Izabella Ejzler: Silniejsze ciało to silniejsza psychika [ROZMOWA]

2020-08-22 15:10:23 (ost. akt: 2020-08-21 14:21:02)
Izabella Ejzler

Izabella Ejzler

Autor zdjęcia: archiwum prywatne

Od kilkunastu lat praktykuje jogę i medytację. Ludzkie ciało nie ma już przed nią prawie żadnych tajemnic. Teraz swoją wiedzą dzieli się z elblążanami. Rozmawiamy z Izabellą Ejzler — po pierwsze kobietą, po drugie holistyczną fizjoterapeutką.
— Urodziłaś się w Chorzowie, ale kiedy miałaś zaledwie roczek, rodzice zdecydowali o przeprowadzce do rodzinnego miasta twojej mamy. Jak wam się mieszka w Elblągu?
— Muszę przyznać, że wyjechałam stąd już jako 18-letnia dziewczyna i od tamtego czasu powtarzałam sobie, że już do Elbląga nie wrócę. Spędziłam trochę czasu w Indiach, Londynie, Francji i Norwegii, nie było mnie w Elblągu dziesięć lat. I jednak wróciłam, a wtedy poczułam, że czegoś mi w tym mieście brakuje. To dlatego postanowiłam zacząć tutaj działać po swojemu i wprowadzić trochę tego, czego nauczyłam się za granicą.

— Czym się tak naprawdę zajmujesz?
— Tak naprawdę zaczęłam interesować się ludzkim ciałem już w trakcie studiów na filologii polskiej. To wtedy zrobiłam też podyplomówkę z masażu, czułam, że moją rolą jest zgłębianie moich zainteresowań.

Ciało mówi bardzo dużo o nas samych. Ucząc się masażu, prowadziłam takie swoje małe śledztwa, próbując dowiedzieć się, dlaczego ludzkie ciało zachowuje się w określony sposób i jak mu pomóc, by zawsze dobrze się czuło.

Kolejnym narzędziem, które pozwalało mi podejść do tematyki masażu nieco inaczej, była joga, którą również interesowałam się od dawna.

Moim następnym krokiem były studia fizjoterapeutyczne, więc to, czym się zajmuję, można nazwać holistyczną fizjoterapią.

— Co w takim razie mówią o nas nasze ciała?
— Są one reprezentacją tego, kim jesteśmy, jak o siebie dbamy, jakie mamy poczucie piękna, ale, co najważniejsze pokazuje, jak sami siebie kochamy.
Na podstawie mojego doświadczenia mogę powiedzieć, że osoby, które nie dbają o własne ciało, nie mają miłości do siebie samego. Często jesteśmy też w pewien sposób zmuszeni do tego, by zaniedbywać samych siebie, bo musimy zadbać o rodzinę, dzieci, czy pracę. Trzeba jednak pamiętać o tym, że kiedyś nie będziemy już tak wydajni, jak w czasach, kiedy się zaharowywaliśmy i przyjdą tego konsekwencje...


[...]

Czytaj e-wydanie

To tylko fragment artykułu. Cały przeczytasz w weekendowym (22-23 sierpnia) wydaniu Gazety Olsztyńskiej

Aby go przeczytać kliknij w załączony PDF lub wejdź na stronę >>>kupgazete.pl