Sobota, 19 października 2019. Imieniny Michaliny, Michała, Piotra

Znamy wyniki prawyborów

2019-10-10 20:02:25 (ost. akt: 2019-10-10 21:30:04)

Autor zdjęcia: Archiwum GO

Wicemarszałek Miron Sycz w okręgu wyborczym 34, poseł Jerzy Małecki w okręgu 35 i poseł Andrzej Maciejewski w kategorii senackiej. To zwycięzcy naszej akcji Prawybory 2019.

Każdemu z nich zadaliśmy te same cztery pytania.
1. Co najbardziej jest potrzebne naszemu regionowi?
2. Jaki jest największy problem, z którym w swojej pracy spotykają się parlamentarzyści?
3. W jaki sposób nabiera pan sił? Czy jest jakieś szczególne miejsce, które uważa pan za najlepsze do wypoczynku?
4. Czy zawsze chciał pan być politykiem? Kim chciał pan być w dzieciństwie?

Wicemarszałek województwa Miron Sycz, kandydat na posła KWK Koalicja Obywatelska:
1. Zdecydowanie najbardziej naszemu regionowi jest potrzebna poprawa infrastruktury drogowej. Szczególnie dróg powiatowych i dokończenie remontu dróg wojewódzkich. Bolączką, którą trzeba załatwić jak najszybciej, jest też trudność w dostępie do lekarzy specjalistów i sytuacja służby zdrowia na naszym terenie.

2. Byłem posłem, jestem teraz ciągle samorządowcem. Z tej perspektywy mam pełniejsze spojrzenie. Zadaniem parlamentarzystów jest stanowienie prawa. Często jednak warto popatrzeć właśnie z perspektywy samorządowca. I ta rola samorządowa powinna być przez parlamentarzystów wzmacniana. To ten problem obecnie niezbyt rozumiany, bo jest wielka pokusa, żeby myśleć jedynie o umacnianiu władzy centralnej. I to jest jeden z głównych problemów, z którym borykają się parlamentarzyści rozumiejący rolę samorządów.

3. Nic nie zastąpi spotkania z rodziną i przyjaciółmi. Dzięki Bogu, ja takich mam i zawsze mogę na nich liczyć. Taką formą relaksu, którą sobie niezwykle wysoko cenię jest praca fizyczna. Najlepiej na traktorze. Jak usiądzie się, założy kosiarkę albo pług i ruszy do przodu, to jest naprawdę dla mnie wielka radość. Widać przy tym od razu efekty pracy. Ogólnie cenię też bardzo ludzi pracujących fizycznie.

4. Z tą polityką u mnie to było tak, że realizowaliśmy jedno konkretne zadanie w społeczności, wśród której żyję. Nasze działania były skuteczne. Od tego momentu coraz więcej osób, z którymi wzajemnie sobie zaufaliśmy zachęcało mnie żebym zajął się tą tak zwaną dużą polityką. Tak zrobiłem i tak zostało. Co do chłopięcych marzeń, to na początku chciałem być krawcem, tak jak mój ojciec. Potem chciałem być rolnikiem, bo mam wpojoną miłość do ziemi i pracy na niej. Chciałem być też muzykantem i to ostatnie marzenie w pewnym sensie spełniłem, bo uwielbiam śpiewać i na spotkaniach z przyjaciółmi to dziecięce marzenie realizuję.



Poseł Andrzej Maciejewski, kandydat na senatora KW Prawica:
1. Uczciwi i działający na rzecz Warmii i Mazur politycy, którzy nie myślą jedynie o obsadzaniu stanowisk swoimi ludźmi, ale o zrobieniu czegoś dobrego dla nas tu mieszkających. Oczywiście to nie jest zarzut wobec jednej konkretnej partii politycznej, ale raczej stwierdzenie faktu, który dotyczy wszystkich większych sił politycznych. Zwycięstwo w wyborach nie powinno być jedynie okazją do dzielenia łupów, a niestety tak zazwyczaj bywa i to niezależnie kto wygrywa. Trzeba dobrych posłów i senatorów, którzy to rozumieją.

2. Wolałbym powiedzieć, co uważam za największy problem dla regionu. To bez dwóch zdań drogi. Sprawa komunikacji na naszym terenie jest kluczowa. Bez szybkich i sprawnie przeprowadzonych inwestycji czeka nas dalsza zapaść i ucieczka mieszkańców. Najwyższy czas zamiast mówić, zacząć działać. Kolejna sprawa, to kwestia oświaty, która wymaga dofinansowania, a nauczyciele powinni być lepiej opłacani. Oni uczą kolejne pokolenia, od których wykształcenia zależy rozwój kraju.

3. Mam dwie metody na łapanie sił. Po pierwsze czasem lubię się dobrze wyspać. Deficyt snu na dłuższą metę jest bardzo wyniszczający. Po drugie: dobra książka jest dla mnie niezastąpionym relaksem. A co do miejsca, to oczywiście jest to dom, w którym mogę spędzić czas z bliskimi.

4. Trochę się waham, czy odsłonić karty…. ale do matury chciałem być księdzem. Poważnie o tym myślałem. Potem jakoś wyszło inaczej. Zacząłem studia i inne życie, które te myśli jakoś wywiały z głowy. W samą politykę wszedłem dosyć wcześnie, angażując się właśnie już w okresie studenckim w pracę w samorządzie lokalnym.



W latach 2016-2019 rząd przeznaczył ok. 2,3 mld zł na dofinansowanie infrastruktury sportowej, a wsparciem Ministerstwa Sportu i Turystyki zostało objętych około 6 tys. obiektów sportowych w całej Polsce  — mówi Jerzy Małecki, Poseł na Sejm RPPoseł Jerzy Małecki, kandydat na posła KW Prawo i Sprawiedliwość:
1. Są widoczne zmiany na lepsze. Trzeba nam najbardziej konsekwentnego działania w celu doprowadzenia tych zmian do końca. A naprawdę jest jeszcze sporo do zrobienia. Dziedzin, w których zaczęło się ruszać do przodu, jest wiele. Widać, jak ruszyliśmy z budową dróg. To przecież jedno z najważniejszych zadań. Jak sieć transportowa będzie zbudowana, to Warmia i Mazury ożyją. Wiele wysiłku zostało włożone też w pobudzanie gospodarki. Ja cały czas przypominam o tym, jak wiele firm korzysta z oferty działania w specjalnych strefach ekonomicznych. To są tysiące nowych miejsc pracy.

2. No cóż. Trzeba przyznać, że i w pracy posła pojawiają się kłopoty w działaniu. Nie zawsze udaje się przekonać cały klub poselski, do tego, co samemu uważa się za najważniejsze w danej chwili. Ale to też świetna okazja do nauczenia się działania zespołowego. To tak trochę, jak w sporcie. Żadna drużyna nie wygrywa meczu, jeżeli każdy zawodnik gra, jak chce, a nie jak powinien. Ta nauka bywa czasem trudna, ale jak już wejdzie w krew, to naprawdę jest łatwiej działać.

3. Naprawdę lubię kontakt z przyrodą. Uwielbiam Mazury i ich piękno. I właśnie razem z rodziną staramy się ładować akumulatory, czerpiąc radość z wypoczynku na łonie natury. Poza tym każda z chwil, którą można spędzić z całą rodziną, jest dodatkową motywacją do działania. To są takie naturalne i chyba u wszystkich podobne upodobania i metody na odpoczynek.

4. Mam w swoją naturę wpisaną aktywność. Oczywiście w tym, nazwijmy to głębokim dzieciństwie, jak każdemu chłopakowi, imponowali mi strażacy, czy żołnierze. Już w dorosłym życiu angażowałem się w to, co dzieje się wokół mnie. Tak już mam. Mając kontakt z wieloma ludźmi i działając w wielu sprawach musiałem w końcu zetknąć się z polityką i szybko połknąłem tego bakcyla.





SK
Polub nas na Facebooku:

Zobacz także