Co stało się z pieniędzmi z kasy CBŚP? Sprawą zajmują się śledczy z Gdańska

2021-02-11 06:46:19 (ost. akt: 2021-02-11 07:00:34)
Po dwóch miesiącach nadal nie wiadomo, co stało się z pieniędzmi z kasy CBŚP

Po dwóch miesiącach nadal nie wiadomo, co stało się z pieniędzmi z kasy CBŚP

Autor zdjęcia: Stanisław Kryściński

Prowadzimy postępowanie. Zbyt wcześnie na wnioski — powiedziała zapytana o sprawę prokurator Grażyna Wawryniuk, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gdańsku
Po dwóch miesiącach nadal nie wiadomo, co stało się z pół milinem złotych, które "wyparowały" z kasy olsztyńskiego Centralnego Biura Śledczego Policji. Sprawa ostatecznie trafiła do śledczych z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.

"Gazeta Olsztyńska" o aferze w olsztyńskim CBŚP poinformowała już dwa miesiące temu. Wówczas CBŚP odmawia komentowania sprawy, potwierdzała jedynie fakt zniknięcia z depozytu kwoty 100 tys. euro bez podania daty odkrycia "zguby". Rzecznicy tej służby twierdzili wówczas, że są sprawdzane "wszystkie możliwości, a w tym momencie najbardziej prawdopodobny jest błąd rachunkowy".

Ostatecznie doniesienie w tej sprawie zostało przesłane 10 grudnia z Olsztyna do Prokuratury Regionalnej w Białymstoku. Razem z nim trafił tam wniosek o wyłączenie olsztyńskiej prokuratury. Informację potwierdza prokurator Krzysztof Stodolny, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Olsztynie. — Chodzi o to, by uniknąć podejrzenia o jakąkolwiek stronniczość, gdyż zarówno Prokuratura Okręgowa, jak i Prokuratury Rejonowe okręgu olsztyńskiego dość często współpracują z funkcjonariuszami miejscowego CBŚP — tłumaczył "Gazecie Olsztyńskiej" rzecznik.

— Tak, sprawa do nas dotarła. Została przesłana do rozpatrzenia do Gdańska — informuje prokurator Paweł Sawoń, zastępca Prokuratora Regionalnego w Białymstoku i rzecznik tej prokuratury.

I faktycznie. Sprawą zajmują się w tej chwili śledczy z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku. Z informacji uzyskanych przez "Gazetę Olsztyńską" wynika, że zostało wszczęte śledztwo. — Prowadzimy postępowanie. Zbyt wcześnie na wnioski — powiedziała nam prokurator Grażyna Wawryniuk, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.

Przypomnijmy. Centralne Biuro Śledcze Policji zajmuje się zwalczaniem przestępczości zorganizowanej. W depozycie przechowuje pieniądze zarekwirowane w śledztwach o charakterze transgranicznym, kryminalnym, narkotykowym, ekonomicznym oraz związanym z aktami terrorystycznymi. W ręce funkcjonariuszy trafiają często przemytnicy, dilerzy i producenci nielegalnych papierosów. To z jednej z takich akcji CBŚP pochodziły pieniądze, które w tajemniczy sposób wyparowały z budynku przy ulicy Pstrowskiego w Olsztynie.
SK