Tu nie ma miejsca na pomyłki

2019-08-26 10:28:37(ost. akt: 2020-01-29 14:25:19)   Artykuł sponsorowany
dr n. med. Magdalena Krajewska-Włodarczyk

dr n. med. Magdalena Krajewska-Włodarczyk

Autor zdjęcia: Zbigniew Woźniak

Bóle stawów towarzyszą człowiekowi od wieków. Jest jednak schorzenie, które wymaga bardzo szybkiej diagnostyki i natychmiastowego leczenia. Czym jest młodzieńcze idiopatyczne zapalenie stawów i dlaczego jest tak niebezpieczne, tłumaczy dr n. med. Magdalena Krajewska-Włodarczyk, koordynator Oddziału Reumatologicznego Miejskiego Szpitala Zespolonego w Olsztynie, wojewódzki konsultant w dziedzinie reumatologii.
— Pani doktor, czym jest młodzieńcze idiopatyczne zapalenie stawów?
— Jest to najczęstsza reumatyczna choroba u dzieci i młodzieży o podłożu immunologicznym. Precyzyjnie mówiąc, jest to cała grupa chorób, która obejmuje większość zachorowań na przewlekłe, zapalne choroby stawów w wieku do 16 roku życia. Szacuje się, że około 10 proc. wszystkich chorych na choroby reumatyczne stanowią dzieci i młodzież.

— Jak przebiega ta choroba?
— U dzieci przebieg młodzieńczego idiopatycznego zapalenia stawów jest często podstępny, zaskakujący. W zależności od klinicznej postaci może być zajęty jeden staw – najczęściej kolanowy, może być przebieg z obrzękami wielu stawów, a może również przybierać postać z dominującymi objawami ogólnymi: gorączką i bardzo złym stanem dziecka. Chorują dzieci w różnym wieku, nawet kilkumiesięczne niemowlęta. Często małe dzieci nie zgłaszają żadnych dolegliwości bólowych. Kiedy ruchliwe dziecko zaczyna utykać, najczęściej w pierwszej kolejności jest kierowane do ortopedy z podejrzeniem urazu. A to może odwlekać postawienie odpowiedniego rozpoznania i zapoczątkowanie leczenia. Pojawiają się obrzęki i ograniczenia ruchomości zajętych stawów, może dochodzić do zaburzeń wzrastania. Młodzieńcze idiopatyczne zapalenie stawów ma charakter ogólnoustrojowy i obejmuje całe dziecko, a zapaleniom stawów często towarzyszą inne, pozastawowe powikłania. Częstym, bardzo poważnym powikłaniem jest zapalenie błony naczyniowej oka. O ile u dorosłych takie zapalenie przebiega w sposób bardzo gwałtowny, z bólem, światłowstrętem i łzawieniem, czyli objawami, których nie da się przeoczyć, to u dzieci zapalenie błony naczyniowej często jest nieme. Nie występują typowe ostre objawy, a dziecko zaczyna tracić wzrok. Kiedy dotyczy to kilkulatka, zaburzenia wzroku mogą długo zostać niezauważone.

— Jakie najgorsze powikłania występują w związku z tą chorobą?
— Jeśli chodzi o zajęcie układu kostnego, to oczywiście jest to kalectwo, przy zapaleniu błony naczyniowej – ślepota. Natomiast jest też postać kliniczna, która może przebiegać bardzo gwałtownie z uogólnionym procesem zapalnym, trudno poddającym się leczeniu. Jeśli pacjent nie otrzyma natychmiastowej pomocy w specjalistycznym ośrodku, wówczas może nawet skończyć się zgonem. Tu nie ma miejsca na pomyłki.

— Jak często występuje choroba?
— Nie jest to częsta choroba, ale jednak jest obecna. Według statystyk szacuje się, że 1-2 dzieci na 1000 choruje na młodzieńcze idiopatyczne zapalenie stawów. Przy czym dziewczynki chorują 2-3 razy częściej niż chłopcy.

— Na co szczególnie powinni zwrócić uwagę rodzice?
— Obrzęk stawu, upośledzenie ruchomości w stawie, czy zmiana chodu. Jeśli dziecko zaczyna inaczej chodzić, zaczyna się potykać, utykać czy oszczędzać nóżkę, to powinno zaniepokoić rodziców. Zazwyczaj szybciej diagnoza ustalana jest w postaci z zajęciem wielu stawów. Przede wszystkim kluczowa jest czujność rodzica i świadomość lekarza pierwszego kontaktu, który szybko skieruje dziecko do ośrodka reumatologii dziecięcej.

— Czy dziecko może mieć w przyszłości normalne życie?
— W odróżnieniu od zapaleń stawów występujących u dorosłych, takich jak reumatoidalne zapalenie stawów czy inne przewlekłe zapalenia, w młodzieńczym zapaleniu w wyniku szybko wdrożonego, skutecznego leczenia możemy uzyskać nie tylko długotrwałą remisję, ale nawet wyleczenie. Dziecko rośnie, rozwija się prawidłowo, fizycznie absolutnie nie odstaje od grupy rówieśniczej, biega, skacze i jest po prostu zdrowe. A potem jest dorosłym i zdrowym człowiekiem, który normalnie może funkcjonować w społeczeństwie.


Fot. Zbigniew Woźniak
Badanie USG jest bezpieczne i może być powtarzane w zależności od potrzeb

— Jak wygląda leczenie w Olsztynie?
— Dobór leczenia zależy od postaci klinicznej choroby i aktywności. Najważniejszą kwestią jest szybkie wdrożenie odpowiedniego leczenia. W Olsztynie mamy bardzo dobry ośrodek reumatologii dziecięcej w Wojewódzkim Specjalistycznym Szpitalu Dziecięcym, gdzie dzieci otrzymują specjalistyczną pomoc i skuteczne leczenie. Po ukończeniu 18 roku życia ci młodzi ludzie przechodzą pod naszą opiekę. Dotyczy to również najciężej chorych osób, otrzymujących leczenie biologiczne. Dzięki wręcz wzorcowej współpracy ze Szpitalem Dziecięcym jesteśmy odpowiednio wcześniej informowani o osiągnięciu przez młodego człowieka dorosłości i możemy przygotować się na przejęcie takiego pacjenta.

— Jakie badania pomagają zdiagnozować młodzieńcze zapalenie stawów?
— Diagnostyka zapaleń stawów u dzieci wymaga wykonania szeregu badań, w tym badań wykluczających inne choroby. W ocenie stawów podstawą jest badanie kliniczne, natomiast podstawowym badaniem obrazowym u dzieci jest badanie ultrasonograficzne, które pozwala stwierdzić aktywny stan zapalny, obserwować przebieg choroby i skuteczność leczenia. Badanie USG jest bezpieczne dla dziecka i może być powtarzane w zależności od potrzeb.

— Ostatnio wasz szpital otrzymał nowy sprzęt do badań USG.
— Tak i bardzo się z tego cieszymy. Fundacja WOŚP przekazała do naszego ośrodka jeden z aparatów ultrasonograficznych o wartości około 100 tysięcy złotych, przeznaczony do badania dzieci z młodzieńczym idiopatycznym zapaleniem stawów, dedykowany dla osób w grupie przejściowej (18-23 lata), które kończą opiekę w ośrodku pediatrycznym. Sprzęt jest bardzo dobry jakościowo i praca na nim sprawia przyjemność. Wszystkie hospitalizowane w naszym ośrodku osoby chorujące na młodzieńcze idiopatyczne zapalenie stawów mogą mieć wykonywane badania tak często, jak tylko jest to potrzebne. Jesteśmy za to ogromnie wdzięczni Fundacji.