środa, 12 sierpnia 2020. Imieniny Hilarii, Juliana, Lecha

Wiza do Kaliningradu? Nie tak łatwo

2019-11-21 07:13:00 (ost. akt: 2019-11-20 18:29:28)
Katedra Matki Bożej i św. Wojciecha w Kaliningradzie

Katedra Matki Bożej i św. Wojciecha w Kaliningradzie

Autor zdjęcia: Grzegorz Czykwin

Chcesz wybrać się w niedzielę do Kaliningradu? Teraz wiza jest bezpłatna i załatwiana od ręki w internecie — kusił kolega. — Chętnie, tam jeszcze nie byłem — odparłem. Sprawa okazuje się jednak wcale nie tak prosta.

Po telefonie kolegi przystąpiłem od razu do załatwienia formalności w internecie. Rosyjski MSZ wprowadził bowiem dla obywateli 53 państw z całego świata elektroniczny formularz wizowy, który ma całą procedurę ułatwić i przyspieszyć. Jedyny warunek jej dostania, to złożenie wniosku na co najmniej na cztery dni przed planowanym wyjazdem. Odnalezienie tego formularza przy pomocy wyszukiwarki internetowej było dziełem jednej chwili. Tak samo jak wpisanie tam swoich danych, numeru paszportu, daty jego ważności, wczytanie swojej fotografii przechowywanej w komputerze i tak dalej.

Przysłowiowe „schody” zaczęły się dopiero przy pytaniu: "Gdzie planujesz zatrzymać się podczas pobytu w Kaliningradzie?" No, bo co tu napisać? Jadąc na jeden dzień nie planuję przecież zatrzymywać się gdziekolwiek. Chciałbym tylko pozwiedzać trochę zabytki dawnego Królewca – w tym odbudowaną w latach 90. gotycką katedrę, zobaczyć mauzoleum Immanuela Kanta i może jeszcze Muzeum Oceanu Światowego albo słynny bazar centralny i położone nieopodal Muzeum Bursztynu... i wracać do Olsztyna.

Jednak internetowy formularz wizowy takiej opcji — bez zatrzymywania się u kogokolwiek — po prostu nie przewiduje. Mam do wyboru: albo hotel, albo osobę prywatną – i trzeba tu podać wszystkie możliwe dane: adres, numer telefonu i tak dalej. A bez wpisania tych danych nie mogę kontynuować procedury składania wniosku wizowego. Cóż zatem czynić w tej sytuacji? Kolega, który zaproponował wyjazd, kontaktuje się smsem ze znajomym Rosjaninem mieszkającym w Kaliningradzie i prosi go o podanie adresu itd. Raczej nie będzie czasu go odwiedzić podczas naszej krótkiej wizyty, ale przecież „święty Biurokracy” — jak nazywał go Melchior Wańkowicz — ma swoje wymagania, którym trzeba sprostać… i tyle. Potem wpisuję już tylko dane rosyjskiego znajomego mojego kolegi do formularza wizowego i czekam na dalszy ciąg wydarzeń. Ponieważ stało się to na sześć dni przed planowanym wyjazdem, mogę być chyba dobrej myśli.

Pozostaje tylko kwestia obowiązku podawania adresu naszego noclegu, także w sytuacji, kiedy takiego noclegu nie planujemy. Spróbowałem wyjaśnić to u źródła, czyli w rosyjskiej ambasadzie w Warszawie. Mój telefon odebrał funkcjonariusz mówiący bardzo dobrze po polsku, choć z silnym rosyjskim akcentem i zanim zdążyłem powiedzieć, o co mi chodzi spytał o moje nazwisko. Kiedy je podałem, uzyskałem numer telefonu do Wydziału Konsularnego. Tam jednak nikt nie odbierał. Po iluś nieudanych próbach, spróbowałem w końcu nawiązać kontakt z Konsulatem Rosyjskim w Gdańsku.

Tym razem miałem już więcej szczęścia. Urzędnik, z którym mnie połączono, poinformował mnie, że wprowadzony przez MSZ system internetowych formularzy wizowych działa dopiero od niedawna i w tej chwili zbierane są wszelkie informacje na temat jego funkcjonowania. Przyznał mi rację, że opisana przeze mnie sytuacja jest kłopotliwa dla turystów nie planujących noclegu w Kaliningradzie.

— Oczywiście może pan na przykład zarezerwować pokój w hotelu i potem z tej rezerwacji zrezygnować, ale zabiera to przecież czas. Zgodził się także przekazać do swojego zwierzchnictwa informację na temat tego problemu. Pozostaje już tylko czekać, aż rosyjski MSZ, twórca i administrator systemu elektronicznej rejestracji wizowej, doda tam opcję pt. „jednodniowy wyjazd bez noclegu”.

Łukasz Czarnecki-Pacyński

Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (13) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. gggg #2822436 | 5.173.*.* 22 lis 2019 10:47

    Ja p...., ale z tego redaktora niezaradny muł. No przygłup prawdziwy

    Ocena komentarza: warty uwagi (4) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. zniesmaczony #2822374 | 188.147.*.* 22 lis 2019 08:48

    z tego wynika, że łatwiej wyjechać do USA na drugą półkulę, niż za miedzę do Królewca...

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-3) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. ? #2822366 | 91.160.*.* 22 lis 2019 08:38

    Kto normalny jeździ do Rosji??

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-5) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. Mazur #2822282 | 83.9.*.* 21 lis 2019 23:57

    To jest tragedia ze stolica naszego regionu jest jednym wielkim syfem i potrzebujemy wizy! no... ale za to mozemy sobie pojechac do warszawki krzywe ploty poogladac

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-3) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  5. turysta #2822221 | 89.228.*.* 21 lis 2019 21:01

    Byłem na kilka godzin. Wpisałem 1szy_lepszy hotel w Kaliningradzie i po problemie. Zresztą to nam lepszy problem. Największym są polscy bandyci-przemytnicy na granicy...

    Ocena komentarza: warty uwagi (4) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

    Pokaż wszystkie komentarze (13)