Przyjeżdżają nad Łańskie nie po ryby, ale na ryby

2020-10-02 16:10:01 (ost. akt: 2020-10-02 14:44:34)
Na Jeziorem Łańskim aktorzy czują się jak w domu

Na Jeziorem Łańskim aktorzy czują się jak w domu

Autor zdjęcia: Zbigniew Woźniak

Są znani, lubiani i jak to aktorzy mają wiele wcieleń, ale też pasji. A jedną z nich jest wędkowanie, które pozwala im na chwilę wytchnienia, na oderwanie się od codziennych obowiązków, szczególnie teraz w tych tak ciężkich czasach, kiedy pandemia niczym zmora przydusiła kulturę i aktorów.
Zwykle widzimy ich w telewizji, czasem możemy podziwiać na deskach teatrów. Grają. Ale są chwile, kiedy są sobą. Mogą wrzucić na przysłowiowy luz i choćby sobie powędkować, tak jak w miniony poniedziałek nad jeziorem Łańskim. Odbyły się już 24. Zawody Aktorów Wędkarzy im. J. Stępowskiego o puchar Mistralla.
Każdego roku zawody aktorskie organizowane są na jeziorach Warmii i Mazur, a od wielu lat już odbywają się na Jeziorze Łańskim.

Większość uczestników to aktorzy teatralni, filmowi, dubbingowi i radiowi, ale są też ludzie związani ze środowiskiem, np. reżyserzy, scenarzyści dźwiękowcy, operatorzy kamer. Są też ludzie innych profesji, zaprzyjaźnieni z aktorami. Wszyscy wędkują, a na aktorskich zawodach łowi się tylko na spinning.
— Tutaj najważniejsza jest atmosfera, nie są ważne wyniki, a atmosfera jest fenomenalna — podkreślił Robert Czebotar, aktor i organizator od 24 lat wędkarskich zmagań aktorów.

Atmosferę tworzą ludzie, a aktorzy to ludzie weseli, otwarci i skorzy do żartów. No i jak potrafią opowiadać... Tylko nadstawiać ucha.
— Tu chodzi przede wszystkim o spotkanie — tłumaczył nam Andrzej Grabarczyk, aktor. — To jest w zasadzie jedyna okazja, żeby się do siebie pouśmiechać, powspominać stare, dobre dzieje. Trochę nas już odeszło. Toteż cieszymy się tą chwilą.

Kiedy zaczął wędkować? — Miałem 4-5 lat— wspominał Grabarczyk. —Tata rzucał spinningiem, nie zauważył, że stanąłem za nim. Zamachnął się i złapał mnie za plecy i ze Szczytna do Olsztyna do szpitala jechałem z blachą w plecach. Tak to tatuś zaszczepił mi wędkarstwo — zaśmiał się . — Dla mnie to sposób na odreagowanie, na ładowanie baterii, na wyciszenie. Na kontakt z przyrodą. Jeżdżę na ryby, a nie po ryby — dodał. — A jak biorą to oczywiście jeszcze lepiej.

Podobnie inni, choć niektórzy nawet nie jedzą ryb.
— Nie lubię ryb, owoców morza — zaskoczył Grzegorz Religa, syn profesora Zbigniew Religi, który dokonał pierwszego przeszczepu serca w Polsce. I tak jak ojciec też wędkuje z aktorami. — Wędkować nauczył mnie mój dziadek. Łowię i wypuszczam ryby do wody. Traktuję wędkarstwo jako frajdę, niestety na co dzień operuję, pracuję, nie mam czasu na wędkowanie, ale jak tylko pojawia się okazja, to skwapliwie z niej korzystam. Choć nie jest to tak często, jakby się chciało. Bywam na Warmii i Mazurach, choć wolę Warmię, bo jest tu jeszcze ciągle mniej ludzi niż na Mazurach.

Imię Zbigniewa Religi nosi olsztyński „medyk”. — Wiem o tym i jest mi niesłychanie miło, to ogromna radość — nie krył kardiochirurg, który jak ojciec również jest cenionym lekarzem.

Nie tylko on poszedł w ślady ojca. W świecie aktorskim często tak się dzieje, że dzieci aktorów zostają aktorami...


[...]

Czytaj e-wydanie

To tylko fragment artykułu. Cały przeczytasz w piątkowym (2 października) wydaniu Gazety Olsztyńskiej

Aby go przeczytać kliknij w załączony PDF lub wejdź na stronę >>>kupgazete.pl

Komentarze (6) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się.

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. abc #2980654 | 213.184.*.* 5 paź 2020 07:16

    jak się uchwałą powiatu o zakazie używania jednostek o napędzie spalinoym do pływania przez "gwiazdy" takimi motorówkami?

    Ocena komentarza: warty uwagi (2) odpowiedz na ten komentarz

  2. olsztynianka 79 lat #2980064 | 5.172.*.* 3 paź 2020 10:17

    Dla innych fundujemy 3 mln zł na wymianę wykładzin w samym ośrodku w Łańsku.Wiadomość z zamówień KPRM.

    odpowiedz na ten komentarz

  3. stara baba #2980063 | 83.21.*.* 3 paź 2020 10:14

    Nie chodzi o ryby czyli nie o zaspokajanie głodu lecz o rozrywkę. Czy ryby nie czują bólu ani stresu? Jak by się czuli owi rozrywkowi ludzie,gdyby to zwierzęta zabawiały się w podobny sposób z nimi?

    Ocena komentarza: warty uwagi (2) odpowiedz na ten komentarz

  4. Janusz #2979957 | 193.169.*.* 2 paź 2020 22:41

    Wędkarstwo rozrywka dla sadystów

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-2) odpowiedz na ten komentarz

  5. Piotr #2979927 | 178.235.*.* 2 paź 2020 21:22

    Może ja nie dzisiejszy, ale z nich wszystkich to tylko Więcłąwskiego z Rancza rozpoznaję.

    Ocena komentarza: warty uwagi (2) odpowiedz na ten komentarz

Pokaż wszystkie komentarze (6)