Poniedziałek, 23 września 2019. Imieniny Bogusława, Liwiusza, Tekli

VW Phaeton – auto, które wyprzedziło swoją epokę

2019-08-26 08:59:39 (ost. akt: 2019-08-26 09:01:30)
By M 93 - Fotografia własna, Attribution, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=7286651

By M 93 - Fotografia własna, Attribution, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=7286651

Autor zdjęcia: By M 93 - Fotografia własna, Attribution, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=7286651

Są sytuacje, w których marki mocno ewoluują i pewne produkty po prostu do nich nie pasują. Volkswagen w swoich pierwotnych zamierzeniach miał być autem dla ludu. Do dziś wiele modeli koncernu z Wolfsburga idealnie sprawdza się jako codzienne samochody dla typowego Schmita czy Kowalskiego. Jest jednak jeden model, którego ambicje sięgały absolutnie wyżej – VW Phaeton.

Jego nazwa nawiązuje do mitologicznego Faetona - syna Heliosa, który tak niebezpiecznie prowadził rydwan słońca, że mógł podpalić niebo i ziemię.
Ten samochód miał być najlepszym autem świata. Jego płytę podłogową montowano później w Bentleyach, zawieszenie i napęd 4x4 to rozwiązanie zaczerpnięte z Audi A8. Jednym słowem postanowiono stworzyć auto marzeń.

Czy to się udało? Trudno jednoznacznie stwierdzić. VW Phaeton mógłby być ciekawym casem do analizy tego na ile marka i marketing mają wpływ na postrzeganie i sprzedaż auta. Czy to auto miało prawo porównywać się z flagowymi modelami Audi czy BMW? Zdecydowanie tak. Dlaczego zatem nie odniosło aż tak rynkowego sukcesu? Być może odpowiedzią będzie to, że na klapie silnika nie miało po prostu bardziej renomowanego znaczka marki uznawanej za premium? Sam Phaeton natomiast bez dwóch zdań był autem premium i niejeden konkurent mógł mu pozazdrościć.

Choć wyniki sprzedażowe nigdy nie były nadzwyczajne, to jednak do dzisiaj kilka lat po zakończeniu produkcji (2016 rok) Phaeton może pochwalić się sporą liczbą nie tyle kierowców , co wręcz fanów.

Osoby, które dzisiaj chciałyby zakupić ten model z pewnością mogą liczyć na komfort jazdy niespotykany w innych modelach VW. To auto dla osób, które patrzą nie tylko na znaczek ale na realną funkcjonalność auta i potrafią liczyć. Nie znajdziecie dzisiaj drugiego auta w podobnej cenie , które w wieku 17 lat (a tyle mają najstarsze egzemplarze) miałoby w ofercie wentylowane fotele, nawigację satelitarną czy system kontroli wilgotności powietrza. To auto powinno nosić ksywkę VW Fenomen, gdyż było fenomenalnie wyposażone i absolutnie wyprzedzało swoją epokę. Silniki 3. 0 V6 o mocy 245KM to również coś co spotkacie tylko w naprawdę dobrze wypozycjonowanych autach klasy premium.

Dla kogo ten samochód? To propozycja dla osób, które cenią sobie komfort, i wiedzą czego mogą oczekiwać po Phaetonie. Na pewno nie jest to auto dla każdego. Choć w tej cenie nie znajdziemy samochodów innych marek premium, to jednak należy pamiętać, że to JEST klasa premium i utrzymanie tego auta będzie wyższe niż w przypadku zwykłego golfa. Dla osób nie bojących się wyjść poza schematy jest to propozycja, którą warto rozważyć.

Partnerem cyklu "Auta Premium" jest Mazurek Premium Cars. Poznaj świat samochodów klasy premium, poznaj ofertę Mazurek Premium Cars
Polub nas na Facebooku:

Komentarze (1) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. automaniak #2793285 | 185.138.*.* 19 wrz 2019 11:48

    Chyba właściciel auta ma problem z odsprzedażą i stąd ten pochlebny artykuł. A prawda jest taka, że: 1) awarie czujników i problemy z drugim z akumulatorów są na porządku dziennym 2)w pneumatyce przy większych przebiegach psują się kompresory (regeneracja: 2 tys. zł); drogie w wymianie są miechy zawieszenia (11 tys. zł za jeden w ASO) 3)psują się w nim wyświetlacze, a także przycisk „awaryjnych” (używka od 1 tys. zł) 4) najgorszym motorem jest 5.0 V10 TDI – silnik ten ma problemy z gładziami cylindrów. Wysoki moment obrotowy (750 Nm) niszczy też skrzynię biegów 5) osiągi podstawowych wersji są mocno przeciętne i ostają od konkurentów, co wynika z ogromnej masy własnej 6) koszty utrzymania - to skarbonka bez dna. Podsumowując, tak jak napisałem na wstępie Chyba właściciel auta ma problem z odsprzedażą i stąd ten pochlebny artykuł.

    ! - + odpowiedz na ten komentarz