Nie pomagają nawet zmiany w prawie. Połowa ukaranych nie płaci mandatów!

2019-11-22 09:49:47 (ost. akt: 2019-11-22 11:21:42)

Autor zdjęcia: Grzegorz Czykwin

Należności z mandatów karnych rosną, bo system ich egzekwowania od wielu lat jest w Polsce nieskuteczny. Budżet państwa traci na tym wiele milionów złotych rocznie, bo znaczna część kar grzywny nie zostaje ściągnięta, a należności ulegają przedawnieniu.
Już w 2013 r. NIK alarmowała w swoim raporcie, że w Polsce tylko blisko połowa ukaranych (47 proc.) płaci dobrowolnie mandaty. W przypadku ok. 23 proc. spraw kary grzywny zostały wyegzekwowane, pomimo uchylania się ukaranych od dokonania płatności. Natomiast w przypadku ok. 30 proc. spraw państwu nie udało się wyegzekwować kar i istotna ich część po upływie trzech lat od daty ich nałożenia ulegała przedawnieniu. Unikanie zapłaty grzywny nałożonej w drodze mandatu karnego nie wiązało się dla ukaranego kierowcy z jakąkolwiek inną i dotkliwą sankcją o charakterze finansowym bądź niefinansowym, stanowiąc tym samym zachętę do odłożenia w czasie dokonania należnej płatności.

Znacząca skala przypadków, w których pomimo zaangażowania organów państwa, nie doszło do wyegzekwowania nałożonych kar, utrwalała w części społeczeństwa przekonanie o braku nieuchronności wykonania kary. Z ustaleń tamtej kontroli wynikało, że w latach 2011-2012 Skarb Państwa tracił ponad 100 milionów złotych rocznie z powodu przedawnienia się należności z tytułu mandatów.

NIK rekomendowała wtedy, że jednym ze sposobów poprawy skuteczności wykonywania kar grzywny, nałożonych w drodze mandatów za naruszenia przepisów ruchu drogowego, byłoby uzależnienie możliwości usunięcia punktów karnych zgromadzonych w centralnej ewidencji kierowców, od uprzedniego uiszczenia nałożonej grzywny. Rekomendacja ta nie została zrealizowana i nadal pozostaje aktualna.

Sytuację miała uzdrowić wprowadzona od 1 stycznia 2016 r. zmiana systemu dochodzenia należności z tytułu mandatów karnych, której celem było usprawnienie procesu obsługi mandatów i poprawa skuteczności egzekwowania takich kar. Reorganizacja polegała na scentralizowaniu obsługi mandatów karnych. Do 31 grudnia 2015 r. wojewodowie byli uprawnieni do poboru należności z tytułu mandatów karnych, a wpływy z tego tytułu trafiały do Skarbu Państwa za ich pośrednictwem. Od 2016 r. windykację powierzono Naczelnikowi Pierwszego Urzędu Skarbowego w Opolu, a wpłaty z tytułu mandatów nie trafiają już na konta poszczególnych urzędów wojewódzkich, lecz na rachunek bankowy wskazany przez ministra właściwego ds. finansów publicznych.

Na etapie planowania reorganizacji Ministerstwo Finansów założyło, że wskutek centralizacji funkcji wierzyciela i powierzenia jej organowi podatkowemu, wyposażonemu w niezbędne kompetencje i narzędzia, windykacja należności będzie sprawna. Wysoka automatyzacja prowadzenia działań windykacyjnych miała sprawić, że pomimo wprowadzenia do systemu poboru nowych elementów zasoby kadrowe niezbędne do realizacji poboru i koszty dochodzenia takich należności będą na takim samym poziomie jak w poprzedniej organizacji, w której funkcję wierzyciela pełnili wojewodowie.

Z przeprowadzonej kontroli (obejmującej lata 2016-2018) wynika jednakże, że założeń tych dotychczas nie osiągnięto, gdyż nie nastąpiło zwiększenie skuteczności dochodzenia należności z tytułu mandatów karnych. Jednocześnie wzrosły koszty funkcjonowania tego systemu o blisko 6 mln zł rocznie czyli o ponad 30 proc. Najwyższa Izba Kontroli krytycznie oceniła dochodzenie w latach 2016-2018 należności Skarbu Państwa z tytułu mandatów karnych.

Z ustaleń kontroli wynika m.in., że po pierwszym roku od reorganizacji niezapłaconych zostało 2,8 mln z 5,4 mln mandatów wystawionych w 2016 r., a kwota zaległości z tego tytułu sięgnęła ponad 378 mln zł. Po trzech latach od reorganizacji liczba niezapłaconych mandatów wzrosła do blisko 6,7 mln na koniec 2018 r., a zaległości z tego tytułu wynosiły blisko 757 mln zł. Oznacza to wzrost zaległości z tytułu nieopłaconych mandatów o ponad 148 mln zł w porównaniu do roku 2011, objętego poprzednią kontrolą NIK (na koniec 2011 r. zaległości wynosiły 609 mln zł). Stało się tak pomimo niższej liczby zaewidencjonowanych mandatów, gdyż w poprzednich latach objętych kontrolą wystawiano przeciętnie ok. 5 mln mandatów rocznie, a w latach 2016-2018 przeciętnie ok. 4,8 mln mandatów. NIK podkreśla, że na koniec 2018 r. w dalszym ciągu nieopłaconych było 1,9 mln mandatów wystawionych w 2016 r., które w znacznym stopniu były zagrożone przedawnieniem.




Źródło: NIK

Komentarze (9) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się.

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Mario #2823834 | 85.221.*.* 24 lis 2019 22:20

    a ile osób przy tym ma yanosika i w ogóle mandatów nie dostaje :D

    odpowiedz na ten komentarz

  2. jaja #2822555 | 109.241.*.* 22 lis 2019 16:56

    Państwo teoretyczne trwa. Tylko mordy przy korycie się zmieniły. Koryto najważniejsze!

    Ocena komentarza: warty uwagi (7) odpowiedz na ten komentarz

  3. Taxi #2822540 | 83.9.*.* 22 lis 2019 16:29

    Zalecenia Prezydenta dla Służb mandacących są następujące - "jak najwięcej i jak najwyższych mandatów". Powód - kasa dla Miasta. Wiele mandatów jest wydawanych bezprawnie, naciągane są głównie kobiety i turyści...

    Ocena komentarza: warty uwagi (2) odpowiedz na ten komentarz

  4. burzuj #2822486 | 82.132.*.* 22 lis 2019 13:43

    kaska albo passat na lawete.

    Ocena komentarza: warty uwagi (5) odpowiedz na ten komentarz

  5. to ja #2822453 | 77.115.*.* 22 lis 2019 11:42

    Skarb Państwa tracił ponad "tyle ile" milionów złotych rocznie z powodu przedawnienia się należności z tytułu mandatów. To jak to rozumieć ?, czy mandaty też są brane pod uwagę do budżetu ?. Mandat raz jest raz nie, tylko pouczenie. To, że nie zostały wyegzekwowane, to nie możemy mówić, że państwo zostało "okradzione" z pieniędzy. Co będzie jak Polacy zaczną jeździć poprawnie ?. Policja będzie "na siłę" szukać przewinień żeby budżet był większy, strach się bać co będzie !. Było już za komuny, za przyzwoleniem "wyższych", bez mandatu ze służby, patrolu, praca nie efektywna, BEZ premii i "awansu". Statystyki wzrastały, koledzy się prześcigali w wystawianiu MANDATÓW !!!.

    Ocena komentarza: warty uwagi (4) odpowiedz na ten komentarz

Pokaż wszystkie komentarze (9)