Nie boję się szefów i kobietom też nie pozwalam sobą pomiatać

2015-08-01 18:01:57 (ost. akt: 2015-08-01 18:11:14)

Autor zdjęcia: mat. artysty

Czy aktor może być zbyt urodziwy? On przekonał się, że bycie przystojnym nie pomaga w otrzymywaniu ról. Dziś skupia się na pracy w teatrze improwizowanym i bawi do łez w komedii "Single i remiksy". Rozmawiamy z Wojciechem Medyńskim.
— Sebastian z „Singli i remiksów” jest postacią specyficzną. Ma coś wspólnego z panem?
— To pewno nie ja. Nie boję się szefów i kobietom też nie pozwalam sobą pomiatać (śmiech). Pracując nad rolą starałem się zbudować faceta, który oprócz tego, że zgodnie z tekstem jest bojaźliwy i znerwicowany, potrafi również być stanowczy, silny i namiętny — oczywiście w wersji komediowej. Uwielbiam tę postać, bo przez te dwie godziny spektaklu chodzę inaczej, myślę inaczej, reaguję inaczej niż ja prywatnie. To są takie dwugodzinne wakacje ...

Zostało jeszcze 95% treści artykułu.