Do wróżek ustawiają się kolejki. Chętnie oddajemy się też w ręce coachów

2018-08-03 20:13:36 (ost. akt: 2018-08-03 19:17:52)

Autor zdjęcia: Zbigniew Woźniak

Cyganka prawdę ci powie... Albo i nie. I zostawi Cię ze złamanym sercem i pustym portfelem. Polacy chcą, aby ktoś ich dylematy rozwiązał jak najszybciej. Dlatego do wróżek ustawiają się kolejki. Chętnie oddajemy się też w ręce coachów.
Wszystko zaczęło się dwa lata temu. Od Anety odszedł Krzysztof. Wrócił do swojej byłej dziewczyny. — Pewnie zabrzmi to śmiesznie, ale starałam się na początku przyciągnąć go myślami — zaczyna swoją opowieść. — Czytałam o prawie przyciągania. Wieczorami stosowałam wizualizację, czyli wyobrażałam sobie, że on do mnie wraca. Że czuję jego zapach, dotykam go. Po trzech miesiącach postanowiłam, że nie mogę już dłużej czekać.

Aneta chciała wiedzieć teraz, już, czy uda jej się odzyskać Krzysztofa. Na forach internetowych zaczęła szukać wróżki, która odpowiedziałaby jej na pytanie, czy ukochany do niej wróci. — Padło na starszą panią, która przyjmuje w swoim domu przy ulicy Partyzantów — opowiada. — Zapytałam ją wprost, czy Krzysztof wróci. Bez niego nie widziałam sensu życia. Powiedziała, że jeśli w ciągu dwóch miesięcy się odezwie, to będziemy razem. Jeśli nie, to nie ma szans na głębszą znajomość. Zapytałam jeszcze o kilka rzeczy i zostawiłam na stole 100 zł.

To były najgorsze dwa miesiące w życiu Anety. — Nie wychodziłam wtedy z domu. Czekałam, aż Krzysztof wróci. Odliczałam dni, wykreślałam je w kalendarzu. I nic — opowiada.

Minął rok. W sercu Anety był już inny mężczyzna. — I niespodziewanie wrócił Krzysztof. Nie po dwóch miesiącach, jak wywróżyła mi Cyganka. Natychmiast zostawiłam swojego partnera. Ale Krzysztof znów ze mnie zrezygnował. Nie mam już żadnego z nich. Teraz jestem pod opieką psychologa — mówi smutno.
Według Katolickiej Agencji Informacyjnej 7 milionów Polaków odwiedza wróżki. Aż 95 proc. z nich to kobiety. Ale o tarota proszą też biznesmeni, politycy, celebryci.

Do korzystania z porad wróżek przyznają się publicznie takie gwiazdy jak wokalistka Edyta Górniak czy aktorka Grażyna Wolszczak.

Chętnie też czytamy horoskopy. Co ciekawe, na to, czy wierzymy w przepowiednie nie ma wpływu ani nasze wykształcenie, ani religijność.

O tym, jaką decyzję podjąć, chcemy wiedzieć na już, teraz, natychmiast. Wierzymy, że wróżka doradzi i wesprze. Da nadzieję na przyszłość. Kto się wstydzi, nie musi nawet wychodzić z domu. Ezoteryka kwitnie także w internecie. Można zamówić wróżbę mailem, na telefon, a nawet umówić się na tarota on-line.

— Ja wysłałam 5 pytań do wróżki, która ma swoją stronę w internecie. I bardzo dobre opinie. Ale najpierw opłaciłam transakcję przelewem. Po dwóch dniach dostałam odpowiedź. Zapłaciłam 50 zł — zwierza się Katarzyna, nauczycielka z okolic Olsztyna. I dodaje, że dziś śmieje się z tego kroku. — Stanęłam na życiowym zakręcie. Nie wiedziałam, w którą stronę iść. Dziś bym już tego nie zrobiła. Chyba nie muszę mówić, że żadna z wróżb mi się nie sprawdziła?
„Zapytaj eksperta o pracę, finanse czy życie osobiste — poznaj swój los” — kusi wiele swój stron internetowych. Niektórzy od wróżek wolą coachów. A są i tacy, którzy lubią połączenie magii z coachingiem. Ostatnio dużą popularnością cieszy się astrocoaching. Co to takiego? To sesje u astrocoacha, gdzie analiza horoskopu jest punktem wyjścia do poprawy jakości życia.

— Żadnych coachów, gadek szmatek ani innych bzdur. W życiu! — zarzeka się Teresa, specjalista ds. sprzedaży. Dlaczego? — Moja firma robiła szkolenia. Kierownictwo chciało, żebyśmy byli dziarscy, skuteczni i pełni entuzjazmu. I żebyśmy nie bali się żadnych wyzwań. Dlatego dwa razy w roku trafialiśmy w ręce coachów, a czasami nawet jakichś pseudopsychologów.

Co z tego przyszło pani Teresie? — Mam kartkę! — ironizuje. — Kolorową kartkę, na której zapisuję rzeczy ważne, zaplanowane, które mam zrobić w pracy. Po ich zrobieniu, wykreślam je. Tyle wyniosłam z tych szkoleń. Marnotrawstwo pieniędzy, które dała firmie Unia!

Monice z Olsztyna, fotografce, też ezoteryka nie po drodze. — Wsparcia i porad zawsze szukałam u przyjaciół i rodziny — opowiada. — Rozstanie z mężem było straszne. Jeszcze przed rozwodem załamałam się. Ale bliscy dali mi się wypłakać i wygadać. Tylko dzięki nim stanęłam na nogi po trzech miesiącach. Jeszcze nie wiem, jak to zrobiłam, ale nie miałam wyboru. Musiałam wyprowadzić się z dzieckiem z mieszkania męża, wrócić do pracy, wynająć stancję. Chyba jestem silną osobą. Ale mam też silnych przyjaciół, gotowych na to, żeby pomóc.

Są też tacy, którzy — na szczęście — wolą psychologów i psychoterapeutów od wróżek. — Byłam silna do pewnego momentu — wyznaje Anna, pracownica banku. — W pracy ktoś mi zrobił świństwo, potem zachorowałam na raka. Myślałam, że wszystko jestem w stanie udźwignąć. Ale zmarła moja mama, która była moją najlepszą przyjaciółką. Wtedy pomyślałam, że tego nie udźwignę. I poszłam do psychoonkologa. To był ostatni moment na to, żeby się podnieść. Byłam już bliska depresji.

Jak podaje portal pch24.pl w Polsce ok. 100 tys. osób trudni się magią i ezoteryką, zaś wróżbiarski rynek szacowany jest na 2 mld złotych.

Kto korzysta z porad wróżek? — To są na pewno osoby, które wierzą w mistyczne rzeczy. Oczekują, że ktoś im powie konkretnie, jaką decyzję mają podjąć. I w ten sposób to uprości ich życie — odpowiada Kamil Jarmoszuk, psycholog z Olsztyna.

— Takie osoby potrzebują też stabilizacji, mocnego gruntu, oparcia.
Czy to jest złe? — Dobrze by było, gdybyśmy oparcie znaleźli sami w sobie, a nie, żeby ktoś robił to za nas — radzi psycholog.

Dlaczego mimo tego ezobiznes kwitnie w siłę, a wizyta u psychologa i psychoterapeuty dla niektórych wciąż jest tematem tabu? — Na szczęście to się powoli zmienia. Ale niestety nadal jeszcze pokutuje taki przesąd, że jeśli idziemy do tych specjalistów, to znaczy, że jesteśmy chorzy psychicznie. Niektórzy w ogóle na równi stawiają psychologa z psychoterapeutą i psychiatrą. Wizyty u nich są dla nas nadal wstydliwe. A wróżki zawsze były akceptowalne.

at

Komentarze (10) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się.

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. wrózka #2810868 | 185.246.*.* 28 paź 2019 19:55

    wrozkaalicja.pl

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) odpowiedz na ten komentarz

  2. Ksiadz #2549854 | 84.62.*.* 5 sie 2018 14:42

    Pomagam duchowo za dostepna cene.

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-1) odpowiedz na ten komentarz

  3. alejaja #2549597 | 79.124.*.* 4 sie 2018 20:10

    jedni wierzą w przepowiednie wróżek , a jeszcze inni wierzą w też przepowiednie tyle że księdza - wróżki przepowiadają co czeka za życia a ksiądz przepowiada co czeka człowieka po śmierci - jedni i drudzy to bajarze żerujący na ludzkiej naiwności i za to domagają się zapłaty w biletach N B P - nic za darmo

    Ocena komentarza: warty uwagi (10) odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (3)

    1. Hehe #2549582 | 31.0.*.* 4 sie 2018 19:44

      Ciekawe czy jak wróżka wywróży: umrzesz za 7 dni to osoba której to wywróżyła będzie za wszelką cenę dążyła do utraty zycia po 7 dniach hehe no przecież wywróżyła to muszę umrzeć ludzie zejdźcie do reala!!!

      Ocena komentarza: poniżej poziomu (-1) odpowiedz na ten komentarz

    2. Czarnowidz #2549458 | 94.254.*.* 4 sie 2018 14:20

      Wierzył chłop w gus ła aż mu noga uschła.

      Ocena komentarza: warty uwagi (5) odpowiedz na ten komentarz

    Pokaż wszystkie komentarze (10)