Quantcast

środa, 20 stycznia 2021. Imieniny Fabioli, Miły, Sebastiana

Chamstwa na drogach nie brakuje. Dziś wszyscy z tym walczymy

2019-04-05 07:11:00 (ost. akt: 2019-04-04 14:06:04)

Autor zdjęcia: Kamil Foryś

Ponad 80 proc. kierowców deklaruje, że przynajmniej raz w tygodniu zdarza im się obserwować agresywne zachowania na drogach, a ponad 30 proc. przyznaje, że im samym zdarzają się takie reakcje. Niepokojące wyniki badań psychologicznych z 2016 roku, przeprowadzone przez Instytut Transportu Samochodowego, znajdują odzwierciedlenie również w najnowszej analizie ITS.

Dzień Grzeczności za Kierownicą to kampania o wieloletniej tradycji, zainicjowana we Francji, której celem jest zwrócenie uwagi na deficyt kulturalnych zachowań wśród wielu kierujących pojazdami.

— Z badań przeprowadzonych przed trzema laty przez Instytut Transportu Samochodowego wynika, że ponad 80 proc. kierowców deklaruje, że przynajmniej raz w tygodniu zdarza im się obserwować agresywne zachowania na drogach tj. oślepianie światłami, niebezpieczne zmiany pasa ruchu lub wyprzedzanie, zajeżdżanie drogi, jazdę na zderzaku, nadużywanie klaksonu, ruszanie z piskiem opon, krzyki, obelgi itp. Jednocześnie tylko niewiele ponad 30 proc. badanych przyznaje, że im samym zdarzają się takie reakcje, podkreśla dr Ewa Odachowska, psycholog z ITS.

— Agresja na drodze może mieć wiele źródeł, począwszy od typu temperamentu predysponującego do takich zachowań, poprzez brak umiejętności radzenia sobie ze stresem i emocjami, a skończywszy na przeżywaniu osobistych napięć, dlatego nie tylko w Dniu Grzeczności za Kierownicą starajmy się okazywać życzliwość wobec innych użytkowników ruchu drogowego. Ustępujmy pierwszeństwa uprzywilejowanym, studźmy negatywne emocje uśmiechem, żartem i przyjacielskim gestem. Inni kierowcy odwdzięczą się nam tym samym, radzi dr Ewa Odachowska.
Te negatywne zjawiska potwierdzają wstępne wyniki nowych badań Instytutu. Niestety wskazują one, że polscy kierowcy nadal mają dużą skłonność do podejmowania ryzykownych i agresywnych postaw. Wg analiz blisko 90 proc. badanych kierowców uważa krzyczenie na innych uczestników ruchu za wyraz agresji drogowej, ale tylko 40 proc. spośród nich wiąże takie postępowanie z ryzykiem. Pozostałe 50 proc. nie kalkuluje prawdopodobieństwa wystąpienia potencjalnego zagrożenia na skutek takiego zachowania.

Psychologowie potwierdzili także występowanie luki świadomości — kierowcy dostrzegają agresję u innych uczestników ruchu drogowego, ale własnej już niekoniecznie. Co ciekawe rezultaty badań ITS są także zbieżne z obserwacjami psychologów w innych krajach. Stopień agresji oraz występowanie luki świadomości, wpływające na sposób prowadzenia pojazdów wiążą się m.in. ze stylem życia w danym kraju.

Badacze zwracają również uwagę, że niezależnie od szerokości geograficznej agresja wywołana zachowaniem innych użytkowników dróg, będąca nierzadko wynikiem własnego zachowania, ma ten sam mianownik — może prowadzić do sytuacji bezpośrednio zagrażających życiu.

mat. Instytut Transportu Samochodowego
Przykłady agresji na olsztyńskich ulicach:

Na skrzyżowaniu ulic Kętrzyńskiego i Dworcowej doszło do starcia między jednym z kierowców a kierującym ruchem. Mężczyzna wysiadł z samochodu i po ponad 200-metrowej gonitwie przewrócił mężczyznę na ziemię, zrywając mu kamizelkę.



Nerwy puściły też kierowcy na skrzyżowaniu ulic Jagiellońskiej z Limanowskiego. Mężczyzna jadący oplem zdenerwował się na kierowcę mitsubishi i po dojechaniu do najbliższego skrzyżowania, postanowił sam wymierzyć sprawiedliwość. Mężczyzna wysiadł ze swojego auta i podszedł do pojazdu, którego kierowca wzbudził w nim agresję. Po krótkiej wymianie zdań kierowca z opla uderzył w twarz kierowcę mitsubishi, a następnie zaczął szarpać za drzwi pojazdu. Po chwili agresor odpuścił, wrócił do swojego auta i odjechał.

Do zachowań kierowców wzbudzających agresję należą m.in.:

- utrudnianie włączenia się do ruchu
- używanie sygnału dźwiękowego oraz świateł drogowych niezgodnie z przepisami
- korzystanie podczas jazdy z telefonu komórkowego
- jazda „zderzak w zderzak” mająca na celu wymuszenie zwiększenie prędkości lub zjechanie na pobocze
- niestosowne gesty
- używanie słów wulgarnych
- ruszanie z piskiem opon lub gwałtowne hamowanie

Policjanci przypominają, że każdy uczestnik ruchu drogowego ma takie same prawa. Każdy kierowca jest zobowiązany do przestrzegania przepisów w takim samym zakresie bez względu na posiadane predyspozycje do kierowania pojazdami. Kierowcy wymierzający sprawiedliwość samodzielnie mogą się narazić na odpowiedzialność karną.

„Stop agresji drogowej” - widziałeś agresywne i niebezpieczne zachowanie za kierownicą? Poinformuj o tym najbliższą jednostkę policji. Nagrania z zapisem nieprawidłowych zachowań można również przesyłać mailowo na adres: stopagresjidrogowej@ol.policja.gov.pl.



Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (34) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Janek #2711327 | 83.9.*.* 7 kwi 2019 20:44

    Największa patologia jeżdzi szrotwagen i innymi niemieckimi gównowaozami

    ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (2)

    1. bolo #2710468 | 81.163.*.* 6 kwi 2019 13:45

      co nie ktourm kierowca przydal by sie dodatkowy egzamin zamulacza w pierwszej kolejnosci to oni prowokuja kierowcow do nie kturych sytulaci jadac 30 na gdz gdzie jest 50 i niedzielnym kierowca .

      Ocena komentarza: poniżej poziomu (-6) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

      1. Do Policji itp #2710133 | 81.190.*.* 5 kwi 2019 19:54

        A gdzie fotoradary,kierowcy na czerwonym a kamery zamontowane i nic ... Gdzie pomiary odcinkowe na trasach....... Zamiast 3 miliardów wydane na głupią bezsensowną pseudo reformę oświaty te 3 miliardy można było by super zagospodarować na bezpieczeństwo na drogach. Zainstalować pomiary odcinkowe,na skrzyżowaniach kierowcy by na czerwonym by już nie śmigali....fotoradary przed przejściami dla pieszych,lepsze oświetlenie na pasach dla pieszych....Za 3 miliardy złotych można by zrobić ogromne postępy w bezpieczeństwie na drogach. Na nas kierowców najbardziej działa duży mandat i świadomość ,że przekroczysz przepisy, przejedziesz na czerwonym to dostaniesz wezwanie. Idzie zakład ,że to wszystko spowodowało by spadek wypadków przynajmniej o 50-80 procent a nawet więcej. Nie szanujemy pieniędzy a za 3 miliardy można zadbać o nasze wspólne dobro jakim jest bezpieczeństwo.

        Ocena komentarza: warty uwagi (3) ! - + odpowiedz na ten komentarz

      2. Anka #2710098 | 37.47.*.* 5 kwi 2019 18:59

        Dziś około g.13 na ulicy Żołnierskiej kierowca autobusu 111 zachowywał się jak pan całą jezdnia dla niego ścigał się osobówkamui jadąc B.szybko szkoda że nie miałam rejestratora bo bym chama nauczyła jeżdżąc niech cham źiemiaki woźi A nie ludzi.

        Ocena komentarza: warty uwagi (2) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

        1. Łoo #2710085 | 89.228.*.* 5 kwi 2019 18:22

          Tylko bloki wciskają gdzie popadnie ulic zero budują tylko światła za światłem i do roboty jedziesz a tu korek i od rana wk.....ny a w dziurę wpadnij jeszcze takie to miasto

          Ocena komentarza: poniżej poziomu (-3) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

          Pokaż wszystkie komentarze (34)