Quantcast

Czwartek, 29 października 2020. Imieniny Angeli, Przemysława, Zenobii

Opinia czytelniczki: Boimy się dzików

2020-08-09 08:10:23 (ost. akt: 2020-08-07 10:57:05)

Autor zdjęcia: Zbigniew Woźniak

Witam. Mieszkam przy ul. Żołnierskiej w Olsztynie i od pewnego czasu boję się wychodzić z domu z powodu coraz większej liczby dzików na naszych ulicach — pisze nasza czytelniczka.

Zobacz także: Populacja dzików w Olsztynie zmniejszyła się o 1/4. To efekt działań miasta oraz rozprzestrzeniania się ASF Populacja dzików w Olsztynie zmniejszyła się o 1/4. To efekt działań miasta oraz rozprzestrzeniania się ASF Afrykański Pomór Świń jest na pewno odpowiedzialny za śmierć 6 dzików w Olsztynie, ale kolejnych kilkanaście zwierząt jest aktualnie badanych pod kątem...
Zwierzęta te obecne są wszędzie. Podchodzą pod drzwi klatek schodowych, biegają po parkingu i po parku znajdującym się obok. Strach wyjść na spacer z psem czy z dzieckiem na rower.

Ostatnio doszło do kilku ataków dzików na ludzi, którzy spacerowali z psami. Moja córeczka ma pięć lat i za każdym razem, widząc dzika, po prostu się boi i zaczyna płakać. Ja lub mój mąż, idąc z psem, boimy się, czy dziki nie zaatakują nas. Ostatnio, kiedy wysiadałam z samochodu na parkingu, nie wiadomo jak i skąd pojawiły się dziki. My oraz inni ludzie boimy się i mamy dość bezradności miasta.

Czy nie można raz, a dobrze ,załatwić sprawę i usunąć wszystkie dziki od razu, a potem kontrolować, czy nie pojawią się nowe? Może skoro władze nie potrafią, to mieszkańcy sami zaczną się zajmować tym problemem? Już doszły mnie słuchy, że grupa mieszkańców Olsztyna ma zamiar działać na własną rękę. Prosimy o interwencję i o pomoc.

Czytelniczka


Czytaj e-wydanie
Gazeta Olsztyńska zawsze pod ręką w Twoim smartfonie, tablecie i komputerze. Codzienne e-wydanie Gazety Olsztyńskiej, a w piątek z tygodnikiem lokalnym tylko 2,46 zł.

Kliknij w załączony PDF lub wejdź na stronę >>>kupgazete.pl

Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (48) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Do poprzedników #2967415 | 91.233.*.* 3 wrz 2020 08:05

    Przestańcie chrzanic. Wsuwamy świnskie szynki między innymi dlatego ze prosiaczki i wieprzaczki są po prostu najpierw zarzynane.. Bez mięsa raczej nie ma zycia. Dlaczego nie zrobic tanszej dziczyzny skoro tyle tego jest nadmiaru. Mieso dzika jest bardzo smaczne. Rozwiązanie samo się nasuwa.Może ktoś powie ze okrutne, ale i mięso drobiowe to tysiące zabitych kurek ,gęsi i innych , mieso wieprzowe to tysiące zabitych tuczników i nikt tutaj nie rozpacza nad "morderstwem zwierząt" Skoro mięso dzika jest smaczne i jadalne to po prostu nadmiar odstrzelić i wprowadzić dziczyznę do sklepów.Chętnych byłoby bardzo wielu. A ekolodzy.najpierw rozpaczaja nad losem zwierzat a potem idą posilic się kawałem szynki - to też efekt zabicia zwierzecia i tutaj im nic nie przeszkadza. Zamiast pieniędzy wywalac na usuwanie kłów dla dzików to zostawmy ich w spokoju a lepiej dofinansujmy opiekę stomatologiczną w szkołach. I nie cudujmy z cudacznymi pomysłami.

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (2)

    1. PNpn #2965484 | 188.147.*.* 28 sie 2020 12:12

      Mam taki drobny pomysł, ale nie wiem czy realny - musieliby wypowiedzieć się fachowcy od zwierzyny. Zacznijmy od przykładu z daleka. Jest w Japonii takie historyczne miasto Nara. Jego atrakcją, poza wspaniałymi zabytkami są jelenie wałęsające się po parkach i skwerach. Właściwie nie wiem czy to naprawdę jelenie, czy raczej sarenki, bo niezbyt rosłe, tak czy inaczej zwierzaki takie mogłyby stanowić dla ludzi pewne niebezpieczeństwo. Nie wyklucza się zresztą tego całkowicie i w parkach są odppowiednie tablice ostrzegawcze. Z drugiej strony do sytuacji drmataycznych raczej nie dochodzi, po części pewnie dlatego, że poroże tych zwierzaków jest systematycznie odpiłowywane, a zwierzaki są zupełnie oswojone. Czasem domagają się dokarmiania w sposób nieco bezczelny, na przykład wciskając komuś pyszczek do kieszeni płaszcza. Na a teraz wróćmy do Olsztyna. Nie wiem czy nie byłoby możliwe usuwanie dzikom ich "szabli" by zmniejszyć w ten sposób zagrożenie że skrzywdzą jakiegoś człowieka. Wiem że to brzmi dość brutalnie, ale jeśliby można w ten sposób doprowadzić do pokojowego współistnieania człowieka i dzika? Może to co jest dziś utrapieniem stałoby się kiedyś atrakcją?

      ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (2)

      1. ore #2961826 | 5.173.*.* 20 sie 2020 06:58

        a jak ... dzika padłego na asf o 7.40 odbiera sie o godzinie 19.30 caly dzien lezal a ptaki muchy roznosiły wirusa pomoru!!!!! dezynfekcja??? hhaaaa BUJDA

        Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

      2. Joan #2959817 | 31.174.*.* 14 sie 2020 10:58

        Przerażają mnie niektóre komentarze. Miejsce dzików nie jest w mieście, ale w lesie. Jeśli ktoś dokarmia i uwielbia te zwierzątka, niech zabierze je na swoją posesję. Dzik jest dziki, więc nieobliczalny. Może stanowić zagrożenie, na drogach także. Więc ogarnijcie się obrońcy dzików, bo pewnego dnia może dojść do tragedii a ich populacja wciąż rośnie i niedługo będzie jeszcze gorzej sobie z nimi poradzić.

        Ocena komentarza: warty uwagi (3) ! - + odpowiedz na ten komentarz

      3. Niech #2958568 | 91.233.*.* 11 sie 2020 12:07

        Niech minister Woś zareaguje "po swojemu" Był w końcu szefem studenckiej bojówki prawicowej więc wie co robić..Po prostu niech ściągnie ONR i Mlodzież Wszechpolską i zrobi "Raz sierpem raz młotem w dzikową hołotę".Na pewno będzie to skuteczne i pożyteczne i znacznie lepsze dla społeczenstwa niż budowanie nikomu nie potrzebnych pomników NSZ.

        Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

      Pokaż wszystkie komentarze (48)