Asystent Google przemówi po polsku. Jesteśmy jednym z ważniejszych rynków?

2018-04-03 18:00:23 (ost. akt: 2018-04-03 09:58:37)
Zdjęcie jest ilustracją do treści

Zdjęcie jest ilustracją do treści

Autor zdjęcia: pixabay.com

Czy taki ruch ze strony giganta to oznaka, że jesteśmy dla nich jednym z ważniejszych rynków? Trzeba się jednak liczyć z tym, że nie wszystkie funkcje będą dostępne od razu.
O tym, że Google jeszcze w tym roku chce udostępnić swojego Asystenta w polskiej wersji językowej mówiło się już w lutym. Google studziło jednak emocje. Tym razem okazuje się, że się uda. Oczekiwane są również polskojęzyczne wersje innych asystentów głosowych — Alexy od Amazona oraz Cortany od Microsoftu. Na razie nie wiadomo jednak czy się pojawią.

— Czasem korzystam z Asystenta Google, ale nawet nie wiem jakich funkcji nie będzie w polskiej wersji. Część z jego funkcji jest już jednak obsługiwana po polsku — przypomina Krzysztof Ropiak z Katedry Metod Matematycznych Informatyki UWM. — Widziałem jednak prezentację obsługi interfejsu w języku angielskim. Ilość opcji jest ogromna. Wydaje mi się też, że i tak będziemy zawsze do tyłu, bo angielski jest językiem wiodącym w nauce i branży technologicznej.

Potencjał rynku, jeśli chodzi o kraje anglojęzyczne jest dużo większy. Oczywiście można z tego asystenta korzystać na smartfonie z Androidem, ale jest jeszcze mały głośnik od Google (Google Home — red.). Te same funkcje, ale telefon jest według mnie lepszy, bo mobilny.

Dlatego właśnie Krzysztof Ropiak głośnika Google by nie kupił.
— Bo nie działa najlepiej w naturalnych warunkach, np. jak wokół jest kilka osób. Jest szum i głośnik tego nie rozumie. A u mnie zawsze jest dużo ludzi — śmieje się.

W zasadzie sami chcieliśmy, żeby Asystent Google do nas trafił. Petycję w sprawie opracowania jego polskiej wersji podpisało w internecie niemal osiem tysięcy osób. Co do jego funkcji, to nie ma się co dziwić, że nie będzie ich wszystkich od razu, bo język polski jest jednym z najtrudniejszych na świecie.

— Wystarczy prosty przykład. Zetknąłem się kiedyś z problemem natural language processing czyli przetwarzania języka naturalnego — wspomina Krzysztof Ropiak. — Pewna firma próbowała opracować asystenta prawnego, który na podstawie problemu opisanego głosowo byłby w stanie ten problem skategoryzować i skierować daną osobę do odpowiedniego prawnika. No i niestety pojawił się problem, choć baza nie była zbyt duża. Próba oparcia tego o sieci neuronowe, z których korzysta też Google, nie do końca się sprawdziła, bo one są lepsze do obszernych zbiorów danych. Problem pojawił się przy interpretacji. Co zrobić, gdy ktoś posługuje się kolokwializmami? Skuteczność tego rozwiązania oscylowała w granicach 60 proc. To nie jest dużo.

Idea asystenta głosowego jest prosta. To rozwiązanie, dzięki któremu można się komunikować z urządzeniem za pomocą komend głosowych. Ale nie chodzi o proste komendy, bo takie obsługują smartfony z Androidem bez problemu.

Asystent zapewnia zupełnie nową jakość komunikacji między człowiekiem a urządzeniem. Można się do niego zwracać w naturalny sposób, pełnymi zdaniami. Asystent jest jak sztuczna inteligencja - uczy się języka, więc automatycznie sam udoskonala swoją funkcjonalność. Dzięki asystentowi można np. sprawdzić prognozę pogody, kursy walut, liczyć, powiedzieć, że jesteśmy głodni, a asystent powie nam gdzie jest najbliższa restauracja. Można też zintegrować z nim elementy tzw. smart home (inteligenty dom — red.), czyli np. oświetlenie ledowe w całym domu, a nawet robić zakupy w internecie dzięki komendom głosowym.
I właśnie za pomocą takich komend w ubiegłym roku 57 proc. posiadaczy Amazon Echo i Google Home tak robiło zakupy. W 2018 roku wartość rynku inteligentnych głośników ma wynieść 2,68 mld dol. Do 2023 roku rynek ten ma wzrosnąć już do poziomu 11,79 mld dol.
pj

Komentarze (8) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się.

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Asystent Google na prezydenta! #2477535 | 83.16.*.* 4 kwi 2018 12:16

    60% skuteczność w słuchaniu mieszkańców, to dużo więcej niż mamy teraz.

    Ocena komentarza: warty uwagi (3) odpowiedz na ten komentarz

  2. xxxx #2477320 | 79.184.*.* 4 kwi 2018 05:58

    Ja tam bym wolał asystentkę :-)

    Ocena komentarza: warty uwagi (3) odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

    1. Olsztyniak #2477295 | 178.235.*.* 4 kwi 2018 00:35

      Ważny rynek? Od lat maja nas gdzies wypuszczajac kolejne wersje andoid auto. Gdyby nie lewa wersja to nigdy bym nie zobaczyl tej aplikacji na oczy. "Produkt niedostępny w Twoim kraju"

      odpowiedz na ten komentarz

    2. ja #2477275 | 88.156.*.* 3 kwi 2018 23:30

      a zdjecie 100% apple :D

      Ocena komentarza: poniżej poziomu (-4) odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (2)

      1. sss #2477242 | 37.47.*.* 3 kwi 2018 22:10

        Fajnie, tyle że podstawowa wersja czyli OK Google jest już od kilku lat w smartfonach i idzie się z nią dogadać bez konkretnych komend.

        odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

        Pokaż wszystkie komentarze (8)