Niedziela, 19 listopada 2017. Imieniny Elżbiety, Faustyny, Pawła

Podziel się:

Podziel się:

Wyczarowane z gliny czyli przyroda malowana na kamieniach, cegłach i dachówkach

W przyrodzie wszystko jest ze sobą powiązane. W kulturze podobnie. Przykładem niech będzie majówka w olsztyneckim skansenie pn. "Jarmark sztuki nie tylko ludowej - wyczarowane z gliny". W dniu pierwszego maja malowaliśmy przyrodę Warmii i Mazur na dachówkach, kamieniach i cegłach. Było nawiązanie do dziedzictwa regionalnego ale twórczo zaktualizowane.

Centrum Badań nad Dziedzictwem Kulturowym i Przyrodniczym oraz Wydział Biologii i Biotechnologii wraz zaproszonymi przyjaciółmi i współpracującymi instytucjami urządził stanowisko , na którym przy malowaniu dachówek i kamieni rozmawialiśmy o przyrodzie regionu, zwyczajach. Przygrywała i śpiewała nam spontanicznie zawiązana kapela w składzie: Ania Broda (cymbały), Aneta Fabisiak-Hill (akordeon), Trevor Hill (instrumenty perkusyjne: bębenek, łyżki drewniane itd.), pan Benedict ze Stawigudy (skrzypce). Malowanie lokalnej przyrody kontynuować będziemy 25 maja w Kortowie, w czasie Majówki z Etnobotaniką , 29 maja w Mazurskim Parku Krajobrazowym w Krutyniu oraz w Noc Świętojańską w Olsztynie w Parku Centralnym. Wybrane dachówki pokażemy na wystawie w czasie Europejskiej Nocy Naukowców pod koniec września.

Olsztynecki skansen już po raz kolejny w majowy weekend urządził "Jarmark sztuki nie tylko ludowej”. Tym razem motywem przewodnim była glina („ wyczarowane z gliny"). Można było zobaczyć dawne zawody związane z gliną, ulepić garnek, dokonać zakupy wyrobów regionalnych. Odbyły się pokazy wyrobów ceramicznych, toczenia naczyń na tradycyjnym kole garncarskim i ich wypału w piecu. Można było uczestniczyć w warsztatach lepienia z gliny, malowania kafli piecowych, malowania dachówek oraz hartowanych garnków dawnej garncarki. Dla dzieci teatrzyk zagrał „Zawody naszych dziadków”. Odbędzie się również prelekcja o kaflarstwie ludowym oraz wystawa etnograficzna pt. „Powstało z gliny. Rzemiosło czy sztuka.” Na scenie wystąpiła Węgojska Strużka oraz zespół Babsztyl.

Dachówki są z gliny. Ale najpierw były kamienie. Gdzieś w głębi ziemi gorąca lawa, która się wydostała, ostygła, tworząc skały i góry. Te smagane przez wiatr, wodę i mróz, kruszą się na coraz drobniejsze fragmenty: głazy, kamienie, kamyki. Płynąca woda frakcjonowała efekty wietrzenia, oddzielając żwir od piasku i od iłu. Ten ostatni osadzał się w wolno płynących odcinkach rzek, wraz z resztkami organicznymi. Tak powstały zwały gliny. A glinę wykopano i z niej zrobiono dachówki, cegły, garnki, kafle.
Taka dachówka, leżąca przez lata na warmińskiej czy mazurskiej chałupie, oborze, stodole, kościele czy przydrożnej kapliczce, nie jedno widziała, nie jedno słyszała. Nie jedną rozmowę, nie jedno granie i śpiewanie. Ma swoją historię. A my jej nie wyrzucamy. Malujemy i dodajemy nową treść i nową historię. Podobnie z kamieniami, szarymi, niepotrzebnymi.
Artykuł został umieszczony przez naszego użytkownika na jego profilu: St. Czachorowski
Oceń artykuł:

(0)