Poniedziałek, 18 listopada 2019. Imieniny Klaudyny, Romana, Tomasza

Czy Polska jest krajem prawnych absurdów?

2019-09-19 20:02:08 (ost. akt: 2019-09-20 01:02:03)

Autor zdjęcia: pixabay

Z naszych obserwacji wynika, że wiele z przepisów zostało tak skonstruowanych, że nie sposób ich racjonalnie zinterpretować.

W kodeksie wykroczeń znajdziemy zakaz przebywania na drodze dziecka poniżej siódmego roku życia. Konkretnie chodzi o to, że nie można dopuścić tak małego dziecka do przebywania na drodze publicznej. W zasadzie o istnieniu przepisu wie bardzo niewiele osób, a policja tak rzadko karze za jego nieprzestrzeganie, że nie prowadzi na ten temat praktycznie żadnych statystyk.

Na czym polega kuriozum? Na pytaniu skierowanemu przez Sąd Rejonowy w Sokółce do Trybunału Konstytucyjnego. Bo zakaz jest tak skonstruowany, że rodzic popełnia wykroczenie gdy... prowadzi dziecko za rękę po chodniku, wiezie je autem, albo jedzie z nim komunikacją miejską.

To, że wniosek o ukaranie na tej podstawie trafił w ogóle do Sądu Rejonowego w Sokółce też jest czymś niespotykanym, bo praktycznie się w Polsce nie zdarza. Gdyby jednak nie to, że sąd musiał zanalizować materiał dowodowy, nie zadałby kluczowych pytań. Omawiany wniosek dotyczył dwóch kobiet, które oskarżono o zezwolenie dzieciom na poruszanie się wiejską drogą.

Czym jest droga?

Sąd Rejonowy w Sokółce pyta o zgodność z konstytucją artykułu 89 k.w., który mówi o tym, że odpowiedzialności podlega ten, „kto, mając obowiązek opieki lub nadzoru nad małoletnim do lat 7, dopuszcza do przebywania małoletniego na drodze publicznej lub na torach pojazdu szynowego.”

Jak informuje „Dziennik Gazeta Prawna” wątpliwości dotyczą zgodności z prawem do wychowania dziecka, które powinno uwzględniać stopień jego dojrzałości i prawem do swobodnego poruszania się.

Gdyby dosłownie potraktować artykuł 89, to nie można dziecka przewozić nawet wózkiem. Sąd zwrócił uwagę, że w przypadku torowiska co prawda jasno ograniczono miejsce przebywania do torów, ale w przypadku drogi publicznej nie mówi się tylko o jezdni, bo jest jeszcze chodnik czy pobocze.

A dopuszczenie?

Określone w przepisach „dopuszczenie do przebywania”, to — najprościej mówiąc — zezwolenie. I nieważne czy dziecko jest pod opieką dorosłych, czy nie. Bo tego też w przepisie nie określono.
Jak podaje DGP: „Funkcjonowanie w systemie prawnym art. 89 k.w. w aktualnym brzmieniu prowadzi do absurdalnej sytuacji, bowiem staje się on podstawą do karania wszystkich, którzy ze swoimi pociechami poruszają się po drogach publicznych lub torach pojazdu szynowego w jakiejkolwiek formie i bez znaczenia, w jakim celu”.

Przepisy nie rozstrzygają nawet kwestii opieki, a poza tym z góry określają przebywanie małoletnich do lat 7, jako niebezpieczne. O dziwo — poprzednie przepisy były dużo lepiej skonstruowane, a przestały obowiązywać w 1972 roku, gdy w życie wszedł kodeks wykroczeń. Wówczas przepis mówił, że grzywna grozi osobie zostawiającej dziecko do lat 7 bez opieki na drodze (ulicy). Jasno określono więc obszar, w którym dziecko nie może przebywać.

Wykroczenie, czy nie?

Art. 89 k.w. jest po prostu źle napisany, ale według niektórych prawników w zasadzie nie można uznać prowadzenie dziecka za rękę po chodniku za wykroczenie. A to dlatego, że nie ma społecznej szkodliwości czynu. Cała sprawa rozbija się tak naprawdę o kwestię brzmienia przepisu i jego stosowania. A to dwie różne sprawy. Skoro nawet Sądy wysyłają zapytania o zgodność przepisów z Konstytucją rodzi się pytanie: czy nikt tego przed legislacją nie sprawdza?

To nie jedyny przypadek

Naszych czytelników zapytaliśmy jednak o inne absurdy prawne i martwe przepisy.
„Masz prawo jazdy kategorii D. Możesz wieźć 96 osób, ale nie wolno ci kierować własnym autem” — pisze pani Aleksandra na Facebooku.

A to dlatego, że od kierowania samochodem osobowym jest... kategoria B prawa jazdy.
— Nikt nie sprząta po psach, mimo że przecież są odpowiednie przepisy — zauważa pan Mateusz. — Ale kto ma czas tego pilnować? To mocno indywidualne, bo albo się komuś chce, albo nie. Częściej to drugie.

— Irytuje mnie przejeżdżanie rowerami po przejściach dla pieszych. Od lat się o tym mówi, a policja nawet jak widzi, nie reaguje — twierdzi pani Martyna. — To samo jest z paleniem na przystankach. Niby nie można, a nadal palą. Bo czemu mają nie palić, skoro nikt tego nie sprawdzi? Taki przepis dla przepisu — podsumowuje.

PJ

Małgorzata Połubińska, radca prawny:
Małgorzata Pałubinska— Przepis został źle sformułowany, ponieważ zgodnie z przepisami kodeksu drogowego do drogi zaliczają się również takie elementy jak pobocze, chodnik, droga dla pieszych, droga dla rowerów i torowisko pojazdów szynowych. Brak zawężenia miejsca wykroczenia do któregoś z tych elementów oznacza wprost, że dziecko do lat 7 nie może przebywać na żadnej części drogi, w tym także na chodniku i drodze przeznaczonej wyłącznie dla pieszych. Ponadto, przepis nie wskazuje, że chodzi o przebywanie dziecka bez opieki, a zapewne taki był zamysł ustawodawcy. W obecnym stanie prawnym przepis jest sformułowany na tyle nieprecyzyjnie, że prowadzi do absurdalnych sytuacji.

Moim zdaniem praktyczne zastosowanie ww. przepisu może być marginalne. Zgodnie z art. 1 Kodeksu wykroczeń elementem warunkującym poniesienie odpowiedzialności za wykroczenie jest społeczna szkodliwość czynu. Chodzi o to, że popełnieniu czynu zabronionego towarzyszy pewien ujemny ładunek świadczący o negatywnym odczuciu tego czynu przez społeczeństwo. W sytuacji, gdy czyn nie jest społecznie szkodliwy, a tak należałoby z pewnością zakwalifikować spacer z dzieckiem za rękę po chodniku, nie można mówić o popełnienia wykroczenia.

Do podstawowych założeń wykładni prawa należy założenie o racjonalności prawodawcy. Zakłada ono, w pewnym uproszczeniu, istnienie takiego prawodawcy, który tworzy przepisy w sposób sensowny, racjonalny i celowy. Niestety, proces stosowania prawa przekonuje, iż to założenie często jest fikcją. Duża ich ilość znajduje się w prawie drogowym czy prawie podatkowym, ale moim zdaniem obecnie nie ma dziedziny prawa która byłaby wolna od absurdalnych przepisów.
Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (13) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Zachariasz #2794383 | 5.173.*.* 22 wrz 2019 08:44

    W kodeksie cywilnym zastaniesz paragrafy z wczesnego Gomółki 1962.Zob.na jaki paragraf się podpisujesz autentyczność zeznania pisma urzędowego?

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. Zofia 87 lat #2794381 | 5.173.*.* 22 wrz 2019 08:34

    Po obejrzeniu program minęła 20 TVN 24 Polska przynajmniej prezes NIK Marian Banaś nierządem stoi?.Kto to słyszał że minister finansów, szef administracji finansowej w jednym wynajmuje budynek z pokojami na godzinę?.Gdzie służby ABW,CBA?

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. @bur #2794258 | 83.6.*.* 21 wrz 2019 18:39

    bo większość w Rzeczypospolitej Polskiej mają ludzie wychowani w ruskim zaborze, o wschodniej, azjatyckiej mentalności. Kiedy w Wielkopolsce zobaczyli z kim mają do czynienia chcieli takiej samej autonomii jak Śląsk

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. bur #2794131 | 83.6.*.* 21 wrz 2019 11:17

    Prawo jest dobrze tworzone, tylko trafia do sejmu a tam wiekszosc stanowia od zawsze nauczyciele. Moze i potrafia interpretowac wiersze wg wskazan komisji egzaminacyjnej ale tworzyc prawa nie potrafia. Prawo jest tez tak robione zeby zwyklych ludzi doic i karac a grube ryby puszczac wolno. Jak u ruskich

    Ocena komentarza: warty uwagi (4) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  5. Zofia #2793989 | 188.147.*.* 20 wrz 2019 21:08

    Sądy (anty)rodzinne w Polsze ignorują prawo dzieci do wychowywania ich przez oboje rodziców w przypadku ich rozstania!!! Sądy (anty)rodzinne w Polsze dyskryminują mężów i ojców!!!

    Ocena komentarza: warty uwagi (3) ! - + odpowiedz na ten komentarz

Pokaż wszystkie komentarze (13)