Kartki zasypały Sebastiana

2021-01-26 16:24:33 (ost. akt: 2021-01-26 14:31:55)
Kartki wciąż płyną do Sebastiana

Kartki wciąż płyną do Sebastiana

Autor zdjęcia: Arch. prywatne

Listonosz ma pełne ręce roboty. Choć urodziny Sebastiana z Olsztyna już minęły, nadal przychodzą do niego kartki z życzeniami. — Czytam wszystkie i uśmiech nie schodzi mi z ust — mówi szczęśliwy jubilat. A jego mama dziękuje wszystkim.
List od mężczyzny z Biskupca sprawił, że w oczach Sebastiana Szostka z Olsztyna zakręciły się łzy. Nie wiemy co w nim było, ale Sebastian bardzo się ucieszył czytając jego słowa. Nadawca listu o akcji Kartka dla Sebastiana przeczytał w „Gazecie Olsztyńskiej”.

Kilka tygodni temu zachęcaliśmy naszych Czytelników, aby umilić Sebastianowi dzień jego urodzin i wysłać mu kartkę z życzeniami. Choruje na zanik mięśni typu Duchenne'a, co sprawia, że w czasie pandemii ciężko jest mu spotkać się z bliskimi.

Sam pomysł wyszedł od Sebastiana Mężczyzna z prośbą o kartki zwrócił się w mediach społecznościowych: „W mojej chorobie każdy kolejny rok, w którym mogę z Wami być, to prawdziwy powód do radości i świętowania. Dlatego chciałbym Was poprosić, jeśli macie chęć, o to, byście przysłali mi kartkę urodzinową. Byłoby to naprawdę świetne, pozwalające mi się poczuć, jakbym, mimo tych wszystkich ograniczeń, był w gronie osób, którym na mnie zależy i którzy również ze mną cieszą się, że nadal tu jestem, wśród nich.” — pisał.

A my, ekipa redakcyjna, nagłośniliśmy tę akcję.

Sebastian 23 stycznia skończył 24 lata. Bał się, że tego dnia będzie samotny. Co roku jego mama Marzena organizuje mu imprezę urodzinową, podczas które towarzyszą mu przyjaciele. Ty razem, z uwagi na pandemię, impreza nie mogła się odbyć.

Sebastian Szostek urodził się w Morągu, ale od lat mieszka w Olsztynie. Choruje na zanik mięśni zanik mięśni typu Duchenne'a. Dystrofia mięśniowa jest ciężką oraz nieuleczalną chorobą. Jest niewydolny oddechowo, korzysta z pomocy respiratora. Mimo tylu nieudogodnień, uczy się w studium policealnym. Jest dumny z wyników w nauce. Nie poddaje się i każdego dnia budzi się z uśmiechem na twarzy, choć jego choroba jest nieuleczalna.

— Pierwsze kartki z życzeniami zaczęły przychodzić już na półtora tygodnia przed urodzinami syna — opowiada pani Marzena. — Ja biegałam tylko na pocztę, do skrzynki, albo do kuriera. Listonosz to chyba ma nas już dosyć! Ale wiemy już, że to nie koniec. Kartki nadal przychodzą i będą przychodzić. Czasem ktoś dzwoni domofonem, bo chce wrzucić kartkę bezpośrednio do skrzynki.

Są karki ręcznie robione, z gotowymi szablonami, kolorowe i eleganckie. Każda z nich niesie Sebastianowi radość, ciepło i moc pięknych życzeń. Ktoś z Niemiec przysłał piękny ręcznie malowany obraz. Do Sebastiana napisały osoby prywatne, ale także różne placówki: przedszkola, ośrodki szkolno-wychowawcze czy nasza Fundacja „Przyszłość dla Dzieci” (kartka z życzeniami od dziennikarzy „Gazety Olsztyńskiej”, wysłana w zeszłym tygodniu, jest jeszcze w podróży).

Mama Sebastiana zauważa, że jej syn dawno nie był tak szczęśliwy. Wiele osób do kartek dołączyło prezenty: pudełeczko własnoręcznie upieczonych ciasteczek, szalik, ręcznik, zawieszka, książki — to tylko niektóre z nich. — Najbardziej ucieszyły mnie życzenia nawiązujące do tego, co lubię. Czyli do moich ulubionych bohaterów z komiksów — powiedział nam Sebastian.

Mama Sebastiana upiekła mu ulubiony czekoladowy tort i zaskoczyła syna confetti, które wystrzeliło niczym na karnawałowej zabawie. Przyjaciel z facebookowej grupy zrzeszającej fanów komiksów nagrał w domu minikoncert i przesłał Sebastianowi w wiadomości prywatnej.

"Nie mam słów! Jestem wzruszony na maksa! Po prostu przeszliście samych siebie, jesteście naprawdę pozytywnymi wariatami! Spodziewałem się, że przyślecie mi mnóstwo kartek, patrząc na Wasz odzew, gdy o to poprosiłem, ale nie aż tyle — jest ich ogrom!!! A do tego jeszcze prezenty — napisał Sebastian na swoim profilu. — Czytam wszystkie kartki i uśmiech nie schodzi mi z ust, bo Wasze życzenia są cudowne, takie po których człowiekowi robi się cieplej na sercu, a motywacja i chęć do dalszej walki wypełnia jego ciało.

Sebastian miał też niespodziewanych gości. Odwiedzili go m.in. reprezentacja FOS-y w Olsztynie i olsztynianka Beata Fesnak. — Przygotowałam ramkę z napisem 24 i umieściłam w niej kolaż ze zdjęć Sebastiana — opowiada pani Beata. — Chciałam tylko przekazać prezent w drzwiach, żeby nie narażać Sebastiana, ale jego mama zaprosiła mnie do środka. Była bardzo serdeczna atmosfera. Powiedziałam mu, żeby się trzymał i żeby nadal nas motywował. Bo on sprawia, że ja doceniam to, co mam w życiu — i nie narzekam.

Pani Beata chciałaby, żeby olsztynianie i wszyscy sympatycy Sebastiana nie poprzestali na kartkach. — Już myślę o tym, jak zaangażować koleżanki z pracy i zrobić Sebastianowi kolejną niespodziankę. Może na Wielkanoc? — zastanawia się.

A mama Sebastiana podkreśla z całą mocą. — Sebastian bardzo przeżywał ten dzień. Był taki szczęśliwy! Dziękujemy wszystkim!

Aleksandra Tchórzewska


Czytaj e-wydanie
Gazeta Olsztyńska zawsze pod ręką w Twoim smartfonie, tablecie i komputerze. Codzienne e-wydanie Gazety Olsztyńskiej, a w piątek z tygodnikiem lokalnym tylko 2,46 zł.

Kliknij w załączony PDF lub wejdź na stronę >>>kupgazete.pl



2001-2021 © Gazeta Olsztyńska, Wszelkie prawa zastrzeżone, GRUPA WM Sp. z o. o., 10-364 Olsztyn, ul. Tracka 5

GRUPA WM Sp. z o.o. realizuje projekt dofinansowany z Funduszy Europejskich w ramach działania 1.5 Dotacje na kapitał obrotowy Programu Operacyjnego Polska Wschodnia 2014-2020.

Unia Europejska

VISA MASTER CARD