Quantcast

Czwartek, 21 stycznia 2021. Imieniny Agnieszki, Jarosława, Nory

Bitwa pod Grunwaldem... o drabinkę

2020-10-27 17:17:02 (ost. akt: 2020-10-27 16:10:19)
Molo w Mielnie

Molo w Mielnie

Autor zdjęcia: archwium prywatne

W Mielnie postawiono molo, ale bez drabinki, po której można zejść do wody. Mieszkanka zamontowała jedną za własne pieniądze. Dla bezpieczeństwa. Gmina uważa, że to niebezpieczne posunięcie i... drabinkę usunęła. I wtedy się zaczęło.

Małgorzata Szmidt od trzydziestu lat mieszka wraz z mężem w Mielnie w gminie Grunwald. Nad jeziorem, nieopodal plaży, z której korzystają nie tylko mieszkańcy gminy, ale i turyści. Tam też małżeństwo prowadzi małą gastronomię i wypożyczalnię sprzętu wodnego.

— Przez długi czas była to dzika plaża, ale ludzie chętnie na nią przyjeżdżali. Był dostęp do jeziora, więc ludzi tu ciągnęło. Było to też i jest nadal jedyne wejście do wody w całej gminie Grunwald. Gmina jednak zagospodarowała ten teren w 2017 roku. Postawiła molo i cztery wiaty ze środków unijnych. Nie zostało to pozytywnie przyjęte przez mieszkańców, ponieważ zostało wybudowane na środku tej plaży, zagradzając właściwie dojście do jeziora. Po prawej stronie mola są szuwary, a po lewej jest muł. Można też kąpać się przed molem, ale to zaledwie skąpy fragment jeziora. Można co najwyżej zamoczyć nogi. A żeby popływać, trzeba przepłynąć pod bardzo niskim molem — tłumaczy pani Małgorzata.

I dodaje: — Molo zostało wybudowane ze środków unijnych. Zabezpieczone jest balustradami, ale ludzie nic sobie z nich nie robią. Wchodzą na nie i skaczą do wody, co jest niebezpieczne. Bo przecież nie ma innej możliwości wejścia do wody. Jezioro jest rynnowe, więc wąskie i im dalej od brzegu, tym głębsze. Za molem jest bardzo głęboko. Ja nie mam tam gruntu. Ale mimo wszystko ludzie się tam kąpią. A gdyby się coś stało? Projekt molo nie uwzględnił żadnych drabinek, które pozwoliłyby na bezpieczne zejście do wody i umożliwiłyby szybką pomoc w przypadku ratowania życia. Na szczęście jeszcze w tym miejscu nikt nie zginął, ale lepiej dmuchać na zimne niż czekać na pierwszy przypadek nieszczęścia. Potrzebę drabinki zauważali też mieszkańcy i turyści...


[...]

Czytaj e-wydanie

To tylko fragment artykułu. Cały przeczytasz we wtorkowym (27 października) wydaniu Gazety Olsztyńskiej

Aby go przeczytać kliknij w załączony PDF lub wejdź na stronę >>>kupgazete.pl

Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (4) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Juliusz #2995136 | 88.220.*.* 28 paź 2020 08:08

    wystarczyło pomyśleć i zrobić molo bardziej użytkowe, np. na środku plaży proste molo w kształcie litery "T". Byłoby taniej i funkcjonalniej, ale przecież liczy się tylko działanie często bezsensowne, ale później przed wyborami jest czym się chwalić.

    Ocena komentarza: warty uwagi (2) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

    1. Bartas #2995041 | 5.184.*.* 27 paź 2020 23:46

      Pozdrawiam bąbla i Krzysia od pitbulla

      ! - + odpowiedz na ten komentarz

    2. hm, co by tu jeszcze spieprzyć #2994805 | 5.173.*.* 27 paź 2020 18:31

      hm, co by tu jeszcze drogo spieprzyć. podpowiadajcie gdzie tam można utopić jeszcze pieniądze.

      Ocena komentarza: warty uwagi (7) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

      1. mm #2994780 | 46.186.*.* 27 paź 2020 18:08

        po to ta balustrada tam by ludzie nie wpadali do wody. to nie kąpielisko.....

        Ocena komentarza: poniżej poziomu (-3) ! - + odpowiedz na ten komentarz