Na grzybach większy zarobek niż na budowie

2017-09-17 18:29:58 (ost. akt: 2017-09-17 18:43:06)

Autor zdjęcia: Beata Szymańska

Mamy grzybowe żniwa, takiego wysypu grzybów dawno już nie było. I nawet nie trzeba się zrywać bladym świtem, żeby przygotować do domu kosz pełen borowików, kozaków podgrzybków czy nawet rydzów.
PRZECZYTAJ KONIECZNIE: Grzybiarzu, nie zgub się w lesie!

Grzybiarzu, nie zgub się w lesie!

Takiego roku grzybowego dawno już nie było. To prawdziwe "kapeluszowe" żniwa. Lasy są pełne nie tyko podgrzybków, kozaków, kołpaków, kani, ale nawet szlachetnych prawdziwków. Nawet chimeryczne rydze obrodziły jak rzadko.

— W tym roku jest tyle grzybów, że nawet nie trzeba się zrywać wcześniej rano, żeby zebrać cały koszyk — mówi starsza pani, która wystawiła się z grzybami na sprzedaż koło ronda Bema w Olsztynie. — Grzybów jest po prostu w bród. Kobieta ma piękne prawdziwki, za których koszyczek winszuje sobie 15 zł. — Ale podgrzybki są po 5 zł – mówi kobieta. — Doskonałe na sos.

I co rusz ktoś pochodzi i kupuje grzyby. — Zrobię sos, może wystarczy jeszcze na jeszcze na jeden, może dwa słoiczki w marynacie — mówi jedna z kupujących.

Jakby tak sama pojechała do lasu, to miałaby więcej grzybów, no i pewne wyszłoby jej taniej niż kupowanie grzybów na starganie. Dlaczego sama nie zbiera grzybów? — Czasu nie mam, a zresztą na grzybach trzeba się znać — odpowiada. — To już wolę kupić, to mam pewność, że dobre. — Pięćdziesiąt lat już zbieram grzyby i jeszcze nie pomyliłam grzyba — zapewnia sprzedająca.

Jednak z grzybami trzeba ostrożnie. — Czasami oko może zawieść — uważa Maria Węgrocka, która rozstawiła się z grzybami koło Zatorzanki. — Od dziecka zbieram grzyby, a ostrożności nigdy za wiele. A mam generalną zasadę, że jeśli mam choć odrobinę niepewności, to nie ruszam grzyba.

Mówi, że raz w życiu zdarzyło się jej pomylić szatana , czyli niejadalnego goryczka żółciowego nie z prawdziwkiem, z którym jest zwykle mylony, a z podgrzybkiem. — W lesie jest ciemno, dlatego potem w domu trzeba przejrzeć wszystkie grzyby — radzi. — A grzybów rzeczywiście jest w tym roku w bród, mąż to nawet wziął urlop, żeby mi pomagać. W dwie godziny w lesie zarobi więcej niż przez cały dzień na budowie — śmieje się. — Tylko że za grzybami trzeba się nachodzić, same nie przyjadą do koszyka.

Z grzybami jest trochę jak ze zdrowiem. Co Polak to dobra rada: jak zbierać, jak odróżnić dobrego grzyba od trującego? — Bo widzi pan, jak pan utnie korzonek rydza, tu musi lecieć takie białe mleczko — edukował mnie jeden z olsztyniaków.— Rydz musi być różowy. — Co pan opowiada, człowieka chce pan otruć? Pomarańczowy! — huknęła na niego jedna z kobiet na targowisku.

Na wątpliwości najlepszy jest grzyboznawca. Taki urzęduje w Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej. — Mamy punkt konsultacyjny. Można do nas przyjąć w godzinach pracy, przejrzymy wszystkie grzyby, ale muszą być w całości, nie tylko np. kapelusze —mówi Magdalena Łaszczewska, grzyboznawca z WSSE w Olsztynie. — Właśnie przed chwilą był u nas pan, który upierał się, że można jeść mleczaja wełniankę. Miał ich całe wiaderko. A to przecież jest grzyb niejadany. Ludzie mylą go z mleczajem rydzem.

Na szczęście w tym roku do olsztyńskiego Sanepidu nie dotarły żaden sygnały o zatruciu grzybami na Warmii i Mazurach.

am



Komentarze (9) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się.

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Janina wagina #2333126 | 188.146.*.* 21 wrz 2017 12:13

    a ja byłam w lesie i nasrałam na skupisko prawdziwków heheh pewnie ktoś je jutro zbierze i do gara na sosik heheh

    odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

    1. brodaty #2332538 | 20 wrz 2017 20:29

      jak to mleczaj wełnianka jest niejadalny ? Ostatnio jadłem i żyje . A kiszone jakie smaczne mmmm :)

      Ocena komentarza: poniżej poziomu (-1) odpowiedz na ten komentarz

    2. normalny #2330004 | 31.0.*.* 17 wrz 2017 21:08

      Wszystkie grzyby są jadalne,bez wyjątku. Co prawda,niektóre tylko raz ale są:)

      Ocena komentarza: poniżej poziomu (-1) odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

      1. brrr #2329992 | 81.190.*.* 17 wrz 2017 20:50

        u mnie na wiosce tyle grzybów rze kosą można ciąć

        Ocena komentarza: poniżej poziomu (-7) odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

        1. abc #2329943 | 88.156.*.* 17 wrz 2017 19:27

          Sprzedaję słodycze, muszę mieć firmę, papiery sanepidowskie, odprowadzać podatki, itd. - tym nikogo nie otruję. Sprzedawcy grzybów nie muszą nic, a jakby nie było, mogą otruć mogą i to na śmierć.

          Ocena komentarza: warty uwagi (1) odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (5)

          Pokaż wszystkie komentarze (9)