Quantcast

Piątek, 23 października 2020. Imieniny Edwarda, Marleny, Seweryna

Odpust w Gietrzwałdzie: Nie obraz czcimy, ale Tę Jedyną

2020-09-14 10:38:24 (ost. akt: 2020-09-14 16:39:05)

Autor zdjęcia: Jan Iwanowski

Wśród wielu sanktuariów na świecie Maryja przemówiła również i tutaj, w Gietrzwałdzie — mówił do pątników bp senior Tadeusz Pikus. W gietrzwałdzkim sanktuarium odbyły się uroczystości odpustowe upamiętniające 143 rocznicę objawień.

Uroczystości rozpoczęła sobotnia msza święta pod przewodnictwem ks. infułata Jana Jerzego Górnego. Główna eucharystia odbyła się na gietrzwałdzkich błoniach w niedzielę. Przewodniczył jej biskup senior Tadeusz Pikus z diecezji drohiczyńskiej. Liturgię poprzedziła modlitwa różańcowa. Ze względu na epidemię koronawirusa, w tym roku nie było tradycyjnej procesji z kościoła do ołtarza polowego. Akcentów świadczących o tym, że żyjemy w czasach koronawirusa było więcej. Wielu wiernych miało zasłonięte usta, a w punkcie pierwszej pomocy pielęgniarki miały założone profesjonalne maski i kombinezony.

Uroczystości odpustowe były połączone z tradycyjnymi dożynkami.
— Kiedy sierpień przychodzi, reszta zboża z pola schodzi — to znane przysłowie ludowe nawiązujące do święta plonów przytoczył podczas homilii bp Tadeusz Pikus. — Dożynki są okazją, aby podziękować Bogu i rolnikom oraz sadownikom za dary.

W swojej homilii biskup nawiązał również do postaci kardynała Stefana Wyszyńskiego, który niebawem ma zostać beatyfikowany. Wspominał, jak w rodzinnym domu kardynała nad łóżkiem wisiały dwa obrazy: Matki Boskiej Częstochowskiej oraz Matki Boskiej Ostrobramskiej.
— Po przebudzeniu przyglądał się obu wizerunkom i zapewne zadawał sobie pytanie: dlaczego jedna ma białe oblicze, a druga czarne? Ojciec kardynała pielgrzymował na Jasną Górę, a matka do Ostrej Bramy. Później spotykali się w domu, dyskutowali — mówił do tysięcy pielgrzymów. — Nie obraz jednak czcimy, ale Tę Jedyną, która jest żywa za każdym obrazem. Nie zawsze milczy, bo przemawia do nas również po Wniebowstąpieniu. Wśród wielu sanktuariów na świecie przemówiła również i tutaj, w Gietrzwałdzie. Spotykamy się, aby czcić Boga przez Maryję. To jedyne miejsce objawień w Polsce zatwierdzone przez Kościół.

Objawienia Maryjne w Gietrzwałdzie miały miejsce od 27 czerwca do 16 września 1877 roku. Maryja objawiała się dwóm dziewczynko: Barbarze Samulowskiej i Justynie Szafryńskiej. Pierwszego dnia świadkiem objawienia była Justyna, która pomyślnie zdała egzamin z katechizmu podczas przygotowań do pierwszej komunii u proboszcza ks. Weichsla. Wieczorem miała wracać do domu. Jednak na głos dzwonu zwróciła się ku kościołowi i odmówiła Anioł Pański. Wtedy na klonie koło plebani zobaczyła niezwykłą jasność, a w niej ubraną na biało postać z długimi włosami opadającymi na ramiona, siedzącą na złocistym tronie udekorowanym perłami. Po chwili zauważyła jasny blask zstępujący z nieba i anioła ze złotymi skrzydłami, w białej szacie złotem przetykanej z białym wieńcem na głowie, który złożył niski ukłon postaci siedzącej na tronie. Gdy Justyna odmówiła Pozdrowienie Anielskie, postać podniosła się z tronu i wraz z aniołem uniosła się do nieba.

Maryja w swoich objawieniach zachęcała do gorliwego odmawiania różańca i życzyła sobie postawienia kapliczki z krzyżem, przy której powinno być położone płótno dla uzdrawiania chorych.

Podczas objawienia 8 września, które miało być ostatnim, w święto Narodzenia Najświętszej Maryi Panny, powiedziała do dziewczynek: — Nie smućcie się, bo ja zawsze będę przy was.

Objawienia trwały jednak do 16 września, kiedy to odbyła się intronizacja i poświęcenie figury Niepokalanej, która znajduje się w kapliczce przy kościele.

Wojciech Kosiewicz

Uroczystej koronacji obrazu Matki Boskiej Gietrzwałdzkiej, która odbyła się 10 września 1967 roku dokonał kardynał Stefan Wyszyński. W przeddzień uroczystości — 9 września — wygłosił kazanie w olsztyńskiej katedrze, w którym wyraził uznanie i cześć mieszkańcom Warmii.
„Ludowi Świętej Warmii, który okazał się tak wierny i wytrwały, pragniemy wyrazić słowa uznania, czci i wdzięczności. Gdyby nie jego wiara i wytrwałość, nie mielibyśmy po co jechać do Gietrzwałdu. To on otoczył wałem serc, jak bastionem miłości, swoją świętą Panią i trwa przy Niej wiernie. A trwa tak wiernie, że zachował wierność Bogu, Krzyżowi i Ewangelii, Kościołowi i swojej świętej ojczyźnie” — powiedział Wyszyński.


Czytaj e-wydanie
Gazeta Olsztyńska zawsze pod ręką w Twoim smartfonie, tablecie i komputerze. Codzienne e-wydanie Gazety Olsztyńskiej, a w piątek z tygodnikiem lokalnym tylko 2,46 zł.

Kliknij w załączony PDF lub wejdź na stronę >>>kupgazete.pl

Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (5) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Dzisus #2972361 | 83.9.*.* 15 wrz 2020 09:02

    Na mecze piłki nożnej nie wpuszczają kibiców a tutaj na tych zabobonach jeden moher obok drugiego!!! Potem będzie płacz,że jeden z drugim szybciej odwiedzi swego Boga.

    Ocena komentarza: warty uwagi (4) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. aaa #2972340 | 195.205.*.* 15 wrz 2020 08:36

    A gdzie jest zachowana odległość między ludźmi? To na świętych polach gietrzwałdzkich korona wirus nie szaleje?

    Ocena komentarza: warty uwagi (8) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. nawiedzony #2972307 | 176.221.*.* 15 wrz 2020 07:36

    Dlaczego te wszystkie objawienia miały miejsce na drzewach lub w krzakach, a ich świadkami były dzieci albo ludzie chorzy? Dlaczego objawień nie ma teraz i w takim miejscu aby świadkami były tysiące ludzi, bo jest przecież powód aby święta niebieskość, wobec powszechnego ateizmu, pedofili, LGBT coś temu skołowanemu ludowi powiedziała. I jeszcze jedno zdanie o urodzeniu syna bożego - Maryja dowiedziała się o tym we śnie od anioła.

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. Były ministrant 1964-71 w Olsztynie #2972296 | 31.0.*.* 15 wrz 2020 07:14

    I chodzi mi właśnie o księdza infułata emeryta Jana Górnego.Redaktorzy przypomnijcie sobie Wasze teksty o ks.Górnym.Od włamania do najbogatszego mieszkańca Olsztyna,dwa domy na ul Struga.Jeden miał być oddany bp seniorowi Piszczowi.Głośną sprawę pedofilii z udziałem ks.Jana G.przemilczę.Piszę to ze smutkiem z tego to powodu że przygodę w kościele św Jakuba zaczynałem wspólnie z ks.Janem G i obecnym proboszczem ks.Andrzejem Lesińskim.Proboszczem był śp.2002 ks.Tadeusz Borkowski.Jak oglądam zdjęcia z tamtych lat mam mieszane uczucia właśnie przez Jana G.Tym bardziej jestem zły że ofiarą był kolega z ul.Jagiellończyka 1/3.Marek P.Radosnego wtorku życzę.

    Ocena komentarza: warty uwagi (3) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  5. Złomiarz #2972225 | 188.147.*.* 14 wrz 2020 21:28

    Jasna postać na drzewie - nie wiem co oni wtedy brali ale teraz było by to zakazane !

    Ocena komentarza: warty uwagi (3) ! - + odpowiedz na ten komentarz