Tej zimy w modzie... ekogroszek

2018-01-22 11:05:15 (ost. akt: 2018-01-23 14:21:46)   Artykuł sponsorowany

Autor zdjęcia: Mariusz Lautenbach

O najpopularniejszym opale i wygodzie palenia w piecu rozmawiamy z Mariuszem Lautenbachem, prezesem firmy Jenisej z Barczewa, która sprzedaje węgiel w naszym regionie.
— Jaki asortyment w tym sezonie cieszy się największą popularnością?
— Węgiel gruby, kostka orzech, a szczególnie ekogroszek. W porównaniu do poprzednich lat zauważalny jest duży wzrost sprzedaży węgla. Dla przykładu w 2016 roku sprzedaliśmy 2300 ton, a w poprzednim aż 3500 ton, z czego 1200 ton ekogroszku. Prognozujemy, że w tym roku sprzedamy 5000 ton węgla, z czego aż połowę będzie stanowił ekogroszek. Z drugiej strony coraz mniej popularny jest miał.



— Czy to oznacza, że stawiamy na jakość?
— Myślę, że raczej na wygodę. Oczywiście coraz częściej myślimy o jakości i dostosowaniu opału do nowoczesnych pieców, które, jak się okazuje, montujemy coraz częściej. Są efektywniejsze, więc dzięki nim spalamy mniej węgla, praktycznie bezobsługowe, bo nasza praca ogranicza się do zasypania podajnika i opróżnienia popielnika raz w tygodniu. Co ciekawe, niektórymi można sterować za pomocą telefonu, przebywając poza domem.

— Nowoczesna technologia sprzyja paleniu węglem?
— W nowoczesnych piecach węgiel spalany jest w optymalnych warunkach i temperaturze, przy odpowiedniej dawce tlenu. Widać to chociażby po ledwo widocznym dymie, który wydostaje się z komina. Dzięki nowoczesnej technologii coraz mniej żrącego dymu jest wokół nas. Pamiętajmy jednak o tym, aby węgiel używany do spalania był suchy. Wówczas będzie ono bardziej efektywne.

— Czy klienci kupują również węgiel, aby palić nim w kominkach?
— Zdarza się, że oprócz drewna używają węgla. Aby palić węglem, musimy mieć specjalnie przystosowane do tego wkłady, piece lub tzw. kozy. W przypadku zwykłych kominków jest to niebezpieczne, bo temperatura spalania węgla jest zbyt wysoka i może zostać uszkodzona chociażby szyba.

— Dobra jakość za rozsądną cenę. Czy to jest klucz do sukcesu?
— W przypadku ekogroszku, który sprzedajemy, jego wartość energetyczna wynosi 26 megadżuli. To średnia klasa. Jeżeli jednak interesowałaby nas jeszcze lepsza jakość, musielibyśmy zapłacić 200-300 zł więcej za tonę. Dla wielu klientów kwota ta stanowi barierę nie do przeskoczenia. Najtańszego węgla z kolei nie polecam, bo ma za małą wartość energetyczną.

— Warto wspomnieć również o coraz popularniejszym na rynku pellecie...
— Tak, również w naszej firmie sprzedajemy go coraz więcej. Niestety, trzeba uważać, jaki produkt proponują nam kontrahenci, bo zdarza się pellet przygotowany na bazie płyty wiórowej lub sklejki, które, jak wiadomo, zawierają dużą ilość kleju. Wówczas nie jest to paliwo ekologiczne, bo podczas spalania wydobywają się trujące związki gazów.