Prosto z ulicy: Góry śmieci przy Lubelskiej. Czy mieszkańcy mają powody do obaw? [ZDJĘCIA]
2025-01-28 16:00:00(ost. akt: 2025-01-28 15:32:03)
Sterty odpadów i hałdy żółtych worków na terenie Zakładu Gospodarki Odpadami Komunalnymi przy ul. Lubelskiej budzą coraz większe emocje wśród mieszkańców Olsztyna. Jedni widzą w tym zwyczajny krajobraz dla takiego miejsca, inni obawiają się zagrożenia dla bezpieczeństwa i środowiska. Co stoi za składowaniem odpadów? Zapytaliśmy o to w ZGOK-u.
Mieszkańcy Olsztyna w ostatnim czasie zwrócili uwagę na ogromne usypiska śmieci, które zalegają na terenie Zakładu Gospodarki Odpadami Komunalnymi przy ul. Lubelskiej. Sterty odpadów i góry żółtych worków dla jednych są naturalnym widokiem w takim miejscu, dla innych – powodem do niepokoju, a nawet obawą o bezpieczeństwo. Czy rzeczywiście jest się czego bać? Postanowiliśmy sprawdzić sytuację u źródła i zapytaliśmy przedstawicieli ZGOK o skalę problemu oraz planowane działania.
— W odniesieniu do odpadów z żółtego pojemnika/worka – co roku po okresie świąteczno-noworocznym notujemy wzrost odpadów opakowaniowych z tworzyw sztucznych i metalu, które trafiają do ZGOK-u z terenu 37 gmin (do tylu gmin należy ZGOK, w tym do Olsztyna). To nie jest nadzwyczajna sytuacja. Wiąże się po prostu ze wzrostem konsumpcji w tym okresie – więcej kupujemy i więcej wytwarzamy odpadów — tłumaczy nam rzecznik prasowy Zakładu Gospodarki Odpadami Komunalnymi, Paweł Gęsicki.
Natomiast, jak wskazał rzecznik, paliwo alternatywne z odpadów (czyli RDF, a nie odpady) jest obecnie tymczasowo przetrzymywane na terenie ZGOK-u, ponieważ nie było odbierane przez ITPO (nowa elektrociepłownia w Olsztynie) ze względu na awarię w tej instalacji.
— Część paliwa ZGOK wywiózł do instalacji zastępczych, choć niełatwo jest w tym okresie znaleźć zastępczych odbiorców. Od ubiegłego tygodnia ITPO ponownie odbiera od nas paliwo z odpadów i sytuacja wraca do normy — mówi Paweł Gęsicki.
Rzecznik podkreślił również, że pomimo awarii w ITPO, ZGOK nie zaprzestał przyjmowania odpadów komunalnych od mieszkańców 37 gmin. Są one przetwarzane, sortowane i sukcesywnie trafiają do uprawnionych odbiorców w celu przetwarzania termicznego (w przypadku RDF) lub do recyklingu (w przypadku odpadów segregowanych).
— Zdecydowanie poważniejszy problem powstałby wówczas, gdyby ZGOK na czas awarii w ITPO zamknął bramy Zakładu Unieszkodliwiania Odpadów Komunalnych i przestał przyjmować odpady zmieszane z terenu 37 gmin, „fundując” ich mieszkańcom przysłowiowy „Neapol”. Nieodebrane odpady wysypywałyby się ze śmietników… Dlatego proszę o zrozumienie wszystkich aspektów tej sytuacji oraz faktu, że decyzja o tymczasowym przetrzymaniu RDF na terenie zakładu została podjęta dla dobra i korzyści mieszkańców.
ga
Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie
Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się.
Zaloguj się lub wejdź przez