Dla nas ekologia nie jest tylko sloganem

2020-11-23 10:19:43 (ost. akt: 2020-11-23 10:22:07)

Autor zdjęcia: Corab

Zaczynali od branży satelitarnej, a dziś są liderem na rynku fotowoltaiki. Corab to dynamicznie rozwijająca się regionalna firma, która stawia na ekologię i opowiada nam, jak zmienił się rynek na przestrzeni ostatnich lat.
— Corab kojarzy mi się głównie z fotowoltaiką. Zawsze tak było?
— Jeszcze kilka lat temu byliśmy kojarzeni tylko z branżą satelitarną. Jesteśmy największym polskim dostawcą anten satelitarnych. W pewnym monecie nawet monopolistą. Parę lat temu rozszerzyliśmy działalność o odnawialne źródła energii. To dzięki fotowoltaice mogliśmy dalej się rozwijać. Od tego czasu ugruntowaliśmy już naszą pozycję na rynku i w branży fotowoltaicznej postrzegani jesteśmy jako lider i ekspert. Cieszymy się z tego, bo włożyliśmy w to wiele pracy, czasu i środków.

— Jeszcze do niedawna domy z panelami fotowoltaicznymi były rzadkością. Dziś są praktycznie wszędzie. Co wpływa na rosnące zainteresowanie?
— Argumentów przemawiających za inwestycją w fotowoltaikę jest wiele. Każdego przekonuje zapewne coś innego: oszczędność, ekologia czy forma inwestycji. Jeszcze kilka lat temu ta technologia była po prostu dość droga, produktów na rynku było nie wiele, a profesjonalistów jeszcze mniej. Postęp technologiczny sprawił, że ceny instalacji zaczęły spadać i teraz może sobie na nią pozwolić więcej osób. Zaczęły również rosnąć ceny energii elektrycznej, więc skrócił się czas zwrotu inwestycji. Powstało wiele profesjonalnych firm instalatorskich, które aktywnie pozyskują klientów. O sile branży nie świadczy fakt, że łagodnie przechodzi przez okres pandemii.

— Corab zdecydował się na własną farmę fotowoltaiczną. Dlaczego?
— To się opłaca. Jako firma z własnym zakładem produkcyjnym mamy zapotrzebowanie na energię elektryczną. Zależy nam, aby nasze produkty były konkurencyjne również cenowo. Podejmujemy wiele działań, aby to osiągnąć. Skoro mieliśmy wysokie koszty za energię, ale też dostęp do technologii, wiedzę oraz potrzebną przestrzeń, taka decyzja była jedynym logicznym rozwiązaniem. Obecnie produkujemy tyle prądu, ile zużywamy. Dla nas ekologia nie jest tylko sloganem.

— Biorąc pod uwagę tempo inwestycji, w fotowoltaice bijemy na głowę np. Francję czy Włochy. Ale pod względem całkowitej mocy chyba jeszcze nam daleko do czołówki?
— U nas transformacja energetyczna rozpoczęła się kilka lat temu. Pamiętajmy, że u naszych zachodnich sąsiadów trwa już dużo dłużej. W Polsce mamy obecnie ponad 3 GW podłączonej do sieci energii słonecznej, a u naszych zachodnich sąsiadów to ponad 16 razy więcej. Możemy jednak być dumni z dynamicznego tempa wzrostu.

— Jak zmienił się rynek na przestrzeni ostatnich lat?
— Zaczynając produkcję systemów fotowoltaicznych, na rodzimym rynku byliśmy jednymi z pierwszych. Nieśmiało zaglądaliśmy za naszą zachodnią granicę wierząc, że kiedyś będziemy na podobnym poziomie. Nie było niezbędnych regulacji prawnych czy doświadczonych firm montażowych. Dostępna technologia była dość przestarzała i droga. Przez wiele lat przekazywaliśmy wiedzę instalatorom. Zależało nam, aby instalacje były montowane prawidłowo oraz bezpiecznie.
Obecnie na rynku dostępna jest szeroka oferta wszystkich potrzebnych elementów, a w firmach instalacyjnych można wybierać. Dostępne są różne formy wsparcia, od dofinansowań po kredyty czy leasingi. Dzięki wypracowanej pozycji wspólnie z naszymi międzynarodowymi partnerami stale pracujemy nad rozwojem technologii. Dziś nasza produkcja jest w pełni zautomatyzowana. Natomiast nasze roczne możliwości produkcyjne i logistyczne pozwalają na obsługę również zagranicznych klientów.

— Jak firma radzi sobie na zagranicznych rynkach?
— Od kilku lat coraz skuteczniej rozpychamy się za granicą. Obecnie dystrybuujemy systemy fotowoltaiczne 18 krajów i stale zdobywamy nowe rynki zbytu. Największym zainteresowaniem za granicą cieszą się nasze konstrukcje przeznaczone na farmy fotowoltaiczne oraz systemy na dach płaski. Zagranicznych inwestorów przekonuje wysoka jakość oraz innowacyjne rozwiązania pozwalające zaoszczędzić czas i pieniądze. Farmy fotowoltaiczne to inwestycje na długie lata, więc sporo czasu zajmuje przekonanie inwestora. Ale jak już spróbują, to w kolejnych inwestycjach również chcą wykorzystywać nasze rozwiązania.

— Corab jest jedną z najdynamiczniej rozwijających się firm w regionie, a więc... plany na przyszłość?
— Prowadzimy działalność od 30 lat i zatrudniamy blisko 250 osób z naszego regionu. Dynamiczny rozwój branży nijako wymusza na nas szybkie reakcje i motywuje do stawiania poprzeczki jeszcze wyżej. Planujemy wprowadzenie nowych produktów na rynek, zatrudnienie kolejnych specjalistów oraz rozbudowę parku maszynowego. Cieszymy się, że naszą firmę prowadzimy w naszym regionie i nie zamierzamy tego zmieniać.
pj