Wtorek, 4 sierpnia 2020. Imieniny Dominiki, Dominika, Protazego

Podziel się:

Podziel się:

W jeziorańskiej Qźni odbył się recital gitarowy

W piątek późnym wieczorem dużo samochodów jechało do Jezioran, a właściwie do znajdującego się w tym miasteczku cudownego miejsca, jakim jest Qźnia. Została ona założona w zeszłym roku przez Dorotę Jachimowicz.

Pani Dorota to osoba z wielką osobowością. Jest żoną, matką, pracuje, trenuje biegi, promuje zdrowy styl życia oraz zdrowe żywienie. Obecnie jej największym marzeniem jest wystartowanie i ukończenie triatlonu. Do swojej Qźni zaprasza wiele ciekawych osób, które potrafią zadziwić widownię swoimi umiejętnościami. Podczas koncertów, a raczej przedstawień widzowie mogą siedzieć na krzesełkach lub kanapie, na podłodze, a nawet leżeć na karimatach rozłożonych na podłodze. Atmosfera jest luźna i chodzi głównie o maksymalne zrelaksowanie się podczas chłonięcia dźwięków wydobywanych przez artystów.
Qźnia gościła już: BabęJoga (warsztat kosmetyki wegańskiej), barmańską Grupę Endibar, grupę Boomeranci wraz z bębniarzami z Warmii i Mazur „Ustawka Bębniarska", artystę grającego na Gongach i Misach Himalajskich, trzech wyjątkowych mężczyzn grających na trzech różnych pod względem dźwięku instrumentach (wavedrum, didggeridoo, misy kryształowe), specjalistki od gry na Kamertonach leczniczych oraz wiele innych ciekawych postaci. Na każdym koncercie jest podawany zdrowy poczęstunek, zazwyczaj bezglutenowe wegańskie ciasta, które Dorota sama przygotowuje.
W ten weekend gościem Qźni był specjalista od gry na gitarze. Zagrał dla nas PravuS, czyli Rafał Bohatyrewicz. To człowiek, który od ponad dwudziestu lat tworzy muzykę instrumentalną z ogromnym ładunkiem emocjonalnym. Jest to muzyka w pełni autorska, a artysta marzy o nagraniu pełnometrażowej płyty w profesjonalnym studio nagraniowym. Jego muzykę trudno przypisać do jakiegoś nurtu, ale stara się przekazać słuchaczom miłość, empatię, naturę i kosmos. Oprócz komponowania bardzo lubi przebywać w górach, to do nich ucieka w wolnych chwilach szukać odpoczynku i natchnienia. Jak sam o sobie mówi nie jest mówcą, ale jego kunszt gitarowy zadziwił wszystkich. Były to niezapomniane dwie godziny z tworzoną osobiście przez artystę muzyką. Gitara zamilkła, a wszyscy nadal wsłuchiwali się w jej dźwięki. Rafał potrafił wytworzyć taki klimat, że po koncercie słychać było następujące komentarze: myśli były spokojne, a czas się zatrzymał, muzyka przywróciła uśmiech i radość, dajesz szczęście, spokój i oddech. Te szczere, proste słowa najlepiej świadczą o wrażeniu, jakie gitarzysta wywarł na słuchaczach.
Organizator zaprasza na kolejne wydarzenia i akcje, jakie są obecnie w trakcie przygotowań. Więcej informacji na facebooku Qźni.
Artykuł został umieszczony przez naszego użytkownika na jego profilu: LW
Oceń artykuł:

(0)