Czwartek, 19 września 2019. Imieniny Januarego, Konstancji, Leopolda

Podziel się:

Podziel się:

W Olsztynie parki zazieleniają się... gruzem

Przed wyborami samorządowymi wielu kandydatów mówi o zazielenianiu Olsztyna, o tym ile zostało zrobione lub co dopiero zostanie. W programach wyborczych miasto się zazielenia. A jaka jest codzienność? Przykład z jednego miejsca - parku im. Janusza Korczaka, istniejącego w planach już od ponad 10 lat. A teren zielony systematycznie znika ... przysypywany gruzem budowlanym.

Kiedy ponad 10 lat temu szukałem mieszkania, brałem pod uwagę dostęp do terenów zielonych. Kupiłem sobie mieszkanie na Osiedlu Mleczna. Przed oknami (za ulicą) miałem teren zielony (dawne ogródki działkowe) i rzekę Łynę. W planach nawet ten park miał nazwę - park im. Janusza Korczaka. Dość szybko jednak doświadczyłem miejskiego poglądu na tereny zielone. Owszem, zaczęły się inwestycje, ale zupełnie inne niż myślałem.

Najpierw część parku wydzielono i powstał tam salon samochodowy. Potem dwukrotnie na tereny zielone wjeżdżały spychacze, wyrzucano gruz i ziemię (zapewne z jakieś okolicznej budowy) i całkowicie zdewastowano istniejącą tam zieleń. Pozostały zwały ziemi i goła pustynia, po której wiatr kurz roznosił. Przez moment myślałem, że to może zapowiedź realizacji planów z parkiem. Przecież na planach, opublikowanych w gazetce osiedlowej, były alejki, tereny zielone nawet boiska sportowe (rekreacyjne). Nic z tych rzeczy. Jedyne działania w ciągu ostatniej dekady to od czasu do czasu wykoszenie wysokiej trawy (miejscami), przycięcie drzewek i podsypanie alejki (bo chodzą tamtędy tłumy ludzi). Zwłaszcza studentów idących na zajęcia do Studium Języków Obcych.

Po tych budowlanych dewastacjach zieleń samoistnie, powoli odrastała. Robiło się nawet sympatycznie choć dziko. Ale potem na osiedlu wybudowano sklep wielkopowierzchniowy. I nie było chętnych do kupna (wynajęcia). Więc kosztem planowanego parku wybudowano duży (kolejny) parking. Owszem, parking zbudowano ale o kilkunastu metrach chodnika zapomniano. I tak jest do dzisiaj. Na wielu odcinkach ulicy im. J. Iwaszkiewicza jest po prostu polna ścieżka, zamieniająca się w błoto w czasie wiosennych czy jesiennych deszczów.

Teraz najbardziej zadbaną (i wcześniej nie dewastowaną) część parku przeznaczono na inwestycję. Od kilku tygodni zieleń oraz krzewy zasypywane są gruzem. Z tablicy dowiedzieć się można, że będzie tu parking i myjnia samochodowa. Park i zieleń miejska najwyraźniej traktowane są jako coś tymczasowego, jako nieużytek. A przecież jest to teren na przedłużeniu Parku Centralnego. Zanim jednak dojdzie do jakichkolwiek prac i uroczystego, szumnego otwarcia, niewiele już z tego parku zostanie. Może tylko wąska ścieżka nad rzeką Łyną...

czytaj więcej na ten temat: Betonowy park a usługi ekosystemowe http://czachorowski.blox.pl/2014/09/Betonowy-park-a-uslugi-ekosystemowe.html
Artykuł został umieszczony przez naszego użytkownika na jego profilu: St. Czachorowski oraz opublikowany na portalu Olsztyńska24: W Olsztynie parki zazieleniają się... gruzem
Oceń artykuł:

(0)