Pierwsi ozdrowieńcy z Warmii i Mazur podzielili się osoczem

2020-05-11 19:16:40 (ost. akt: 2020-05-11 18:33:02)

Autor zdjęcia: Pixabay.com

Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Olsztynie pobrało osocze od dwóch pierwszych osób, które wyzdrowiały po zakażeniu koronawirusem. Dzięki ich postawie możliwe będzie wsparcie leczenia chorych na Covid-19.

Jak poinformowała nas Grażyna Kula, dyrektor RCKiK w Olsztynie, ozdrowieńcy, którzy zgłosili się do centrum krwidodawstwa, zdawali sobie sprawę z powagi sytuacji i dlatego chcieli pomóc innym chorym. — To osoby, które przechorowały zakażenie i które widziały pacjentów w różnych stanach, więc wiedzą, jaka to jest ciężka choroba — mówi specjalistka trasfuzjologii klinicznej.

Po co pobiera się osocze? Po to, żeby pomóc tym, którzy aktualnie zmagają się z zakażeniem koronawirusem. Bo choć osocze samo w sobie nie stanowi lekarstwa, jest wsparciem dla chorego organizmu, by lepiej poradził sobie z zakażeniem. Podanie komuś osocza od ozdrowieńca zmniejsza ryzyko wystąpienia ciężkich objawów choroby.

— Żeby bezpiecznie oddać osocze, musimy mieć pewność, że osoba, która jest ozdrowieńcem, jest w pełni zdrowa — tłumaczy dyrektor RCKiK. — Konieczne są zatem m.in. ujemne wyniki dwóch testów na obecność koronawirusa po zakończeniu leczenia. Po tym, jak wykona się drugie z tych badań, ozdrowieniec musi zaczekać dwa tygodnie, zanim zgłosi się do nas, by oddać osocze.

Jak wygląda proces przygotowywania osocza do tego, by mogło ratować ludzkie życie?

W wielkim skrócie można powiedzieć, że na specjalnym sprzęcie, czyli tzw. separatorze, pobiera się od ozdrowieńca około 700 mililitrów osocza. Taka ilość jest nieprzypadkowa: pozwala na podanie go trzem osobom zmagającym się z koronawirusem. Następnie osocze jest inaktywowane i szokowo zamrażane, a RCKiK powiadamia Narodowe Centrum Krwi, dołączając tym samym pobrane przez siebie jednostki osocza do centralnej puli. O zasobach informowane są szpitale zakaźne. Warto pamiętać, że wyboru osoby, której ma ono zostać podane, nie dokonuje się losowo. Decyzję podejmuje lekarz prowadzący, pamiętając, że muszą się także zgadzać grupy krwi dawcy i biorcy.

Jak tłumaczy Grażyna Kula, osoba, która została wyleczona z zakażenia koronawirusem i ma odpowiednią liczbę przeciwciał w swojej krwi, może trzykrotnie, w odstępie tygodniowym, oddać osocze. Po pięciu tygodniach ponownie badany jest poziom przeciwciał we krwi ozdrowieńca, bo to on jest dowodem na to, czy takie osocze może pomóc choremu. Jeśli jest on satysfakcjonujący, można dokonać kolejnego pobrania. — U naszych ozdrowieńców miano przeciwciał jest bardzo wysokie, więc jesteśmy bardzo zadowoleni — mówi dyrektor Kula. I dodaje: — Osocze, które zostało od nich pobrane, jeszcze nie zostało podane żadnemu pacjentowi.

Nie oznacza to jednak, że RCKiK nie zaprasza do siebie kolejnych ozdrowieńców gotowych podzielić się swoim osoczem. Każdy, kto przechorował zakażenie koronawirusem i spełnia wymogi określone przez specjalistów, jest oczekiwany w centrum krwiodawstwa.

Daria Bruszewska-Przytuła



Czytaj e-wydanie


Gazeta Olsztyńska zawsze pod ręką w Twoim smartfonie, tablecie i komputerze. Codzienne e-wydanie Gazety Olsztyńskiej, a w czwartek i piątek z tygodnikiem lokalnym tylko 2,46 zł.

Kliknij w załączony PDF lub wejdź na stronę >>>kupgazete.pl


W poniedziałkowym (11 maja) wydaniu m.in.

Inwestor nie wyląduje w Gryźlinach Nie będzie inwestycji na lądowisku w podolsztyńskich Gryźlinach. Miała tu powstać fabryka elementów budowlanych z litego drewna. Jednak austriacki inwestor wycofał się i rozmowy zostały przerwane. Poszło o cenę działki i rosnący opór społeczny.

Witaj szkoło, żegnaj szkoło
W połowie maja mamy poznać decyzję w sprawie dalszej organizacji pracy szkół. Na razie zajęcia są wstrzymane do 24 maja. Ale można już przewidzieć, co zmieni się w ich pracy. Wielu uczniów i nauczycieli chce wrócić. Tylko czy to ma sens?

Jest akt oskarżenia w sprawie śmierci 9-latka
Właściciel lunaparku, w którym miał miejsce śmiertelny wypadek z udziałem 9-letniego chłopca, stanie przed sądem. Prokuratura skierowała akt oskarżenia do sądu.


Komentarze (3) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się.

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Nie #2919396 | 87.187.*.* 12 maj 2020 11:23

    A ilu łysych a ilu rudych??

    odpowiedz na ten komentarz

  2. helga #2919256 | 37.7.*.* 12 maj 2020 05:52

    A jeśli ktoś przechorował bezobjawowo albo 2 tyg. męczył się z objawami chorobowymi, których wcześniej nie doświadczał, też jest ozdrowieńcem? Ten wirus był dużo wcześniej niż zareagowały tzw. władze. Niektóre osoby miały kontakt z delegacjami z zagranicy nawet w styczniu i miały dziwne objawy przeziębieniowo-grypowe. Najprawdopodobniej bardzo duża grupa osób przechorowała już tego wirusa. Z relacji kilku znajomych wynika, że mieli na przełomie stycznia i lutego podejrzane objawy zachorowań. Od połowy marca mamy nikomu nie potrzebną szopkę.

    Ocena komentarza: warty uwagi (7) odpowiedz na ten komentarz

  3. a minister woś z pisu #2919175 | 37.8.*.* 11 maj 2020 20:33

    jeszcze nie oddał...

    Ocena komentarza: warty uwagi (5) odpowiedz na ten komentarz