Pierwsze doniesienia o korupcji Reyndersa sprzed 10 lat zignorowane przez elity!

2024-12-05 08:42:40(ost. akt: 2024-12-05 08:53:36)

Autor zdjęcia: Zrzut ekranu - Telewizja Republika

Europoseł PiS Dominik Tarczyński w Telewizji Republika wyraził wątpliwości co do legalności działań komisarza Reyndersa wobec Polski. Podkreślił, że już 10 lat temu pojawiały się pierwsze informacje o jego możliwych aferach korupcyjnych, mimo czego został on zaakceptowany przez brukselskie elity na stanowisko komisarza.
Belgijska policja prowadzi śledztwo przeciwko byłemu komisarzowi ds. sprawiedliwości Didierowi Reyndersowi, podejrzewając go o pranie pieniędzy. Sprawa dotyczy National Lottery, której przewodniczył w przeszłości. Reynders miał przez blisko dekadę kupować losy loteryjne za środki niewiadomego pochodzenia, a następnie przelewać "wyprane" zyski na swoje konto. Jako unijny komisarz aktywnie krytykował politykę wewnętrzną Polski pod rządami PiS, w tym działania dotyczące wyborów, Sądu Najwyższego oraz komisji ds. badania wpływów rosyjskich.


Sprawę skomentował na antenie Telewizji Republika europoseł PiS Dominik Tarczyński.

- Nikt nie chce Europy, w której są złodzieje, oszuści, malwersanci, agenci ruscy. My tego nie chcemy. Reynders to jest tylko i wyłącznie jedna z wielu osób, o których trzeba powiedzieć... Tych spraw są dziesiątki i mówimy o szczytach władzy, nie szeregowym pośle opozycji, a o ludziach, którzy rządzą ponad pół miliardem Europejczyków - zaznaczył.

Dominik Tarczyński podkreślił, że istnieją podstawy do wątpliwości co do legalności działań komisarza Reyndersa wobec Polski. Zwrócił uwagę, że pierwsze informacje o jego potencjalnych aferach korupcyjnych pojawiły się już dekadę temu, mimo czego brukselskie elity zaakceptowały jego nominację na komisarza.


Źródło: niezależna.pl