Do dmuchawcowej Uli mam teraz 
więcej sentymentu i tolerancji

2015-12-06 16:06:03 (ost. akt: 2015-12-06 16:08:40)

Autor zdjęcia: fot. Honorata Karapuda

O hardrockowej "Białej drodze", którą przeszła po raz kolejny na Woodstocku, niezwykłym związku ze Stanisławem Zybowskim, spokoju rodzinnego domu, lecie w Olsztynie i satysfakcji, gdy "Dmuchawce" wyprzedziły Maanam. Z Urszulą rozmawia Łukasz Wieliczko
— Na rynku pojawiło się DVD z zapisem live płyty „Biała droga”, zagranej w całości na ostatnim Przystanku Woodstock. Na youtubie widziałem tylko fragmenty… Jak wyszło? Bo to jednak 20 lat różnicy, inne czasy, inni ludzie i ci na scenie, i  ci pod sceną… Atmosferę z sesji z 1995 roku, gdzie zebraliście tak świetnych instrumentalistów jak Staszek Zybowski, Jacek Królik, czy Artur Malik, chyba ciężko było powtórzyć?
— Z jednej strony można by się tego obawiać, z drugiej — z zespołem w obecnym składzie gramy już ponad 12 lat. ...

Zostało jeszcze 95% treści artykułu.

Źródło: Gazeta Olsztyńska