Quantcast

Poniedziałek, 25 stycznia 2021. Imieniny Miłosza, Pawła, Tatiany

Temat tygodnia: Nie pił, nie bił, a szyby leciały

2020-11-28 16:10:23 (ost. akt: 2020-11-27 13:37:03)

Autor zdjęcia: Unsplash

Troje bohaterów, trzy różne historie. Jedna przemoc - nieważne czy ekonomiczna, psychiczna czy fizyczna. Każdą należy piętnować. Ale najpierw przyjrzeć się sobie - by kończąc jeden, nie wpaść w kolejny toksyczny związek. — Ważne w pracy z ofiarami przemocy domowej jest to, by uświadomić im, że zmianę muszą zaczynać zawsze od siebie — podkreślają psychologowie.

Natalia: Niedzielny obiad. Siedzimy przy stole, bardzo się napracowałam, bo wiedziałam, że to jedyny czas, kiedy możemy coś naprawdę porządnie zjeść i pobyć razem. Cały tydzień gonimy w piętkę. I już widzę, że coś jest nie tak, że spróbował, minę zrobił obrażoną. Ale nic... nic nie mówi, chyba tym razem się uda. Zjemy normalnie. Śledzę jego drugi kęs, potem trzeci, już jestem spokojna, dzieci pałaszują z apetytem. Nagle podnosi się w rozmachem - ale mówi beznamiętnie, nawet cicho: ja tego gówna jeść nie będę, świnie i dzieci możesz tym karmić, nie mnie. Podchodzi do lodówki, wyjmuje obiad z poprzedniego dnia, który też wtedy średnio mu smakował i znika z zimnym w sypialni. Wychodzi dopiero wieczorem. Niby zachowuje się normalnie, ale nie omieszka nie zauważyć, że znów ten głupi serial oglądam i że może w końcu zajęłabym się czymś mądrzejszym, bo aż z tak głupią babą to on się nie żenił i że macierzyństwo zlasowało mi mózg. I studia przerwane dokończyć powinnam, a nie się tak w kółko obijać. A przecież to on nalegał, żebyśmy mieli drugie dziecko, a nam się już wtedy nie układało. Mówił że Kaja nie może przecież być sama, a nowy członek rodziny scali nas na nowo. Urodził się Marcel. Do tego pierwszego chyba miał rację - dzieci bawią się razem i chyba dzięki temu mniej zauważają, co się między nami dzieje, co do drugiego pomylił się bardzo.

Przy znajomych - zwłaszcza tych z jego branży, tych pracujących i z dobrymi samochodami, wciąż mówi do mnie "głuptasku". Tym słodkim głosikiem, którego nienawidzę. Nigdy przy nich nie jestem w stanie nic powiedzieć trafnie, mądrze, dobrze. Ja wiem, że nie wszystko robię dobrze, że ma prawo nie smakować i jak zostanę bez tych studiów, to faktyczne nigdy nie znajdę lepszej pracy, zawsze będę musiała pracować w sklepie, ale czy on nie może mówić tego w trochę milszy sposób? A może ja lubię taką pracę, chcę w niej być? Ale on... nigdy na mnie nie krzyczy, nie bije, pieniądze do domu przynosi, nawet mi ostatnio samochód na urodzin kupił. Alkoholu też w zasadzie nie używa I jak ma dobry dzień - to potrafi być miły. Może faktycznie coś robię źle?

Gosia: Zaczęło się już w noc poślubną. Zaczęłam mieć mu za złe, że za dużo wypił, że to miał być nasz wieczór, a on już po 22 między gośćmi słaniał się na nogach. Na dodatek koło północy pobił się ze swoim świadkiem. Może nie pobił - walnął go tylko w jakimś dziwnym zrywie "z baśki", ale krew się polatała. Pamiętam Jerzego...


[...]

Czytaj e-wydanie

To tylko fragment artykułu. Cały przeczytasz w weekendowym (28-29 listopada) wydaniu Gazety Olsztyńskiej

Aby go przeczytać kliknij w załączony PDF lub wejdź na stronę >>>kupgazete.pl


***

Dołącz do nas!

"Maseczka to znak solidarności". To nasza kampania społeczna związana z koronawirusem. Zachęcamy wszystkich do wysyłania zdjęć w maseczkach! Będziemy je publikować na gazetaolsztynska.pl i w Gazecie Olsztyńskiej. Nie dajmy się zarazie. Żyjmy normalnie, ale "z dystansem".

Zdjęcia wysyłajcie (imię, nazwisko, miejscowość i ewentualnie zawód) na maila:
redakcja@gazetaolsztynska.pl



Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (8) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Nietety #3014734 | 91.233.*.* 1 gru 2020 09:02

    problem przemocy dotyczy wielu kobiet , ale niestety malł sie mowi ze naprawdę bardzo duza grupa męzczyzn jest także ofiarami tyranii i przemocy swoich zon .I są w dużo mniej korzystnej sytuacji. Kobiecie od razu wszyscy uwierzą, mezczyźnie ,zwłaszcza sądy prawie nigdy. Więc każdy kij ma dwa końce. Tym bardziej ze model "sabej kobiety: już poszedł w zapomnienie. Wiele kobiet jest naprawdę silniejsza fizycznie od mężczyzn, znają sztuki walki i co gorsza chętnie z nich korzystają wyżywając sie na słabszych fizycznie mężach.

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. Joan #3014203 | 164.126.*.* 29 lis 2020 19:21

    Może widziały gały, co brały, może nie, bo często musi upłynąć trochę czasu, żeby ktoś pokazał swoje prawdziwe oblicze. Dlatego trzeba dbać o niezależność materialną w związku, by w takim przypadku, po prostu, opuścić dręczyciela lub dręczycielkę (bo i to się zdarza). Uzależnienie materialne jest najczęstszym powodem, dla którego ludzie zgadzają się na podobne traktowanie. I to jest straszne, bo agresor wie, że może sobie na wiele pozwolić. Pierwsze uderzenie albo wybuch agresji i do widzenia. Zero przeprosin, wybaczenia i złudzeń, że się zmieni. Zrobił/-a to raz, zrobi kolejny. Zadbanie o swoją niezależność finansową nie przeszkodzi w zdrowym związku, uzależnienie zawsze mają swoją cenę.

    Ocena komentarza: warty uwagi (2) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. smutny obywatel #3013969 | 83.20.*.* 29 lis 2020 11:43

    Nie należy generalizować. Ludzie są bardzo różni i każdy przypadek należy traktować indywidualnie. I przede wszystkim wsłuchać się w głos obydwu stron. A na bazie własnych życiowych doświadczeń też te same fakty, zdarzenia będziemy oceniać różnie. Takie życie...

    Ocena komentarza: warty uwagi (5) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. kolo #3013743 | 81.190.*.* 28 lis 2020 20:58

    szwagier 180 cm / 100 kg wagi często z liścia dostawał od swojej francy - próbowała go prowokować - tylko czekała, kiedy jej odda, a on nic. teście przyjechali do nich, to ona obiad im na stół, a on kanapki sobie szedł robić, w ogóle nie gotowała mu, ani d. nie dawała. gdy z roboty wracał, w progu dzieciaka dostawał i wszystko do nocy przy nim robił: karmienie, kąpanie, usypianie, itd. z psiapsiółkami na tydzień wyjechała, gdy dziecko miało 2 lata bez problemu. gdy pobiła dzieciaka tak mocno, że ślady były - szwagier wezwał policję i obdukcja , niebieska karta, rozwód. znalazł kamerkę w łazience - próbowała pedofila z niego zrobić. w sądzie oczywiście alkoholika chciała z niego też zrobić, a on praktycznie smaku piwa nie zna, gadała też że w ogóle dziecko go nie interesowało... też założyła na niego niebieską kartę, że do współżycia ją zmusza, wręcz gwałci - a to guzik prawda, bo lata temu skarżył mi się już... sąd dzieciaka oddał matce, on płaci zarąbiste alimenty... przez cały czas ich małżeństwa traktowała go, jak g. gdy chciał ją zostawić wcześniej, to na dziecko go chciała złapać... pani psycholog z 30-letnim stażem za głowę się łapała, to co on opowiadał o ich małżeństwie

    Ocena komentarza: warty uwagi (15) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (2)

    1. DKW -F 102 z olsztyńską rejestracją (widzia #3013720 | 5.173.*.* 28 lis 2020 20:00

      sprawcy przemocy domowej często są dręczycielami i wpędzają ofiary w poczucie winy

      Ocena komentarza: poniżej poziomu (-2) ! - + odpowiedz na ten komentarz

    Pokaż wszystkie komentarze (8)