Zdemaskuj czerniaka

2019-05-20 08:49:54(ost. akt: 2020-01-29 14:28:12)   Artykuł sponsorowany

Autor zdjęcia: archiwum szpitala

Nowotwory skóry są najczęściej występującymi nowotworami na świecie, a do rozwoju choroby może dojść u każdego, niezależnie od wieku. Wszyscy posiadamy na skórze różnego rodzaju znamiona, wśród których może czaić się czerniak – najbardziej agresywny nowotwór skóry ze wszystkich.
Miejski Szpital Zespolony w Olsztynie po raz kolejny zaangażował się w kampanię Euromelanoma, podczas której bez skierowania i nieodpłatnie specjaliści zbadają zmiany skórne u pacjentów. Badania są skierowane do wszystkich, którzy mają na skórze jakiekolwiek znamiona barwnikowe. Tegoroczna akcja potrwa od 20 do 24 maja. Wymagana jest rejestracja pod numerem telefonu (89) 678 66 17. Liczba miejsc jest ograniczona.

Nowotwory skóry są wyleczalne i dobrze rokujące. Jednak niska świadomość ich objawów często prowadzi do późnego ich rozpoznania.
— Wszelkie guzki, zmiany, nawet płaskie plamy barwy brązowej, brunatnej, czarnej powinny skłonić nas do wizyty u dermatologa i badania przy pomocy dermatoskopu lub wideodermatoskopu — tłumaczy prof. dr hab. n. med. Waldemar Placek, kierownik Kliniki Dermatologii MSZ w Olsztynie.

Kto należy do pacjentów z wysokim ryzykiem rozwoju nowotworu skóry? — Najbardziej narażone są osoby, które mają bardzo jasną skórę, niebieskie oczy, jasne, blond lub rude włosy, dużą ilość znamion barwnikowych i przede wszystkim osoby, które miały już stwierdzonego czerniaka — wymienia dr hab. n. med. Agnieszka Owczarczyk-Saczonek, prof. UWM, zastępca koordynatora Kliniki Dermatologii MSZ w Olsztynie. — Osoby, u których w rodzinie występowały przypadki czerniaka są ośmiokrotnie bardziej narażone na zachorowanie.

Nie mamy wpływu na predyspozycje genetyczne, które zwiększają ryzyko zachorowania na czerniaka, ale możemy zredukować ryzyko jego wystąpienia poprzez przestrzeganie prostych zasad. Bardzo ważne jest zrozumienie przyczyn i zapamiętanie objawów nowotworów skóry. Decyzje, jakie podejmuje się obecnie mają wpływ na stopień zagrożenia w przyszłości. Będąc świadomym ryzyka można uchronić siebie i swoich bliskich oraz rozpoznać objawy nowotworów wystarczająco wcześnie.

— Do głównych czynników ryzyka zaliczamy oparzenie słoneczne w dzieciństwie. Najgorsze, co możemy zrobić dla naszej skóry, to przebywać przez kilka godzin na plaży w pełnym słońcu, zwłaszcza w ciepłych krajach, kiedy nasza skóra jest kompletnie na to nieprzygotowana. Powinniśmy stopniowo zaczynać opalanie od małych dawek słońca, opalać się w cieniu i przede wszystkim stosować filtry — podkreśla dr hab. n. med. Agnieszka Owczarczyk-Saczonek, prof. UWM.

Zmiany nowotworowe pojawiają się znacznie częściej w miejscach poddanych ekspozycji na słońce, takich jak twarz, szyja, plecy i podudzia. Wtedy łatwo je dostrzec i rozpocząć leczenie. Niestety komórki barwnikotwórcze występują nie tylko na skórze. — Komórki barwnikotwórcze występują także w oponach mózgu, w oku i również w uchu. Czerniak może występować także na śluzówkach i w okolicy paznokci. Jednak ponad 90% przypadków czerniaka występuje na skórze — mówi dr hab. n. med. Agnieszka Owczarczyk-Saczonek, prof. UWM.

Fot. archiwum szpitala

Badanie skóry za pomocą dermatoskopu jest bezbolesne. Przyrząd pozwala lekarzowi na dwudziestokrotne powiększenie obserwowanej zmiany, a dodatkowe oświetlenie pozwala spojrzeć w głąb struktury znamienia, ocenić rozkład komórek barwnikowych, kolor oraz zmiany naczyniowe.

— Czerniak ma wiele takich cech, które już na pierwszy rzut oka niepokoją osobę oglądającą, chociaż mogą też przypominać znamiona łagodne. Dlatego warto, aby każde znamię, które wygląda inaczej niż pozostałe, zostało usunięte. Decyduje o tym jednak lekarz, który wykonuje badanie. Uważa się, że czułość tego badania wynosi około 60-70 procent, w zależności od umiejętności osoby badającej. 100 procent pewności można mieć wtedy, kiedy takie podejrzane znamię zostanie wycięte i zbadane przez patologa pod mikroskopem. W przypadku czerniaka wymagane jest dodatkowe badanie immunohistopatologiczne. Dopiero wtedy stawiane jest rozpoznanie — mówi dr hab. n. med. Agnieszka Owczarczyk-Saczonek, prof. UWM.

Rozpoznanie czerniaka niesie ze sobą wiele konsekwencji. Wykonanie biopsji węzła wartowniczego pozwoli ocenić, czy nieprawidłowe komórki nie znalazły się także w regionalnych węzłach chłonnych. Jest to czynnik decydujący o późniejszym ich usunięciu. Następnie pacjent trafia do onkologa, który zaleca badania obrazowe, poszukujące nieprawidłowych komórek na wątrobie, płucach czy mózgu. Tu najczęściej znajdują się przerzuty czerniaka.

— Na szczęście żyjemy w czasach, kiedy mamy dostęp do nowoczesnej terapii biologicznej, dzięki czemu bardzo wydłużył się okres przeżycia chorych. Im wcześniej wykryty czerniak, im wcześniej wycięty, tym większa jest szansa przeżycia. Uważa się, że nawet około 90 procent we wczesnej jego fazie. Znam wielu pacjentów, nawet z bardziej zaawansowanymi postaciami, którzy pod wpływem tej nowoczesnej terapii żyją i wrócili do aktywności zawodowej — mówi dr hab. n. med. Agnieszka Owczarczyk-Saczonek, prof. UWM.

Polska należy do krajów o średniej zachorowalności. Standaryzowany współczynnik zachorowalności wynosi około 5/100 000 osób, co odpowiada około 3100 zachorowaniom rocznie.

— W Polsce bardzo kuleje ten problem przeżycia w czerniaku, chociaż w ostatnich latach nastąpiła znaczna poprawa. Młodzi ludzie są bardziej świadomi, unikają nadmiaru słońca i chcą się badać. Niestety, wśród osób starszych wciąż funkcjonuje przekonanie, że „lepiej nie ruszać, bo jak ruszę to na pewno będzie gorzej”. A prawda jest taka, że nieleczony czerniak zawsze doprowadza do śmierci — mówi dr hab. n. med. Agnieszka Owczarczyk-Saczonek, prof. UWM.

Każdy powinien obserwować swoją skórę i przeprowadzać regularne samobadanie znamion. Jeśli zauważymy podejrzane znamię, zgłośmy się niezwłocznie do dermatologa. Nowotwór skóry odpowiednio wcześnie wykryty to duża szansa na całkowite wyleczenie. Jeśli podjęcie leczenia opóźnia się, rokowania są gorsze, może też dojść do oszpecenia, wielu powikłań, a nawet śmierci.

Jeżeli nie zdążą Państwo przebadać się w Klinice Dermatologii MSZ w Olsztynie, zapraszamy na dodatkowe badania dermatoskopem w Oddziale NFZ przy ul. Żołnierskiej 16, które odbędą się w sobotę 25 maja w godz. 10:00 - 13:00.