Quantcast

środa, 27 stycznia 2021. Imieniny Anieli, Juliana, Przemysława

SZLACHETNE ZDROWIE

2020-08-27 12:00:00 (ost. akt: 2020-12-28 09:09:23)

Szlachetne zdrowie, nikt się nie dowie, jako smakujesz — aż się zepsujesz… Ta prawda obowiązuje nie tylko od czasów Jana Kochanowskiego, ale zgoła od zarania ludzkości. O zdrowie trzeba dbać zawsze i przy każdej okazji, a zapobiegać jest stanowczo lepiej i taniej — niż leczyć. Przedstawiamy zatem Państwu nasz serwis informacyjny — bazę danych o lekarzach specjalistach praktykujących w Olsztynie i w naszym regionie. Zachęcamy do uważnego śledzenia i aktywnego korzystania z tych kontaktów, choćby w celach profilaktycznych. Bo nade wszystko życzymy Państwu jednak mnóstwo zdrowia i uśmiechu, a z lekarzami wielu mądrych rozmów — zamiast częstych wizyt!


Oczyszczamy organizmy po świętach
Dzięki Bogu, już po świętach, bo tradycja tradycją, ale natłok tych specjałów i tygodniowe, niby bezkarne obżarstwo — mnie akurat prawie wyszło bokami. A już na pewno w boki poszło…!

Żeby nasze organizmy mogły jako tako prawidłowo funkcjonować, co jakiś czas warto, a wręcz trzeba zastosować dietę oczyszczającą. Nawet jeśli nie musimy dawać żołądkowi oddechu po świątecznym przejedzeniu — to wymaga tego wysoko przetworzona żywność, której jemy znacznie więcej, niż nam się wydaje, nawet nie bardzo zdając sobie z tego sprawę. Jeśli do tego dodamy towarzyszący nam na co dzień stres oraz zanieczyszczone środowisko — ilość toksyn kumulujących się w komórkach naszego ciała nie dość, że da radę powalić hipopotama, to jeszcze znacznie rozreguluje równowagę organizmu. Zatem kilka dni na diecie oczyszczającej, zwłaszcza teraz, po Bożym Narodzeniu, pomoże pozbyć się wszelkich toksyn, ale i wrócić do prawidłowego funkcjonowania. Jeśli w dodatku wciąż cierpimy na wzdęcia i bezustannie towarzyszy nam uczucie przejedzenia, ciężkości, a za to drastycznie brak nam energii — dietę oczyszczającą wręcz zalecam wszystkim, ze sobą włącznie…!

https://m.wm.pl/2020/12/orig/dieta-po-swietach-1-659644-668109.jpg

O co w diecie oczyszczającej chodzi?
Cel jest tylko i aż jeden: dostarczyć organizmowi jak największą ilość składników odżywczych, które mają głównie działanie odtruwające i wspomogą nas w wydalaniu toksyn i zalegających w jelitach złogów. Cały proces oczyszczania można podzielić na dwie fazy. W pierwszej z nich to przede wszystkim dieta niskokaloryczna, która składa się z warzyw i owoców, najlepiej w postaci surowej lub ugotowanych na parze, w wodzie lub duszonych bez tłuszczu, i dziennie dostarcza nam ok. 1000 kcal. Zasadniczo taki detoks oznacza spadek, w wielu wypadkach nawet dość gwałtowny, masy ciała. I o ile generalnie jestem za, tu stawiam kategoryczny warunek: tego detoksu absolutnie nie wolno nam traktować jako diety odchudzającej! Dlatego można go stosować nie dłużej niż 3 dni, długotrwałe przebywanie na tak ubogo energetycznej diecie prowadzi bowiem do osłabienia organizmu, spadku koncentracji i odporności oraz spowolnienia metabolizmu, czyli spadku tempa wszystkich procesów życiowych. A nam chodzi przecież „tylko” o pozbycie się toksyn, złogów i delikatne napoczęcie spalania tkanki tłuszczowej. Zresztą lojalnie uprzedzam, że te drakońskie głodówki zwykle kończą się efektem jo-jo…
O ile pierwsza faza diety oczyszczającej jest dość rygorystyczna i dlatego nie powinny jej stosować kobiety w ciąży, karmiące, a także młodzież w okresie dojrzewania i dzieci — o tyle faza druga nie wymaga tych drakońskich głodówek. Ma wyższą, dopasowaną do konkretnych potrzeb organizmu, wartość kaloryczną, bo opiera się na razowych produktach zbożowych, które trzeba spożywać przynajmniej raz dziennie. W zależności od indywidualnych potrzeb, na tym etapie dieta oczyszczająca dopuszcza choćby chude mięso, ryby i przetwory mleczne. Można ją stosować nieco dłużej, bo nawet 2-3 tygodnie, i potraktować nawet jako praktyczną lekcję nauki zdrowego odżywiania.

Konkretnie: co można jeść?
Odpowiedź jest bardzo prosta: produkty, które oczyszczają nasz organizm! A to choćby swojskie jabłko, grejpfrut, cytryna. Z bardziej egzotycznych owoców nasz organizm oczyszczą awokado i granat (cały czas mowa o owocu…!). Z warzyw polecam kapustę, buraka, kalafior i brokuł, zieloną pietruszkę, siemię lniane, czosnek, imbir, rukolę i dziki ryż. Wszystkie one mają właściwości antyoksydacyjne, zapobiegają powstawaniu nowotworów, a za to zawierają duże ilości błonnika, który najlepiej ureguluje pracę jelit, czym w prędkim tempie przywróci nam energię i dobre samopoczucie. Stosując dietę oczyszczającą, dbajmy też o odpowiednią ilość płynów: minimum 2 litry wody dziennie, która usuwanie toksyn z organizmu po prostu przyspieszy. Można też dla urozmaicenia zamiast wody czystej pić wodę z cytryną, zieloną i białą herbatę — grunt, by były te 2 litry dziennie. Co jakiś czas warto wypić też napar z karczocha, kopru włoskiego i rumianku: zniweluje wzdęcia, poprawi trawienie i przyspieszy oczyszczanie wątroby.
Absolutny zakaz obowiązuje za to na spożywanie alkoholu, kawy i czarnej herbaty. Z jedzenia unikamy czerwonego mięsa, białego pieczywa, makaronu, słodyczy, produktów smażonych, a mocno ograniczamy cukier i sól. Nie muszę mówić, że całkowicie eliminujemy też fast-foody i papierosy, które dla detoksykacji są całkowitym przeciwieństwem…!

Warianty
Choć istnieją różne warianty diety oczyszczającej — jogurtowa, pomarańczowo-grejpfrutowa, owsiankowa — ja polecam jednak tę wersję urozmaiconą, opartą na różnych warzywach i owocach. To właśnie one stanowią naturalne źródło witamin, składników mineralnych i antyoksydantów. A ponieważ wszystkie one w każdym owocu i warzywie występują w innych proporcjach — mamy pewność, że dostarczymy wielu różnych dobrodziejstw. Dodatkowo nie znuży nas monotonia posiłków. Oczywiście do tych owoców i warzyw można dodać inne składniki, choćby pełnoziarniste pieczywo, ziarna i kiełki. Grunt, żeby nasz jadłospis cały czas opierał się na żywności stymulującej oczyszczanie organizmu z toksyn. Te dodatki do warzyw i owoców polecam szczególnie osobom, które przygodę z detoksem dopiero zaczynają i te rygorystyczne zasady nieco ich przerażają.

Czy to bezpieczne?
Każda dieta niskoenergetyczna oznacza minimalne, ale jednak niebezpieczeństwo. Już sama jej niska wartość energetyczna może grozić niedoborem witamin, składników mineralnych, ale też makroskładników: białka, tłuszczu, węglowodanów. Bardzo często taki detoks stosujemy na podstawie przepisu z pierwszej z brzegu strony internetowej, a tymczasem niedostosowanie go do konkretnych potrzeb i warunków naszego organizmu też może skutkować pogorszeniem stanu zdrowia — a nie tym pożądanym odtruciem organizmu. Długotrwałe niedobory witamin i składników mineralnych prowadzą do wielu problemów zdrowotnych: z niedoborów wybranych składników i osłabienia układu odpornościowego zaczną się choćby problemy skórne. Zaraz za nimi pojawi się ogólne osłabienie, zmęczenie, zawroty głowy, spadek koncentracji i zdolności do podejmowania aktywności fizycznej. A to dopiero początek, bo szczególnie gdy uprzemy się szybko stracić wiele kilogramów i uderzymy w dietę oczyszczającą wariant ekstremalny, może się ona skończyć zaburzeniami elektrolitowymi, niedożywieniem, a w konsekwencji nieprawidłowym działaniem większości układów w organizmie, a w tych najbardziej drastycznych wypadkach — zgonem. I wcale nie przesadzam, bo w literaturze naukowej nie brak opisów przypadków śmiertelnych po nieumiejętnym zastosowaniu różnych ekstremalnych kuracji oczyszczających.
Dlatego, jak zawsze, zalecam ostrożność, niepopadanie w przesadę, baczną organizmu obserwację i stałą konsultację ze swoim lekarzem.
Magdalena Maria Bukowiecka


Zasady diety oczyszczającej w pigułce:
Pierwsza faza diety powinna trwać do 3 dni, a druga faza 2-3 tygodnie.
Jadłospis opracowujemy na bazie roślin bogatych w błonnik i przeciwutleniacze.
Pijemy dużo wody, minimum 2 litry dziennie.
Stosujemy zioła wspomagające trawienie, np. koper włoski i rumianek.
Lepiej zrezygnować z cukru i soli, a już z pewnością odstawić żywność wysoko przetworzoną i używki.

Polub nas na Facebooku:

Komentarze (3) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. lolika #2965972 | 31.182.*.* 29 sie 2020 23:20

    Grant włączyłam do diety bardzo niedawno - a właściwie dietetyczka to zrobiła, gdyż jest składnikiem kilku posiłków, które mi rozpisała :) W ogóle od kiedy zmieniłam menu na bardziej lekkostrawne, jem częściej, ale mniejsze porcje to lepiej się czuję. A i ogromnie mojemu brzuchowi pomógł debutir w kapsułkach. Jelita lepiej pracują, nie czuję ciężkości i zalegania pokarmu, no i regularnie się wypróżniam.

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. nikosy #2948924 | 188.146.*.* 16 lip 2020 13:22

    Używa się Goko do utrzymania pozycji w kucki i wtedy wszystko powinno być OK. U mnie to działało, a żadne inne metody efektów nie przynosiły. Z tym udało się poradzić sobie dosyć szybko. Na razie wszystko jest w najlepszym porządku.

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. Taśma Klejąca Czajki-Trzaskoskiego #2932725 | 88.156.*.* 12 cze 2020 11:32

    też jest dobra na wszystko

    Ocena komentarza: warty uwagi (2) ! - + odpowiedz na ten komentarz