Niedziela, 5 lipca 2020. Imieniny Antoniego, Bartłomieja, Karoliny

Podziel się:

Podziel się:

Niebieski przycisk dla niepełnosprawnych

Do czego służy niebieski przycisk? Jak niska jest nasza samoświadomość w społeczeństwie?

Czekaliśmy z córką na tramwaj, pojazd zatrzymał się tak, że akurat obok nas były drzwi tuż za motorniczym. Stała obok nas kobieta w wieku może około pięćdziesiątki, z wózkiem, spacerówką. Ubrana raczej elegancko, na pewno z gustem, wydawałoby się więc też- oświecona, wykształcona. Nacisnęła niebieski przycisk otwarcia drzwi, moja pięcioletnia córka spojrzała na mnie ze zdziwieniem, powiedziałam więc na głos, że pani nacisnęła niebieski przycisk, chociaż powinna nacisnąć ten będący wyżej.
I tyle może byłoby historii, gdyby nie to, że kobieta obruszyła się na mnie i powiedziała: "Ale mam wózek, i co, nie kumasz?". Zatkało mnie. Powiedziałam, że niebieski przycisk służy informacji dla kierowcy, że pasażer potrzebuje pomocy przy wsiadaniu. A kobieta na to odpowiedziała: "no i co z tego!" A wydawałoby się, że kobieta ubrana z klasą, to i wykształcona, i kulturalna, a tymczasem ignorancja wielka. I ta buńczuczna pewność siebie, że wszystko wie najlepiej.
Tematu nie drążyłam, mąż próbował rozmawiać z tą kobietą, ale słownictwem takim zaczęła się wyrażać, że go zaczęła prowokować i pociągnęłam męża za sobą w głąb tramwaju. Nie chciałam, żeby córka słyszała tego typu teksty. Już nawet pomijam dłuższy komentarz na temat zwracania się do mnie per "ty"...
Naszła mnie taka refleksja, że zbyt małą mamy świadomość odnośnie barier osób niepełnosprawnych. A niebieski przycisk to sygnał dla motorniczego, że wsiadającemu trzeba pomóc, jeśli nie teraz przy wsiadaniu, to przy wysiadaniu, ponieważ o ile większość przystanków tramwajowych położona jest wysoko w stosunku do wejścia do tramwaju, o tyle są przystanki, na których różnica poziomu jest duża, mam na myśli przystanki wiedeńskie. Tam niepełnosprawna osoba może sobie nie poradzić z wysiadaniem. Nieraz spotkałam się już z sytuacją, że na jakimś przystanku wsiadała osoba poruszająca się na wózku, naciskała niebieski przycisk, motorniczy wychodził z kabiny i osoba niepełnosprawna mówiła, że teraz sobie poradzi, ale wysiada np. koło Filharmonii i tam będzie potrzebować pomocy. W drugą stronę spotkałam się zaś kilka razy z sytuacją, że w trzecim wagonie ktoś naciskał niebieski przycisk "dla zabawy", motorniczy szedł przez całą długość tramwaju, żeby sprawdzić, kto potrzebuje pomocy, ale nikt się nie przyznawał, motorniczy wracał więc do kabiny.
Małą mamy świadomość ograniczeń osób niepełnosprawnych, niewiele się o tym mówi, ale rośnie nam kolejne pokolenie i to od nas zależy, czy pokolenie to będzie nieść pomoc niepełnosprawnym również przez nieodwracanie niepotrzebnie uwagi osób pomagających, czy też będzie np. naciskać niebieski przycisk, bo "ma wózek spacerówkę"...
Artykuł został umieszczony przez naszego użytkownika na jego profilu: Tigrina
Oceń artykuł:

(0)