Popkultura Bez Gorsetu: Matki na medal i... ku przestrodze

2020-05-26 17:00:15 (ost. akt: 2020-05-26 14:57:27)
Cersei Lannister

Cersei Lannister

Autor zdjęcia: HBO/Helen Sloan

Popkultura kocha matki: i te fajne, i te fajne mniej. Oczywiście, jako odbiorcy nadal uwielbiamy uronić łzę nad kochającą i opiekuńczą rodzicielką, ale… te kiepskie są takie ciekawe! Porównania z nimi dodają innym mamom otuchy. A dla dzieci są przypomnieniem, że mogły trafić gorzej.
Lista matek, które poznaliśmy dzięki filmom, serialom, komiksom czy książkom (a nawet dzięki muzyce i grom), musiałaby liczyć tysiące pozycji. Żeby zawęzić pole poszukiwań, sprawdzamy, jak matki przedstawiane są w serialach, które w ostatnim kilku latach mogliśmy oglądać na naszych ekranach. Przymrużamy oko i pod lupę bierzemy sześć z nich. W pierwszej trójce są te, które, przynajmniej teoretycznie, mają niewiele wspólnego z wyobrażeniem idealnej mamy, a w drugiej takie, których byśmy życzyli każdemu dziecku.

MATKI OD IDEAŁU DALEKIE
1. Matka zimna jak lód, czyli Beverly Hofstadter („Teoria wielkiego podrywu”)
Gdyby jabłoń rosła bliżej jabłka, które z niej spadło, to Beverly Hofstader byłaby pewnie ciepła i miła. Jak jej syn. Już pierwsze spotkanie z matką Leonarda jest jednak dowodem na to, że łączy ich, poza DNA, właściwie chyba tylko to, że, jak pozostali członkowie rodziny, są naukowcami. O ile jednak on został fizykiem, o tyle jego mama jest neurolożką i, na nieszczęście syna, psychiatrą. A ponieważ z roli badaczki nie wychodzi nigdy, przedmiotem swoich naukowych obserwacji uczyniła także syna. I chyba bardzo poważnie potraktowała nakaz, by nie angażować się emocjonalnie w relację z obserwowanym obiektem, bo właściwie zawsze zachowuje chłodny dystans. Serial, jak przystało na produkcję komediową, pokazuje nam ich relację w żartobliwej konwencji, ale tak naprawdę jest ona dla mężczyzny źródłem wielu frustracji. Co ciekawe, Beverly doskonale odnajduje się w roli przyjaciółki Sheldona, czyli najlepszego przyjaciela swojego syna. Być może dlatego, że oboje nie lubią okazywania uczuć i nieszczególnie potrafią okazywać empatię.

Przepis na macierzyństwo: nie przesadzaj z emocjami

To jest fragment artykułu. Cały tekst można przeczytać we wtorkowym wydaniu Gazety Olsztyńskiej.


Czytaj e-wydanie


Gazeta Olsztyńska zawsze pod ręką w Twoim smartfonie, tablecie i komputerze. Codzienne e-wydanie Gazety Olsztyńskiej, a w czwartek i piątek z tygodnikiem lokalnym tylko 2,46 zł.

Kliknij w załączony PDF lub wejdź na stronę >>>kupgazete.pl


We wtorkowym (26 maja) wydaniu m.in.


Wodomierz policzy opłatę za śmieci
Jeśli radni się zgodzą, to Olsztyn czeka rewolucja w naliczaniu opłat za śmieci, za które będziemy płacić w zależności od zużytej wody. Robi tak coraz więcej samorządów, bo ludzie migają się od płacenia za wywóz odpadów.

Joanna Murzyn z mężem Damianem oraz dziećmi: Luizą i Beniaminem Koniec beki z mamuś na Facebooku
Za sprawą społecznych animozji, internetowe matki mają wizerunek roszczeniowych i żyjących z zasiłków. Internauci robią więc sobie z nich „bekę”, czyli żarty. Słusznie? Pytamy o to Joannę Murzyn, założycielkę facebookowej grupy „Pozytywne Mamuśki Olsztyn”.

Bogumiła z ŁataczówPo kądzieli historia pisana
Dzień Matki, święto matki każdego z pokoleń, które dawniej żyło. Tak przynajmniej jest w moim domu, w którym rodzinną historię matek dokumentują zdjęcia i wspomnienia. To okazja do wspomnienia i babci, i prababci, i praprababci.