środa, 27 maja 2020. Imieniny Amandy, Jana, Juliana

Pacjentka, która opuściła szpital zakaźny w Ostródzie, tłumaczy nam swoją decyzję

2020-03-13 16:03:25 (ost. akt: 2020-03-13 18:01:42)
Zdjęcie jest tylko ilustracją do tekstu

Zdjęcie jest tylko ilustracją do tekstu

Autor zdjęcia: Zbigniew Woźniak

Skontaktowała się z nami kobieta, która opuściła szpital w Ostródzie, nie czekając na wypis. Pacjentkę zatrzymała policja. Kobieta, jak mówi, w oczekiwaniu na karetkę, którą miała pojechać z powrotem do szpitala, stała na zimnie przez kilka godzin.

Zobacz także: Pacjentka samowolnie opuściła szpital. Czy poniesie konsekwencje? Pacjentka samowolnie opuściła szpital. Czy poniesie konsekwencje? Policjanci zatrzymali w czwartek (12.03.) pacjentkę, która samowolnie opuściła szpital zakaźny w Ostródzie. Co się z nią teraz stanie?

Pani Anna (imię zmienione) po powrocie z Niemiec źle się poczuła. Jak przyznaje, chciała się zachować odpowiedzialnie, dlatego skontaktowała się z przedstawicielami sanepidu. Poinformowali oni, że kobieta powinna zgłosić się do szpitala w Ostródzie.

Po przyjeździe, kobieta zgłosiła lekarzowi, jakie ma dolegliwości. — Powiedziałam, że mam dławicę piersiową i problemy z krążeniem — wyjaśniała nam kobieta, zaznaczając, że od kilku lat przyjmuje leki na serce.

Kobieta została przyjęta na oddział i wykonano u niej badanie na obecność koronawirusa.

Jak wspomina pani Anna, od samego początku nie czuła się dobrze w placówce, dlatego kiedy dowiedziała się, że nie jest zakażona koronawirusem, zdecydowała się jak najszybciej wypisać na własne żądanie.

I tu zaczyna się prawdziwy problem, bo kobieta nie zaczekała nawet na wypis. Ze szpitala pojechała na dworzec, by wrócić do Olsztyna. I właśnie tam zatrzymali ją policjanci. — Policjanci siedzieli w samochodzie, a ja czekałam na zimnie — opowiada pani Anna. I dodaje: — Nie mam do nich pretensji, bo takie dostali wytyczne. Byli dla mnie uprzejmi.

Kiedy po jakimś czasie do funkcjonariuszy dotarła informacja ze szpitala, że kobieta nie ma koronawirusa, pani Anna sądziła, że może spokojnie kupić bilet i pojechać do domu. Nic bardziej mylnego. Okazało się, że, jak opowiada kobieta, zdecydowano o wysłaniu karetki.

— Czekałam na zimnie ponad 3 godziny, zanim przewieziono mnie z powrotem do Ostródy. Na miejscu, po tym, jak już podpisałam wypis, zaproponowano mi, że mogę przenocować, ale powinnam wówczas zostać jeszcze kilka dni w szpitalu. Było już bardzo późno i nie miałam jak wrócić do Olsztyna, ale nie zgodziłam się na to, żeby zostać w szpitalu — relacjonuje pani Anna.

— Zapytałam ratowników z karetki, czy mogą mnie odwieźć, ale się nie zgodzili. Zadzwoniłam na policję w Ostródzie. Powiedzieli mi, że ustalą, co dalej. I w końcu dowiedziałam się, że zostanę odwieziona do domu karetką. Tym razem załoga nie miała już maseczek, bo nie stwarzałam zagrożenia — mówi kobieta. I dodaje, że jest jej bardzo przykro, kiedy czyta w internecie, że zachowała się nieodpowiedzialnie czy, po prostu, głupio.

Przypomnijmy, że dzisiaj od policjantów z Ostródy dowiedzieliśmy się, że...
- Wobec tej kobiety żadnych sankcji nie zastosowano - powiedziała nam Anna Balińska, oficer prasowy KPP Ostróda. - Szpital ma swoje wewnętrzne procedury i zgodnie z nimi zgłasza nam każdy przypadek samowolnego oddalenia się pacjenta.



Czytaj e-wydanie
Gazeta Olsztyńska zawsze pod ręką w Twoim smartfonie, tablecie i komputerze. Roczna prenumerata e-wydania Gazety Olsztyńskiej i tygodnika lokalnego tylko 199 zł.

Kliknij w załączony PDF lub wejdź na stronę >>>kupgazete.pl


Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (21) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Barbara #2889373 | 37.30.*.* 18 mar 2020 22:31

    O mój komentarz się nie spodobał:-) szpital odpowiada za pacjenta do momentu przekazania wypisu i opuszczenia go z terytorium szpitala, każdy się boi żeby się nie zarazić, to normalne w tej sytuacji ale ludzie też niech będą poważni, po pisali że tej pacjentce coś było a marzła 3 godz na zimnie? Kto normalny tak robi? Ani trochę Pani pacjentka nie dba o swoje zdrowie. I ten komentarz też krytykujcie,:-) i dalej zachowujcie się jak dzieci oszukując personel zatajając że możecie być zarażeni nowym koronawirusem a później muszą przejść kwarantannę, a później idziecie do lekarza żeby WAS ratował!!! Kto będzie ratował jeśli przez ludzi nie myślących będą w kwarantannie albo chorzy przez Was?? Czas zacząć myśleć, to nie boli:-) proszę krytykować tak jak poprzedni komentarz:-) nie zapominajcie że mamy wolność słowa, każdy pisze to co uważa za słuszne, brak słów na taką postawę i zachowanie, brawo! Samemu narażać się na gorsze choroby!

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. grab #2888636 | 5.172.*.* 17 mar 2020 23:09

    Nie można samowolnie wychodzić sobie ze szpitala, dopóki to nie zostanie ze szpitalem uzgodnione. Szpital za pacjenta odpowiada do momentu wypisania go.

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. Baja #2887557 | 188.146.*.* 16 mar 2020 06:00

    To powinnaś się cieszyć że karetka Cię odwiozła do domku, jak urodziłam w Olsztynie córki to mąż po mnie przyjeżdżał tak jak być powinno. To jakieś względy może miałaś:-) w różnych sytuacjach człowiek musi czekać i tyle, jak ostatni raz trafiłam do Olsztyna to tego samego dnia na oddział intensywnej terapii trafiła z innego szpitala kobieta ze świńską grypą i niestety odeszła. Ja leżałam na innym oddziale i personel też był inny i nie było mowy o przeniesieniu wirusa na ginekologię czy położniczy, także małe prawdopodobieństwo żebyś się tam zaraziła. A czekać trzeba wszędzie, przykro mi, taka prawda. Muszą się ludzie nauczyć czekania. A jak się powie to wypis przyślą pocztą i koniec tematu.

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. emerytka #2886432 | 88.156.*.* 14 mar 2020 10:50

    Leżałam w Szpitalu Miejskim w Olsztynie na Urologii od środy do soboty.. Kazali mi w sobotę iść do domu, a po wypis zgłosić się w środę w następnym tygodniu dopiero. To są praktyki szpitalne!

    Ocena komentarza: warty uwagi (2) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  5. gabrielle #2886427 | 83.5.*.* 14 mar 2020 10:44

    Przykro? Określenia typu nieodpowiedzialnie i głupio to są najłagodniejsze możliwe słowa, jakimi można nazwać takie zachowanie. Przez ten czas, policjanci i służby medyczne mogły zająć się kimś, kto realnie potrzebował pomocy, czy tez po prostu ODPOCZĄĆ. To nie, musieli zajmować się babą, która uznała, że ze szpitala można sobie tak po prostu wyjść. Jesteś nieodpowiedzialna, niepoważna, nierozsądna.

    ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

    Pokaż wszystkie komentarze (21)