Lotnisko Olsztyn-Mazury ma w planach kolejne połączenia

2016-08-29 14:29:16 (ost. akt: 2016-08-29 14:37:35)

Autor zdjęcia: mat. Port Lotniczy Olsztyn-Mazury

Na działanie portu patrzymy nie tyle przez jego rentowność, ile przez rozwój regionu, który już realnie na nim zyskuje. Marszałek województwa Gustaw Marek Brzezin mówi o planach rozwoju Portu Lotniczego Olsztyn-Mazury i jego znaczeniu.
— Panie marszałku, kiedy ruszał Port Lotniczy Olsztyn-Mazury powiedział pan, że lotnisko samo w sobie jest sukcesem, ale prawdziwym sukcesem będą pasażerowie. Najwyraźniej pasażerowie są.
— Od chwili otwarcia, czyli od końca stycznia, przez port przewinęło się ponad 22 tysiące podróżnych.

— Plan na ten rok to 30 tysięcy pasażerów. Wydaje się, że jest to w zasięgu możliwości lotniska.
— Taki zapis znajduje się w Regionalnym Programie Operacyjnym Warmia i Mazury na lata 2007-2013, ale już dziś widzimy, że realnie w tym roku lotnisko może obsłużyć ponad 40 tysięcy pasażerów.

— Trzeba jednak dużo, dużo więcej pasażerów, żeby port zaczął na siebie zarabiać. W głównej mierze to siatka połączeń decyduje o tym, czy oni są, czy chcą latać.
— Na działanie portu patrzymy nie tyle przez jego rentowność, ile przez rozwój regionu. Podam choćby taki przykład. Powiat szczycieński zanotował najwyższy spadek bezrobocia w Polsce, na co oczywiście otwarcie portu miało wpływ. O zbilansowaniu działania lotniska będziemy mogli mówić po 10 latach jego działalności, ale region już realnie na nim zyskuje.

— Jakie są plany na przyszłość lotniska?
— W planach są przygotowania do odpraw ruchu towarowego i dalsza rozbudowa płyty lotniska dla dużych samolotów. Taki kierunek narzucają nam przewoźnicy. Zakładamy też wzrost usług okołolotniskowych i to z różnych dziedzin. Jednocześnie port prowadzi rozmowy handlowe w sprawie kolejnych połączeń, skąd spodziewamy się gości, czyli z Anglią, Niemcami (Zagłębie Ruhry), Holandią, Skandynawią czy Ukrainą. Nie bronimy się przed zamykaniem połączeń, kiedy wymaga tego rachunek ekonomiczny.

— Na ile branża turystyczna dostrzegła potencjał tkwiący we własnym lotnisku i to, że Warmia i Mazury nie są już białą plamą ma lotniczej mapie Europy?
— Tę branżę uważamy za jeden z filarów naszej gospodarki, jednak potrzebuje ona roku, żeby się dobrze przygotować do nowych rozwiązań komunikacyjnych i stworzyć bogatszą ofertę turystyczną. Dbają o to touroperatorzy, dbają hotele. Specjaliści są zgodni, że ten potencjał w pełni otworzy się w 2017 roku.

— Czy samorząd zakłada kolejne kampanie promujące nasz port regionalny zarówno w kraju, jak w Europie?
—  Zdecydowanie tak, koncentrujemy się na konkretnych obszarach, skąd może przelecieć do nas turysta. A z drugiej strony realizujemy promocję gospodarczą, w której skupiamy się na ofercie dla biznesu. Dziś w Polsce obserwujemy dynamiczny rozwój rynku lotniczego zarówno w skali kraju, jak i regionów. I dzięki lotnisku nasi mieszkańcy uzyskali możliwość podróżowania samolotem. A korzystają z tego nie tylko mieszkańcy Warmii i Mazur, ale także Podlasia i północnego Mazowsza. Coraz też więcej przedsiębiorców lata z portu Olsztyn-Mazury, jak też pracowników Michelin, Morlin, uczestników wystaw w halach Expo Mazury w Ostródzie czy Air Show w Kętrzynie. Z portu korzystali też choćby uczestnicy manewrów wojskowych. Spełniamy wszelkie oczekiwania przewoźników. Lotnisko żyje i funkcjonuje.

Andrzej Mielnicki



Komentarze (34) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się.

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. baba #2057202 | 217.228.*.* 1 wrz 2016 15:35

    Czekam na polaczenia z Zaglebiem Ruhry,a przede wszystkim na jakies rozsadne polaczenie np. do Gizycka czy Mragowa bo jak wiadomo nie wszyscy sa z Olsztyna. Co mi z tego, ze dolece do Szyman a tam nie mam mozliwosci dalszej podrozy np. autobusem. Dojazd do Wegorzewa autobusami wynosi 4 godziny!!!! To juz wole do Gdanska lub Warszawy.

    Ocena komentarza: warty uwagi (3) odpowiedz na ten komentarz

  2. A już najbardziej rowojowa #2056318 | 83.9.*.* 31 sie 2016 07:45

    jest ta obustronna ścieżka rowerowa na lotnisku, no bo przecież kto normalny mógłby przyjechać na lotnisko bez roweru? Głupota rulez.

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) odpowiedz na ten komentarz

  3. Tak jest Tia #2056295 | 95.90.*.* 31 sie 2016 06:24

    Parę razy już pisałem tutaj, że jest to lotnisko robione dla wojska, na potrzeby militarne. Reszta to otoczka. Zgadzam się z Tobą w 100 %. Niemniej jednak sytuacja związana z NATO, z UE zmienia się jak w kalejdoskopie. Dlatego czym szybciej Szymany (bądź nigdy!) uzyskają rentowność, tym lepiej.

    odpowiedz na ten komentarz

  4. Tia #2056187 | 83.6.*.* 30 sie 2016 21:28

    Rentowność nie ma tu nic do rzeczy,dlatego nikt się nią nie przejmuje. Spróbujcie pomyśleć. Kto przy zdrowych zmysłach buduje takie cywilne lotnisko? Do tego szybko i za wielkie pieniądze, które dostaje bez problemu. Bo to lotnisko było niemieckim lotniskiem wojskowym, potem korzystały z Szyman polskie i radzieckie samoloty, a teraz to lotnisko przygotowane dla samolotów NATO. Ruch cywilny to dodatek - przykrywka. Norwegowie na podobnych zasadach utrzymywali Oslo Rygge.

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) odpowiedz na ten komentarz

  5. To chyba #2056098 | 178.235.*.* 30 sie 2016 18:57

    jakiś komuszy bełkot. Czemu nie przez rentowność? Bo publiczną kasę można sobie roztrwonić? I jaki rozwój? Emigracji na zmywak?

    odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (2)

    Pokaż wszystkie komentarze (34)