Rowerzyści w Olsztynie. Czy na plaży posypią się mandaty?

2020-07-11 14:11:34 (ost. akt: 2020-07-10 13:18:37)
Na CRS Ukiel rowerzyści zjeżdżają ze ścieżki rowerowej i poruszają się wzdłuż deptaku, a tan jest tylko dla pieszych

Na CRS Ukiel rowerzyści zjeżdżają ze ścieżki rowerowej i poruszają się wzdłuż deptaku, a tan jest tylko dla pieszych

Autor zdjęcia: Zbigniew Woźniak

Rowerzyści na CRS Ukiel dają się we znaki spacerowiczom. Na promenadzie czują się jak na ścieżce rowerowej, zapominając o bezpieczeństwie przechodniów. Dlatego czytelnicy skarżą się na brawurową jazdę i pytają: czy można temu zaradzić?
Kompleks nad Krzywym to ulubione miejsce olsztyniaków. Przychodzą tu całe rodziny, że odpocząć albo pospacerować. Chętnie zaglądają tu też turyści. Rocznie CRS Ukiel odwiedza ponad milion osób. Momentami jest więc tłoczno. Nie tylko na plaży, ale przede wszystkim na deptaku. Ale o miejsce dla siebie walczą tu często nie tylko spacerowicze, ale rowerzyści i amatorzy hulajnóg. Lubią jeździć nad brzegiem jeziora, bo jest tu po prostu przyjemnie. Tylko że żadną frajdą nie jest chodzenie slalomem między cyklistami. A o takim problemie piszą nam czytelnicy.

— Rowerzyści szaleją. Jakby na plaży miejskiej był pumptruck rowerowy — zauważa pani Aneta z Olsztyna. — Są tacy cykliści, którzy jeżdżą spokojnie i nie mam nic im do zarzucenia. Ale nie brakuje gałganów, którzy wykorzystują całą siłę swoich mięśni, żeby poczuć wiatr we włosach. Nie tylko pędzą, ale i pokazują swoje umiejętności. Nieraz skaczą na jednym kółku albo robią obroty. Ten deptak jest fantastyczny, więc nie dziwię się, że jest tam taka rozrywka, jest frajdą dla młodych. Ale jeśli nie jest to jazda rekreacyjna, to staje się to mniej zabawne. Tam spacerują rodziny z maluchami. Tam dzieciaki chcą pobiegać albo pojeździć na rolkach. Nie mogą czuć się bezpiecznie, bo rowerzysta może pojawić się w każdej chwili. Myślę, że w ciągu dnia jest ich grubo ponad setkę.

— Kilka dni temu byłam świadkiem, jak pędzący rowerzysta prawie nie potrącił dziecka. Sama też w tamtym roku uniknęłam kolizji z pędzącym cyklistą. A przecież jest wydzielony pas do jazdy na rowerze wzdłuż lasu — denerwuje się pani Krystyna z Olsztyna. — Na deptaku są informacje o zakazie jazdy na rowerach, lecz nie zauważyłam, żeby służby interesowały się tym problemem. Zapewne do czasu… jak nie wydarzy się nieszczęście.

Czy na deptaku rzeczywiście są znaki informujące, że rowerzyści nie mogą korzystać z tego miejsca? Żadnego znaku zakazu nie ma.
— Rowerzyści powinni poruszać się po ścieżce rowerowej, a ta biegnie w części wzdłuż brzegu jeziora, a później w lesie nieopodal deptaku. Niestety cykliści zjeżdżają ze ścieżki i poruszają się wzdłuż deptaku, czyli jadą prosto — tłumaczy Zbigniew Szymula, rzecznik OSiR w Olsztynie. — W regulaminie jest napisane, że promenada jest traktem pieszym. Gdy korzysta się z obiektu, należy się z nim zapoznać. Rowerzysta teoretycznie powinien więc zatrzymać się i przeczytać właśnie regulamin. Tylko że tego nie robi. Ale na CRS Ukiel znajduje się posterunek policji. Przekażemy wiec mundurowym, żeby zwrócili uwagę na natężenie ruchu. Policjanci są od tego, żeby to egzekwować.

Zatem na plaży miejskiej posypią się mandaty?
— Tego nie mogę powiedzieć. Być może wystarczy na razie pouczenie. Czym innym jest przecież spokojna jazda rekreacyjna, a czym innym dynamiczna — zauważa Zbigniew Szymula. — A przecież z promenady korzystają rodziny. Rodzice przychodzą z małymi dziećmi, które też jeżdżą na rowerach. Trudno więc postawić zakaz poruszania się na rowerach.

Wiele miast wprowadziło zakaz wjazdów rowerów na deptaki, ale po skargach zmieniało swoją decyzję. Tak działo się na przykład w Katowicach czy w Opolu. Miasta zaznaczały jednak, że służby będą kontrolować, czy rowerzyści przestrzegają przepisów. Taki zwyczaj powinien obowiązywać również w Olsztynie. Dodajmy, że rowerzyści jeżdżą po olsztyńskiej starówce i tamtejszym deptaku. Robią to znacznie spokojniej niż nad jeziorem.

ADA ROMANOWSKA


Czytaj e-wydanie
Gazeta Olsztyńska zawsze pod ręką w Twoim smartfonie, tablecie i komputerze. Codzienne e-wydanie Gazety Olsztyńskiej, a w piątek z tygodnikiem lokalnym tylko 2,46 zł.

Kliknij w załączony PDF lub wejdź na stronę >>>kupgazete.pl

Komentarze (1) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się.

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. shark #2947316 | 88.156.*.* 13 lip 2020 13:30

    Kiedy był nakaz noszenia masek to były piesze patrole policji na tym deptaku . Ów patrol najbardziej zwracał uwagę na brak masek. Jest zakaz jazdy rowerzystów na deptaku.Od czasu do czasu zwrócili uwagę rowerzystom. Jest przecież na Kapitańskiej posterunek policji , są kamery. ŻADNEJ REAKCJI ze strony policji że rowerzyści stwarzają zagrożenie . Zresztą nie tylko rowerzyści. Prawda jest taka że dopóki nie wydarzy się wypadek, policja NIC nie zrobi. Są bo są. Więc pieszym pozostaje cierpliwie czekać na wypadek. Wtedy policja wyjdzie z tej dusznej kanciapy i zaczną myśleć.

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) odpowiedz na ten komentarz