europejskich w ramach działania 1.5 Dotacje na kapitał obrotowy Programu Operacyjnego Polska Wschodnia 2014-2020.