Części nasze intymne, czyli...? Jak to powiedzieć?

2021-01-30 18:23:00 (ost. akt: 2021-01-29 19:14:57)

Autor zdjęcia: Pixabay

Nie ma co mówić, językoznawca siedzi we mnie, i to na mur zaklinowany. Siedzi i tylko czeka na odpowiedni moment, by przypomnieć o swojej bytności. A jak już przypomni to — ho, ho! — gromko to czyni i bardzo dużo się potem dzieje…!
Wspólnie z jednym z bliższych mi redakcyjnych kolegów rozważałam jakiś czas temu możliwości językowe Polaków w kontekście najintymniejszych części ciała oraz czynności, do których owe części zwyczajowo służą. Przy czym i kolegę, i mnie zainteresowały zarówno określenia na same części, ale i na te wykonywane przy ich pomocy czynności. No, i — niestety lub nie — jeszcze tego nie wiem — wyszło nam dość prędko, że czy to w kulturalnej rozmowie dwojga dorosłych osób, czy gdzieś w jakimś gronie domorosłych anatomów w wieku szkolnym — prędzej użyjemy określenia potocznego, a bywa że wręcz bliskiego jakiemuś wulgaryzmowi, niż terminu biologiczno-medyczno-anatomicznego. Owszem, język zmieni się zależnie od wieku, ale i konfiguracji, bo inaczej będzie rozmawiać o TYCH rzeczach kobieta z kobietą, inaczej kobieta z mężczyzną, a inaczej dwóch facetów. O młodzieży i ich możliwościach nie wspominając. Dlaczego…?!

No nic. Przechodzimy do konkretów. Już na wstępie lojalnie uprzedzam jednak, że będzie ostro, pieprznie, miejscami dosadnie, miejscami niezręcznie. Oraz że artykułu nie powinny czytać ani dzieci, ani tym bardziej osoby o słabych nerwach.
Intymne części ciała

Jak wiadomo, generalnie ciało mężczyzny od ciała kobiety różni się w wielu aspektach, a w niektórych różni się ono nawet zasadniczo i diametralnie. Innymi słowy, jedna płeć ma wtyczkę — inna gniazdko, do którego ową wtyczkę raz na jakiś czas należy podłączyć. Z podłączenia wychodzi jaka taka przyjemność i tu być może odrę niektórych z błogiej nieświadomości, ale przyjemność między wtyczkę i gniazdko bywa rozłożona bardzo nierównomiernie. Czasem z podłączenia prócz przyjemności wychodzi też dziecko, przy którym to dziecku nierównomierne rozłożenie przyjemności widoczne jest najdobitniej, ze stratą dla gniazdka oczywiście.

No i proszę. Po przeczytaniu powyższego paragrafu jedni pewnie już się śmieją, paru jest skonfundowanych, paru — zgorszonych, a garstka czytelników za Chiny Ludowe nie wie, o co mi chodzi…!

[...]


Czytaj e-wydanie

To tylko fragment artykułu. Cały przeczytasz w weekendowym (30-31 stycznia wydaniu Gazety Olsztyńskiej

Aby go przeczytać kliknij w załączony PDF lub wejdź na stronę >>>kupgazete.pl

Komentarze (2) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się.

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. daku #3053763 | 81.190.*.* 30 sty 2021 21:49

    ją by wymłócił

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) odpowiedz na ten komentarz

  2. Adaś LGBT #3053641 | 31.0.*.* 30 sty 2021 19:16

    Daje radę

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-1) odpowiedz na ten komentarz