Poniedziałek, 18 listopada 2019. Imieniny Klaudyny, Romana, Tomasza

Sejm potrzebuje młodości i dynamizmu

2019-10-21 18:23:14 (ost. akt: 2019-10-21 18:26:38)
Robert Gontarz w wyborach do Sejmu RP zdobył 7702 głosy, fot. archiwum prywatne

Robert Gontarz w wyborach do Sejmu RP zdobył 7702 głosy, fot. archiwum prywatne

Podczas pierwszej kampanii do Sejmu popełniłem masę błędów, ale udało mi się wyciągnąć z nich wnioski – mówi Robert Gontarz, najmłodszy poseł z Warmii i Mazur w Sejmie. – Chciałbym zaangażować się m.in. w budowę dróg i reformę służby zdrowia.

— W wyborach do Sejmu zdobył pan 7702 głosy. Spodziewał się pan takiego wyniku?
— Podczas kampanii robiłem swoje, starałem się nie myśleć o wyniku. Powiem szczerze, że chyba nie spodziewałem się, że wejdę do sejmu w tym roku. Startowałem z 14. miejsca na liście, a konkurencja była naprawdę duża, miałem mocnych kontrkandydatów, którzy reklamowali się bardziej niż ja. Przyznam się, że modliłem się do św. Judy Tadeusza i św. Rity, patronów do spraw trudnych i beznadziejnych.

— A jak na pana wygraną zareagowała rodzina, najbliżsi?
— Na pewno dominowały stres i radość. Pierwsze wyniki były nieoficjalne. Później przyszło niedowierzanie: „Ale czy na pewno?”. Aż w końcu radość, bo to jednak największy sukces w moim życiu.

— Pierwszy raz wystartował pan w wyborach do Sejmu w 2015 roku, zdobywając wówczas 2877 głosów. W ubiegłym roku odbyły się wybory do sejmiku województwa i w tych wyborach zdobył Pan już 7593 głosy. Co się zmieniło od 2015 r., że mieszkańcy postanowili obdarzyć pana większym zaufaniem?
— Myślę, że zadziałała stara benedyktyńska zasada: Ora et labora (łac. módl się i pracuj). Podczas kampanii pracowałem po 16 godzin dziennie, nawet podczas choroby. Od czasów szkolnych lubię wyzwania i działanie. Uwielbiam też grać w szachy, dlatego startując w 2015 roku wiedziałem, że nie dostanę się do Sejmu. Było to jednak cenne doświadczenie, które pozwoliło mi przetrzeć szlaki, a także pomogło przy wyborach do sejmiku. Podczas pierwszej kampanii do Sejmu popełniłem masę błędów, ale udało mi się wyciągnąć z nich wnioski. Jestem niezmiernie wdzięczny mieszkańcom za wsparcie, zwłaszcza w czasie kampanii, kiedy każda pomoc jest na wagę złota.

— Ciekawostką jest fakt, że będzie pan jednym z najmłodszych parlamentarzystów...
— Już się dowiedziałem, że najmłodszym. Chciałbym, żeby zawsze podążała ze mną pokora, chcę być otwarty, służyć ludziom. Chciałbym odwdzięczyć się za okazane mi zaufanie, robiąc coś dobrego dla naszego regionu. Może zabrzmi to jak banał, ale politykiem się bywa, a człowiekiem się jest. Jestem młodą osobą, myślę że w sejmie potrzeba młodości, dynamizmu, ale także niezwykle istotne jest doświadczenie.

— Jako poseł będzie Pan teraz na świeczniku. Nie obawia się pan potencjalnej krytyki?
— Jak każdy człowiek popełniam błędy, a krytyka chyba dla nikogo nie jest miła. Czasami jednak jest potrzebna. Nie mówię tu o hejcie, bo nim się szczególnie nie przejmuje, było go dużo zwłaszcza w kampanii wyborczej, niekoniecznie personalnie do mnie, ale do partii, z której startowałem. Mowa nienawiści nikomu nie służy, ale konstruktywną krytykę przyjmę z pokorą i będę ją głęboko analizował.

— Powiat działdowski po raz kolejny ma w Sejmie „swojego” posła. Będzie Pan wspierał lokalne władze? No i w jaki sposób chce pan zadbać o sprawy regionu?
— Czasami wydaje nam się, że mamy wspaniałe pomysły, a potem okazuje się, że są one oderwane od oczekiwań społecznych. Dlatego na pierwszym miejscu będę stawiał rozmowę, czy to ze starostą, burmistrzem, wójtami, ale przede wszystkim z mieszkańcami. Myślę, że wspólnie wypracujemy model współpracy i razem zrobimy coś dobrego.

— W jakich obszarach w Sejmie pan się widzi?
— Jest wiele kwestii: światopoglądowe, ekonomiczne. Chciałbym zaangażować się również w kwestię budowy dróg, np. drogi krajowej S16, która może stać się ekspresówką, reformy wymaga też służba zdrowia. Wiem, że nie da się zrobić wszystkiego od razu, że jest to proces, ale są to obszary, na których chciałbym się skupić.

— Od zawsze chciał pan być politykiem?
— W 2012 roku zostałem pierwszym w historii województwa warmińsko-mazurskiego młodzieżowym marszałkiem Sejmu. Wtedy po raz pierwszy pomyślałem, że to może być moja droga. Uwierzyłem, że mogę zrobić coś dobrego dla mieszkańców i naszego regionu. Nie uważam tego za przypadek, wierzę w kult Matki Boskiej Fatimskiej. Pierwszy raz zostałem wybrany 13 maja, a wybory do Sejmu odbyły się 13 października...

— Pochodzi pan z religijnej rodziny?
— Tak, religia była w naszym domu od zawsze, ale prawdziwą wiarę odkryłem kilka lat temu. Studiowałem dwa kierunki, nie zawsze było łatwo, w pewnym momencie przyszła myśl, że wierzyć trzeba na 100 proc. To pokazuje, że i porażka, i cierpienie mają w życiu sens.

— Z wykształcenia jest pan matematykiem i ekonomistą. W czerwcu wydał pan swój pierwszy tomik poezji zatytułowany „Droga 33”. Matematyka i poezja to nietypowe połączenie...
— Matematyczne twierdzenia, wzory, zadania wymagały pewnej równowagi. Dlatego zacząłem pisać wiersze. Pierwszy wiersz — „Odwaga” — powstał w drodze do kościoła. Pisanie pomogło mi wyrazić myśli i uporządkować emocje, które czułem w tamtym czasie. Jako dziecko lubiłem Brzechwę i Tuwima. Później poszedłem w nauki ścisłe, a na studiach przyszło natchnienie.

— Gdzie widzi pan siebie za 10 lat?
— Powiem szczerze, że nie zastanawiałem się nad tym. Nie spodziewałem się nawet, że w tych wyborach zostanę posłem, to dla mnie pozytywne zaskoczenie. Jest takie powiedzenie: człowiek planuje Pan Bóg się śmieje, więc moją dalszą drogę zawierzam Bogu.

Zuzanna Leszczyńska

Robert Gontarz
Jest najmłodszym parlamentarzystą w Sejmie. Urodził się w 1993 r., a wychował się i mieszka w powiecie działdowskim. Z wykształcenia matematyk i ekonomista. Autor tomiku wierszy „Droga 33”, w którym większość utworów ma charakter religijno-patriotyczny. Wielbiciel szachów i muzyki klasycznej.


Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (10) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. działdowianin #2807995 | 89.228.*.* 22 paź 2019 13:21

    DEWOCIK i nawiedzony, jeszcze od ziemi nie odrósł - to wystarczy na mandat do Sejmu; pewnie zyskał poparcie z ramienia KURWI z DZIAŁDOWA.

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. GYT #2807946 | 5.173.*.* 22 paź 2019 11:00

    To kto cię (p)ośle w końcu wybrał ? Ludzie, czy św. Rita ?

    Ocena komentarza: warty uwagi (2) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. Wacek. #2807899 | 95.160.*.* 22 paź 2019 09:24

    Pośle, zajmij się lepiej służbą zdrowia, bo od dróg mamy już wielu specjalistów.

    Ocena komentarza: warty uwagi (2) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. gm #2807874 | 109.241.*.* 22 paź 2019 08:39

    Ale się zdziwi kiedy zobaczy jak wygląda rzeczywistość w obecnym sejmie. Do kogo będzie się modlił?

    Ocena komentarza: warty uwagi (4) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  5. Jasio #2807712 | 83.9.*.* 21 paź 2019 20:08

    Taki młody a już pisior szkolony u Rydzyka.... szkoda...

    Ocena komentarza: warty uwagi (4) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

    Pokaż wszystkie komentarze (10)